Pokemon Crystal Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 



Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Daisy7
2018-05-15, 19:55
Richard Walker
Autor Wiadomość
Zumi 
Szukam graczy :v






Starter: Sandshrew
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 22
Dołączył: 10 Gru 2017
Posty: 119
Wysłany: 2018-05-04, 13:00   Richard Walker

Ukryj: 


*Dryń dryń dryń*
Budzik zadzwonił wcześniej niż się spodziewałeś. Może to przez fakt nie przespanej nocy? Ekscytacja i stres robią swoje i zanim zasnąłeś minęło duuuużo czasu. Myśli o wyruszeniu w podróż, odkrywaniu nowych Pokemonów i narażania się na wszystkie niebezpieczeństwa tego świata. To dopiero dobry sposób na zarywanie nocek.
Tak czy siak budzik się w końcu zamknął, a do twych nozdrzy dotarł zapach śniadania z kuchni. Mogłeś wyniuchać, że mama smaży naleśniki a dokładniej Pancake'i. Amerykańska odmiana domyślnie była grubsza i bardziej tucząca. Dodajmy do tego syrop klonowy i voila! Idealny bodziec na ruszenie nastolatka z łóżka. Niby dzień jak co dzień prawda?
W pokoju było ciepło, acz nie duszno. Poranne powietrze wdzierało się przez uchylone okno pozostawiając nutkę orzeźwienia. Obok twojego łózka leżał już spakowany plecak, a na krześle obok biurka przewieszona była twoja ulubiona kurtka. Wypadałoby zahamować chęć wybiegnięcia z domu i przynajmniej się ogarnąć i pożegnać. Wybór jednak należał do ciebie.
_________________

 
   Podziel się na:     
totoro 
forest spirit




Starter: oshawott
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 19
Dołączyła: 02 Maj 2018
Posty: 22
Wysłany: 2018-05-04, 20:28   

Obudziła mnie dobrze znana, nieznośna melodyjka dobiegająca ze smartfona położonego na półce obok łóżka. Ziewnąłem przeciągle, po czym nieśpiesznie rozchyliłem powieki. Moim oczom ukazał się sufit, który w tym momencie wydawał mi się bardziej interesujący niż świat zewnętrzny. Nie należałem do osób, które lubią wstawać z łóżka. W dodatku był pierwszy dzień wakacji i w końcu miałem szansę się wyspać, co mi się nie udało, ponieważ przez ekscytację i myśli o rozpoczęciu pierwszej podróży, zasnąłem zbyt późno.
Jednak gdy wciągnąłem nosem zapach pancake'ów dochodzący z kuchni, poczułem, że burczy mi w brzuchu i od razu bardziej chciało mi się wstać. Mama miała niezawodne strategie na wyciągnięcie mnie z łóżka. Zrzuciłem z siebie kołdrę, usiadłem na krawędzi łóżka i wyłączyłem nieznośnie grający budzik.
Podniosłem się, podszedłem do stolika, na którym leżały przygotowane poprzedniego dnia jasne dżinsy, biały, starannie wyprasowany t-shirt oraz białe stopki i zwykłe, szare majtki. Myłem się wieczorem, więc postanowiłem, że teraz przemyję tylko twarz i pachy. Zdjąłem więc gacie, w których spałem, założyłem czyste, to samo zrobiłem ze skarpetkami, po czym naciągnąłem na nogi dżinsy. Zauważyłem na nich malutką plamę, ale ją zignorowałem. Podniosłem ze stolika koszulkę i kurtkę z krzesła, zaś drugą ręką złapałem za rączkę plecaka. Wyszedłem z pokoju i krzyknąłem do matki:
- Już nie śpię! Ogarnę się i zaraz do ciebie zejdę.
Nie czekając na odpowiedź skierowałem kroki w stronę łazienki. Przemyłem się, posmarowałem pachy dezodorantem i starannie wyszorowałem zęby. Założyłem koszulkę. Po chwili przypomniałem sobie, że zapomniałbym wziąć ze sobą zarówno dezodorantu, jak i szczoteczki. Szampon też wypadałoby wziąć, żeby nie musieć kupować nowego. Wrzuciłem rzeczy do plecaka. Czesząc włosy grzebieniem i układając je w ulubiony sposób, zastanawiałem się, czy aby na pewno wszystko wziąłem. Nic jednak nie przychodziło mi do głowy. Odłożyłem grzebień, zarzuciłem loki do tyłu i uśmiechnąłem się krzywo do lustra. Byłem gotowy.
- Idę! - krzyknąłem przeciągle, gdy wychodziłem z łazienki. Zjechałem na dół po balustradzie. Rzuciłem plecak na ziemię i skocznym krokiem zbliżyłem się do stołu. - Dzień dobry! Widzę że zrobiłaś naleśniki. Gdy je wywąchałem od razu chciało mi się wstać.
Uśmiechnąłem się pogodnie i przysiadłem do stołu. Tutaj zapach był bardziej intensywny, a w brzuchu zaburczało mi mocniej.
- Zrobiłaś też dla mnie? - spytałem wyłącznie z grzeczności, ponieważ znałem swoją matkę i wiedziałem, że nie byłaby sobą, gdyby przygotowała jedzenie tylko dla siebie.
  
 
   Podziel się na:     
Zumi 
Szukam graczy :v






Starter: Sandshrew
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 22
Dołączył: 10 Gru 2017
Posty: 119
Wysłany: 2018-05-08, 22:01   

Zapach naleśniorów i burczenie w brzuchu postawiły cię na nogi jak nic. Mimo nastoletniego lenistwa postanowiłeś się nieco ogarnąć. Ubrałeś się, zabrałeś plecak i zacząłeś schodzić na dół do łazienki. Na rzucone powitanie mama odpowiedziała tylko: "Dobrze dobrze, nie spiesz się!"
Do w pełni akceptowalnego stanu higienicznego dużo ci nie brakowało, toteż samo szykowanie się nie trwało zbyt długo. Po kilku machnięciach grzebieniem i chluśnięciach wodą byłeś czyściutki i gotowy do śniadania. Zabrałeś też kilka kosmetyków do plecaka. Poszedłeś w końcu do kuchni i siadając przy stole zagadałeś do mamy.
- Oczywiście, że dla ciebie też zrobiłam. - Uśmiechnęła się odwracając się od kuchenki. - W końcu zawsze jemy razem śniadania. - Dodała i przerzuciła naleśnika na drugą stronę. Obok na talerzu była już niezła kupka pancake'ów. Stół był już nakryty. Na obrusie były trzy talerze i kilka dodatków do posmarowania naleśników. Dżem brzoskwiniowy i truskawkowy, miód, syrop klonowy, serek homogenizowany i oczywiście noże i widelce (uwaga! Niejadalne!).
- Ojciec zaraz będzie, wiesz, że lubi czasem pospać. Z tego akurat nie wyrósł. - Zaśmiała się. - Mam nadzieje, że tobie to minie w przeciwieństwie do niego.Najwyraźniej o wilku mowa, bo zanim zdążyłeś odpowiedzieć do kuchni wszedł ojciec. Przetarł oczy i ziewnął głośno.
- Ach! Dzień dobry wszystkim! No chłopie, mam nadzieję, że jesteś dobrze przygotowany, hm? Nie mogę uwierzyć, że w końcu będę miał cię z głowy. - Chwila ciszy. Ojciec zaśmiał się głośno. Takie żarty to w jego stylu. Podszedł do ciebie i poklepał cię po plecach.
- Ach, mam nadzieję, że zjesz z nami śniadanie zanim wyfruniesz co nie? - Powiedział, ze szczerym uśmiechem. Wiedziałeś jednak, że za tym szczęśliwym spojrzeniem kryło się zmartwienie. Wiadomo przecież, że nie pokaże ot tak, jak bardzo się o ciebie martwi.
Usiadł w końcu naprzeciwko ciebie, a mama postawiła wielki talerz z naleśnikami na środku stołu i dołączyła do was.
- No to smacznego wszystkim! - Powiedziała zachęcająco.


___________
sorki za opóźnienie, brak weny i lenistwo :v
_________________

 
   Podziel się na:     
totoro 
forest spirit




Starter: oshawott
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 19
Dołączyła: 02 Maj 2018
Posty: 22
Wysłany: 2018-05-09, 15:07   

nic się nie stało
______


Podszedłem do kuchenki, przy której smażyła matka i zabrałem na swój talerzyk trzy gotowe naleśniki.
- Szkoda, że mnie nie obudziłaś. Pomógłbym ci - odparłem przeżuwając naleśnika uprzednio posmarowanego dżemem truskawkowym. W międzyczasie polewałem drugiego niedużą ilością syropu klonowego.
Patrząc na pancake'i ułożone w stosie na talerzu zastanawiałem się, czy dam radę zjeść trzeciego. Podejrzewałem, że wystarczą mi dwa, by się najeść, ale łakomstwo podpowiadało, że wypadałoby skosztować jeszcze jednego, tym razem z dżemem brzoskwiniowym. Z poważnych rozmyśleń wyrwały mnie kroki ojca.
- Czołem! Niesamowite. Wstałem przed tobą - zaśmiałem się. Kolejny naleśnik wylądował na talerzu. - Z głowy? Chyba ja ciebie.
Uśmiechnąłem się szeroko i trąciłem go w ramię, gdy przechodził.
- Czy zjem śniadanie? Właściwie to już zjadłem - spojrzałem na talerz, na którym pozostało jedynie kilka okruszków. Wiedziałem, że nie dam rady zjeść czwartego. A nawet jeślibym dał, to czułbym się pełny i zasłodzony. - Wybaczcie, że nie zaczekałem, ale byłem strasznie głodny. Wiecie, że naleśniki to moja słabość. Oczywiście z chęcią wam potowarzyszę i napiję się herbaty.
Wstałem od stołu, podszedłem do blatu, gdzie stał czajnik elektryczny już napełniony wodą. Nacisnąłem przycisk i czekałem, aż woda się zagotuje. W międzyczasie wyjąłem z szafki pudełko z zieloną herbatą i wsypałem dwie łyżeczki do mojego ulubionego kubka z wizerunkiem oshawotta. Spojrzałem na rodziców siedzących przy stole, uśmiechnąłem się do nich ukradkiem i uchyliłem usta, jakbym chciał coś powiedzieć. W rzeczy samej - chciałem, ale nie wiedziałem co. Dopiero dochodziło do mnie, że to nasze ostatnie wspólne śniadanie. Na pewno kiedyś ich odwiedzę, ale kiedy to nastąpi? Za kilka miesięcy? Za rok? Pochmurniałem, ale nie chciałem tego okazywać. Uśmiechnąłem się smutno i zalałem herbatę gorącą wodą. Zdałem sobie sprawę, że nie chcę się spieszyć, ale im dłużej tu zostanę, tym gorzej. Mam piętnaście lat, nie jestem już małym chłopcem. Nie powinienem się rozczulać.
- Zaraz będę się zbierał. Muszę zdążyć na pociąg do Sandgem Town - mówiąc to spojrzałem na godzinę wyświetloną na ekranie smartfona. Dopiłem herbatę duszkiem i włożyłem kubek do zmywarki. Z rozczuleniem popatrzyłem na wizerunek roześmianego oshawotta i za chwilę skarciłem się w myślach - cholera, jestem zbyt sentymentalny. - Dzwońcie. Na pewno was odwiedzę, gdy złapię mnóstwo silnych pokemonów i spotkam Alexa. Obiecuję.
Podniosłem plecak, zarzuciłem go przez ramię i podszedłem do rodziców. Popatrzyłem się na nich z uśmiechem i czekałem, co mi powiedzą.
  
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna - SITEMAP - forum anime

Graficy
Sojusznicy:

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Księciu
raivvitch

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Re:Start

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Proelium

Riverdale

Eclipse
Eclipse

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

New York City

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Bleach Other World
Bleach OtherWorld

Wizard's World

Król Lew PBF
Król Lew



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.