Pokemon Crystal Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 



Poprzedni temat «» Następny temat
The Szop Must Go On!
Autor Wiadomość
Galliusz 
Do some magic





Wiek: 23
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 592
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2017-08-25, 10:03   

Kolejna porcja informacji od już nieco zniesmaczonej moim potokiem pytań Lunamon. Według niej, zostałam wpakowana w tą kabałę najpewniej zupełnie przypadkowo. Piękne mi zrządzenie losu. Szczerze mówiąc nie bardzo mnie obchodziło, że ta małpa, ten Etemon, czy jak mu tam, jest uzurpatorem. Niemniej poczułam do niego nienawiść, gdy dowiedziałam się, że zmuszał do walki swych więźniów z nudów oraz żeby zrobić miejsce w lochach. A ja myślałam, że kilku chłopaków z mojej szkoły to dupki. Niestety nie powiedziała mi za wiele o tym Dukemonie, który nas uratował. Twierdziła, że ma dług wdzięczności wobec Dorumona. Jakoś nie bardzo w to wierzyłam, patrząc na dziecinne zachowania smoka. W każdym razie został chyba skazany na wygnanie i najwidoczniej nie miał w planie ratować wtedy kogoś więcej niż Dorumona. Trochę się wzdrygnęłam, gdy Lunamon powiedziała, że więcej o Dukemonie mogę się dowiedzieć od niego. Jakoś nie wyobrażam sobie, że to wielkie coś o wyglądzie rycerza chciało ze mną gadać. Czekał mnie też zawód w kwestii zaspokojenia mojej ciekawości w sprawie tego pełnego potworów miejsca. Kobieta twierdziła, że się na tym nie znam. Może jest przyjazna teraz, ale nawet tego stworzenia nie chciałabym zirytować. Zaoferowała za to, że może mi poopowiadać o historii.
- Niech będzie. Mogę posłuchać – odpowiadam na jej propozycję.
W międzyczasie poczułam szarpnięcie łańcucha. Ten, z którym mnie ten kawał metalu łączył, wygrzebał spod łóżka zabawkę i chciał żebym mu ją rzuciła. Z westchnieniem rzucam ją, ale na taką odległość, by metal się nie skończył i zwierzak nie zwalił mnie z łóżka. Wskazuję Lunamon na łańcuch.
- A tego nie dałoby się jakoś pozbyć?
_________________


Karta Postaci
Box | Bank | Galeria Sław
Jezioro | Kopalnia | Ogród
KP Pokemona
 
 
   Podziel się na:     
DJSonaX 
Agony's Embrace




Starter: Poochyena
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Lip 2016
Posty: 462
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 2/5/7
Wysłany: 2017-09-02, 21:51   

Lunamon spojrzała wymownie na łańcuch, najwyraźniej spodziewała się tego tematu, ale nie znaczyło to, iż była gotowa go podjąć.
- Cóż moje dziecko. - Zaczęła niepewnie, szukając odpowiednich słów. - Skoro sam Dukemon nie potrafił się pozbyć łańcucha, obawiam się, że to niemożliwe. - Rzekła zasmuconym głosem, ale starała się to ukryć.
W międzyczasie Dorumon rzucił się za rzuconą przez ciebie zabawkę, podniósł ją niczym wierny piesek. Miał już ją ci przynieść, ale wtedy przerwała mu Lunamon, która pochwyciła smoczka i zaczęła głaskać go po pyszczku. Biały stworek był niewiele większy od fioletowego, więc wyglądało to dość uroczo, jak małe dziecko z małym zwierzątkiem.
- Dorumon to wspaniały towarzysz. - Mówiła, ciągle głaszcząc go. - Może się wydawać specyficzny, ale serce ma w dobrym miejscu, a to liczy się najbardziej.
Lunamon zaprzestała pieszczot, a smoczek automatycznie podbiegł do ciebie, aby dać ci zabawkę.
- Wiem, że może to zabrzmieć dla ciebie dziwnie, ale może... nie traktuj tego jak coś złego... może nie patrz na to jak brzemię, ale jak okazję na coś niezwykłego. Zaakceptuj go i pogódź się z tym. Może to nie usunie łańcucha, ale sprawi, że nie będzie ci ciążył. - Zakończyła ze słodko gorzkim uśmiechem.
_________________
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic





Wiek: 23
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 592
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2017-09-05, 17:34   

Ku mojemu wielkiemu zawodowi, Lunamon orzekła, że ani ona, ani nawet ten wyglądający na silnego Dukemon nie potrafią się tego pozbyć. Mój boże, z czego to jest zrobione? A Dorumon pobiegł za zabawką jak psinka i ją zaaportował. Kiedy wracał mi zabawkę oddać, Lunamon go zatrzymała i go głaskała, tłumacząc mi potrzebę zaakceptowania zwierzaka słowami, które pamiętałam z bajek dla dzieci. Tylko trochę racji w tym jest. Skoro nie mogę się pozbyć łańcucha, muszę się pogodzić z tym, że jestem uwiązana do tego zwierzaka, bo inaczej trafi mnie szlag nim wykombinuję jak się tu znalazłam i jak stąd wyjść. Po chwili wahania, głaszczę stwora po jego fioletowym pysku.
- Cóż masz rację – odpowiadam Lunamon.
- A ty co na to? Spróbujemy się zaprzyjaźnić? – zwracam się do Dorumona.
_________________


Karta Postaci
Box | Bank | Galeria Sław
Jezioro | Kopalnia | Ogród
KP Pokemona
 
 
   Podziel się na:     
DJSonaX 
Agony's Embrace




Starter: Poochyena
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Lip 2016
Posty: 462
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 2/5/7
Wysłany: 2017-09-07, 12:50   

- Tak!...Tak! - Krzyknął Dorumon, który zaczął intensywnie wwiercać się w twoje ramiona. Przez to wszystko praktycznie zapomniałaś jak miłe w dotyku było jego futerko. Smoczek promieniował ciepłem i radością, naprawdę był szczęśliwy ze zwykłego powodu, że go głaszczesz i się nim zajmujesz. Rzeczywiście był lekko nierozgarnięty i przypominał przerośniętego, gadającego szczeniaka, ale nie mogłaś narzekać na jego towarzystwo.
Chyba zaczynałaś być nawet szczęśliwa, że to z kimś takim przyszło ci dzielić dosłowną wieź.
Nagle coś się stało, poczułaś jak twoje ciało ogrania ciepło, stałaś się jakby lżejsza. Trudno powiedzieć, co się stało, ale przez chwilę jakbyś straciła wzrok.
Wszystko wróciło do normy, znaczy, jeśli można nazwać to normą. Dalej tkwiłaś w pokoju z Lunamon i Dorumonem. Czułaś, że trzymasz coś twardego w ręku. Spojrzał w dół, w dłoni miałaś jakieś dziwaczne urządzenie.



To nie koniec niespodzianek, łańcuch u nogi magicznie znikł, a ty i smoczek byliście odseparowani.
- Tak! Tak! - Krzyknął uradowany Dorumon. Maluch był tak szczęśliwy, że zaczął się kręcić w kółko, parę razy machnął ogonem o pyszczek, więc skończyło się na tym, że zaczął gonić swoją wredną kończę. Po paru kółkach stanął w miejscu, trzymając zwycięsko swój ogon w paszczy.
Lunamon zdawała się niezwykle zadowolona tym widokiem. Sięgnęła szybko po książkę, którą ci wcześniej pokazała i otworzyła ją na stronie, gdzie znajdował się obrazek urządzenia, które właśnie tkwiło w twojej dłoni.
- To Digivice. - Oznajmiła. - To oznacza wieź między człowiekiem, a jego digimonem. - Wyjaśniła zagadkowo. - Nie byłam pewna, że tak się skończy, ale miałam na to szczerą nadzieję. - Rzekła z przyjaznym uśmiechem.
_________________
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic





Wiek: 23
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 592
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2017-09-15, 17:31   

Fioletowy smok okazał się jak najbardziej chętny na przyjaźń i zaczął się we mnie wtulać. W sumie, miał bardzo miłe w dotyku to futerko. Oj, bardzo go uszczęśliwiłam w sumie aż mi się ciepło w sercu zrobiło na widok jego radości. Nagle, oprócz tego przysłowiowego, poczułam rzeczywiste ciepło rozchodzące się po ciele, które stało się lżejsze i na moment oślepłam. Zanim zdążyłam się przestraszyć co się ze mnę dzieje, wszystko pozornie wróciło do normy. Dalej byłam w tym pokoju z dwójką stworów, ale poczułam coś twardego w swojej dłoni. Ze zdumieniem odkryłam, że to jakieś urządzenie. I to nie koniec zdumień, bo poczułam, że moja noga jest jakaś swobodna. Okazało się, że łańcuch z kolei zniknął. TO wspaniale wręcz, ale nie mogłam zacząć krzyczeć z radości. Co właściwie się stało? Cóż, Dorumonowi główki takie pytanie nie zawracało, bo on z kolei radość bardzo głośno okazywał. Mimo wszystko zaśmiałam się, gdy wygrał z własnym ogonem i go złapał w zęby. Tymczasem Lunamon wyglądała na zadowoloną i pokazało mi stronę ze swojej książki. Zobaczyłam tam rysunek tego gadżetu. Powiedziała, że to Digivice, że oznacza więź człowieka z digimonem i że miała nadzieję, że tak się to skończy. Zmarszczyłam brwi. Ale że jak?
- Tylko powiedz mi, Lunamon, co to jest ten Digivice, co to za wieź i czemu miałaś nadzieję na to, że tak się to skończy? – zapytuję się królika, bo ni w ząb nie rozumiem o co jej chodzi, że jest taka zadowolona.
_________________


Karta Postaci
Box | Bank | Galeria Sław
Jezioro | Kopalnia | Ogród
KP Pokemona
 
 
   Podziel się na:     
DJSonaX 
Agony's Embrace




Starter: Poochyena
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Lip 2016
Posty: 462
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 2/5/7
Wysłany: 2017-09-28, 12:14   

Lunamon kiwnęła porozumiewawczo głową, najwidoczniej rozumiejąc naturę twojego pytania. Ponownie sięgnęła do książki i przewróciła o parę stron do tyłu. Tym razem ujrzałaś widok dziecięcych, ludzkich sylwetek, a obok nich parę stworków, jeszcze mniejszych od nich.
- Widzisz moje dziecko, do tej pory każdy człowiek, co przybył do naszego świata, miał digivice. - Tutaj wskazała na przedmiot w twojej dłoni. - To niepozorne, a niezwykłe urządzenie, łączy człowieka z jego digimonem partnerem. Jest to niezwykła więź, on nie jest twoja własnością, nie jest twoim stróżem, jest twoim przyjacielem. Kochaj go i dbaj o niego, a dzięki temu on będzie silniejszy i razem stawicie czoła, każdemu wyzwaniu. - Rzekła niezwykle poważnym tonem.
- Dla tego zdziwiło mnie to, że ty sama nie posiadasz Digivie. Sądziłam, że każdy człowiek takie posiada, ale minęło tyle lat... coś mogło się zmienić albo twórcy książki mogli coś przeoczyć przy tym fakcie. - Wyjaśniła pokrótce. - Nie chciałam ci nic mówić, nie mając żadnych podstaw, że to się tak skończył... ale miałam nadzieję, że to tylko chwilowe trudności. - Zakończyła z miłym uśmiechem.
- No dobrze moje dziecko. - Odezwała się ponownie po chwili. - Myślę, że nadszedł czas, abyś dowiedziała się czegoś więcej, o budynku w którym właśnie się znajdujesz. - Powiedziała z zachęcającym tonem, po czym ruszyła do drzwi, a tobie gestem łapki dała znać, abyś podążała za nią.
- Chodźmy... Tak! - Krzyknął Dorumon, który rzucił się w twoim kierunku, aby "pomóc" ci wstać z łóżka.
_________________
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic





Wiek: 23
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 592
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2017-10-14, 23:32   

Po moich pytaniach, Lunamon wróciła do przyniesionej przez siebie książki. Na jej kartach znajdował się rysunek dzieci i stworzeń. Sam w sobie nie wiele mi mówił, ale Lunamon wyjaśniła o co chodzi. Ponoć każde dziecko, które tu trafiło dostawało takie urządzenie łączące człowieka z digimonem, ale na zasadzie przyjaźni, a nie służby. Ciekawe. Cóż, chyba pozostaje mi się cieszyć, że ja dostałam je także, chociaż z opóźnieniem. Tylko co ja z tym fantem zrobię? Jednak nim miałam okazję na kolejne pytania, Lunamon oświadczyła, że czas abym poznała ten budynek i ruszyła do drzwi, zapraszając mnie ze sobą. Dorumon zdecydował za mnie i ruszył, aby mnie ściągnąć z łóżka.
- Już idę! – mówię szybko w jego stronę zanim zrobi coś dziecinnego i głupiego. – Spokojnie fioletowy, sama wstanę – żeby to potwierdzić… cóż.
Podnoszę się z łóżka. Chyba nie moje ciało nie uszkodziło się, gdy byłam nieprzytomna i nie skończy się „orłem”.
_________________


Karta Postaci
Box | Bank | Galeria Sław
Jezioro | Kopalnia | Ogród
KP Pokemona
 
 
   Podziel się na:     
DJSonaX 
Agony's Embrace




Starter: Poochyena
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Lip 2016
Posty: 462
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 2/5/7
Wysłany: 2017-10-15, 13:21   

Jedyny problem jaki spotkałaś na drodze do powstania z łózka, to miękki materac. Musiałaś parę razy skoczyć, aby móc dojść dupą do krawędzi, a następnie bez przeszkód powstałaś z łoża.
Lunamon zdążyła wyjść z pokoju, a Dorumon zaś kręcił ci się pod nogami. Widocznie chciał ci pomóc w chodzeniu, ale o wiele bardziej ci przeszkadzał. W końcu nie wytrzymał i ruszył pędem do drzwi, gdzie zaczął czekać tam na ciebie.
Gdy wyszłaś z pokoju, pierwszym co ujrzałaś, było oślepiające światło. Drugie, co zobaczyłaś, absolutnie odebrało ci tchu z płuc.
Znalazłaś się w pokoju z wysokim sklepieniem. Kolumny, kamiennie ściany i spiczaste kolumny przypominały gotyckie kościoły i chyba coś w tym było. Jednak to nie wszystko, całe pomieszczenie było niezwykle bogato zdobione, od złotych figur do kryształowych żyrandoli. Wszystkie okna były zdobione witrażami, a ściany obrazami. Miejsce było przepełnione przepychem, ale pięknie się razem komponowało. Mimo tego cały kompleks wydawał się być przepełniony smutkiem, nie mogłaś zrozumieć dlaczego, ale wtedy Lunamon wskazała ci na miejsce, gdzie normalnie powinien znajdować się ołtarz.
Ujrzałaś tam trzymetrową statuę, wyrzeźbiona z jasnego kryształu. Postać zdecydowanie kobieca, choć nie mogłaś zobaczyć w niej praktycznie żadnych ludzkich cech. Dziwaczna istota stała na dwóch nogach i trzymała ręce wzniesione przed sobą, jakby trzymała w nich największy dar. Z posągu bił smutek oraz matczyna miłość. Kulminacją, wisienka na torcie, było zawiniątko, które trzymało w dłoniach, nowo narodzone dziecko.
- Witamy w mauzoleum królowej. - Oznajmiła Lunamon posępnym głosem.
- To grobowiec zmarłej królowej. - Dodał zadowolony z siebie Dorumon, który cieszył się z tego, że zna znaczenie tak trudnego słowa.
Jednak twoją uwagę przykuło coś z goła innego. Pod nogami posągu królowej znajdował się biały, świecący krąg. Nie wiedziałaś czemu, ale zdawał ci się bardzo znajomy, byłaś pewna, że kiedyś widziałaś, coś podobnego, ale za nic nie mogłaś sobie przypomnieć gdzie.
_________________
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna - SITEMAP - recenzje anime

Graficy
Sojusznicy:

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Lucid Dream

Stray Dogs

Proelium

Riverdale

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Orchard Stable

Pokemon Silver
Silver Baner

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Horizon

Into Darkness

YLO

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Czarny Horyzont

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Avengers Assemble

Wizard's World

Król Lew PBF
Król Lew



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników na użytek innych stron bez ich zgody!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.