Pokemon Crystal Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Informacja systemowa
Z dniem 30 września 2018 roku serwisy wxv.pl/czo.pl/grupy-dyskusyjne.pl kończą swoją działalność świadczenia usług darmowego hostingu forów.
Więcej informacji: https://ees.pl/viewtopic.php?p=16936#16936


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Kyuubi
2018-08-31, 22:10
[+18] Łowy na sny
Autor Wiadomość
Galliusz 
Do some magic



Wiek: 24
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 1097
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2018-03-05, 10:20   [+18] Łowy na sny

Minęło kilka miesięcy odkąd opuściłaś swoją umierającą planetę i trafiłaś do tego miejsca zwanego Ziemią, zostawiając za sobą wszystko i wszystkich. Skrywając swoją prawdziwą postać za iluzją, którą miejscowe samce uważały za bardzo atrakcyjną, starałaś się tu przetrwać i kontynuować pracę w zawodzie. Przez ten czas podróżowałaś po tym świecie, zdobywając zupełnie nową drużynę złożoną z miejscowych pokemonów oraz chwytałaś sny, chociaż nie było z tym tyle roboty ile w twoim świecie. Nie potrafiłaś stwierdzić dlaczego, nie jesteś wszakże naukowcem, a osobą czynu. Może to jakaś subtelna różnica w działaniu tego świata, że sny rzadziej próbują uciekać, a może dominujący na Ziemi gatunek, ludzie, podczas spania rzadko miewa sny. W każdym razie przez całą swoją dotychczasową obecność interweniowałaś zaledwie kilka razy.
Obecnie twoja podróż zaprowadziła cię do miasta Goldenrod, największego w Johto. Nie chodziło tu tylko o to, że wśród większej społeczności łatwiej powinnaś trafić na zbiegły sen. Przez te kilka miesięcy zdążyłaś zwiedzić sąsiadujące ze sobą regiony Kanto i Johto. Chciałaś ruszyć dalej i zainteresowała cię nazwa Kalos. Stoisz na jednej z miejskich ulic, mijana przez niezliczonych przechodniów i prymitywne pojazdy oparte o rafinowane paliwa kopalne. Możesz od razu udać się do portu w poszukiwaniu statku, wykosztować się na lot prymitywnym aeroplanem, albo rozejrzeć jeszcze po mieście.
_________________


Mazirra | Box | Bank
Sparks | Box | Bank
Kasai | Reshi

Jezioro | Kopalnia | Ogród
 
 
   Podziel się na:     
Zły Orzeszek 
I comming fucking world!


Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 557
Wysłany: 2018-03-05, 12:47   

Rozerwana na atomy. Przebity na wylot. Odcięty łeb. Wyrwany mózg. Zmiażdżona głowa. Pocisk który przeszedł przez całą głowę jakby była jakąś galaretą. Niczym. Tego nie da się zapomnieć, to i wiele innych czynników wyniszczyło mnie. Patrzę na to co zdarzyło się w przeszłości i myślę, że jestem słaba. Gdybym tylko podeszła do tego inaczej i tak nie zareagowała, czułabym się lepiej na Ziemi. Chociaż tak naprawdę chciałam tam zginąć. Tak jak niemal wszyscy. Dostrzegam jednak też inne strony tej sytuacji. Pina z charakteru bardzo przypomina mi Manetric. Gdybym była jakaś wierzącą świruską powiedziałbym, że to drugie wcielenie mojej wiernej towarzyszki. Byłej. Na szczęście oni wszyscy zginęli szybko, bez tortur które Oni też praktykowali dla rozrywki.
Zerknęłam na Pokeballe, nadal ten sposób łapania stworków był dziwny, nieco przestażały - jak widać jestem dosyć przekonująca, skoro tak szybko zabrałam team. Jeszcze ta ewolucja Shirona, jak się okazało znalezenie Ice Stone aż taką filozofią nie było. Wystarczyło pomyśleć. Jak zawsze ze swoim znudzony i chłodnym obliczem stałam na jakiejś ulicy. Johto było bardzo sympatycznym regionem, jednak aby się czymś zająć, miałam zamiar udać się do Kalos - głównie z powodu Mega Ewolucji która na mojej planecie była cholernie rzadka - a następnie do Aloli - w celu zdobycia Z-Crystal. Miałam takie plany ale jak już dawno się nauczyłam, te mogą się zmienić. Lecieć/płynąć teraz czy może zostać tu chwilę czy dwie. Tak. Nie głupi pomysł. Postanowiłam więc znaleźć miejsce, typu pole bitwy, gdzie będę mogła potrenować. Bo w sumie czemu by nie zacząć zbierać tutejszych odznak? A potem liga czy co to tam było. Się zobaczy. Walki są zawsze na propsie i dostarczają jakiejś tam ilości adrenaliny. Planowałam znaleźć ów miejsce i nauczyć Pinę lepiej korzystać z Psychic, natomias reszta poćwiczyć swoją celność. W takim razie ruszam.
_________________
Lorem ipsum
multi Kaiwe

________________
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic



Wiek: 24
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 1097
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2018-03-10, 18:54   

Nie ma co się spieszyć. Kalos, czy Alola przecież ci nie uciekną. Zatem ruszyłaś na poszukiwania najbliższego placu bitewnego. Goldenrod to duże miasto jak na standardy tego świata, więc i nie dziwota, że wszędzie dookoła ciebie maszerują ludzie, niekiedy w akompaniamencie rozmaitych pokemonów, spowalniający twój marsz. Mijali ciebie jak jednego z nich. Twoja iluzja zatem wciąż dobrze cię maskowała. Jak się przekonałaś, tylko bardzo nieliczni tubylcy umieli „przejrzeć” twoją maskaradę. Panował przy okazji straszny hałas i smród przez te wszystkie warczące spalinowymi silnikami pojazdy. W takich warunkach wcale nie łatwo się szukało. Minął ponad kwadrans, gdy ujrzałaś fragment znajomo czerwonego dachu. Po przedarciu się pasami na drugą stronę ulicy okazało się, że przeczucie cię nie myliło. Przed tobą czerwienił się budynek Centrum Pokemon, szpital dla pokemonów i hotel dla ich trenerów w jednym. Najlepsze, że zawsze za takim budynkiem znajdowało się pole bitewne. Tutaj mieli aż cztery „boiska” i dwa były wolne. Na pozostałych dwóch potykały się pokemony, ale ich trenerzy byli zajęci walką, a w pobliżu nie było nikogo innego, kto mógłby cię przypadkiem wyzwać. Masz warunki, aby w spokoju potrenować.
_________________


Mazirra | Box | Bank
Sparks | Box | Bank
Kasai | Reshi

Jezioro | Kopalnia | Ogród
 
 
   Podziel się na:     
Zły Orzeszek 
I comming fucking world!


Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 557
Wysłany: 2018-03-12, 11:26   

Sama obecność ludzi nigdy mi nie przeszkadzała, bo w końcu i ja i oni chodzimy w pozycji pionowej. Nigdy jakoś nie wykazywałam "międzygatunkowego rasizmu", jednak czasami irytująca była ludzka głupota. Wydawali mi się nieraz tacy tępi, po prostu birgną gdzieś, gapiąc się w urządzenia mobilne i nie zauważając, kto tu kogo tak naprawdę goni. Może dlatego nie miewają snów. Nie narzekam, im mniej rzeczy przypomina mi o przeszłości, tym lepiej bo nie zawracam sobie tym głowy tak często. Ale i ja, przez te kilka miesięcy, trochę się zmieniłam. Nie działałam a powinnam, zamiast tego siedzę w miejscu i tylko skaczę z punktu B do punktu A. Czułam się czasami....leniwie. Miałam nie raz i nie dwa ochotę położyć się w parku na zielonej trawie i mieć wszystko jeszcze bardziej w dupie.
Rozejrzałam się po polach do bitwy, popatrzyłam chwilę na trwającą bitwę po czym zajęłam pole najbardziej oddalone od nich. Wyciągnęłam Pokeballe i ruzciłam nimi w górę, uwalniając Mimikyu, Snivy oraz Flareon
- Dobra słuchajcie mnie teraz uważnie. Mimikyu będę ćwiczyć z tobą, natomiast Asheri i Armuke ćwiczą ze sobą. Asheri, stwórz jak najwięcej swoich klonów z Double Team, ty Armuke masz je wszystkie jak najszybciej rozbić za pomocą Flamethrower. Snivy starasz się nie dać trafić ogniem i podbiec do partnerki sparingowej i lekko ją "klepnąć". To nie jest bitwa więc nie musicie wkładać w to całej siły, chodzi tutaj o prędkość i celność
Poinstruowałam je a sama złapałam Mimikyu za ogon i oddaliłam się nieco od samic, tak by te mogły na spokojnie ćwiczyć a jednocześnie abym mogła je widzieć. Pozbierałam kilka niewielkich kamieni z okolicy i postawiłam Pinę na ziemi
- Chcę abyś w pierwszej kolejności opanowała Psychic. Jeżeli dobrze pójdzie, będziesz potrafiła unieruchomić na chwilę przeciwnika albo rzucić nim jak tylko ci się zechce. Najpierw jednak masz za zadanie łapać swoim Psychic kamienie które w ciebie rzucę
Oddaliłam się od niej na kilka kroków i rzuciłam w jej kierunku pierwszym kamyczkiem, nie z całej siły ale też i nie za słabo. Tak, żeby kamień doleciał do niej.
_________________
Lorem ipsum
multi Kaiwe

________________
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic



Wiek: 24
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 1097
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2018-03-16, 20:58   

Spojrzałaś zatem na inne pola bitewne. Na jednym należący do ciemnowłosej dziewczyny Bayleef toczył bój ze zwinnym Furretem starszego od niej nastolatka. Wyglądało na to, że obie strony są równie utalentowane i wychodził remis. Na drugim walczyli młodsi trenerzy. Jeden wyglądał na paniczyka z dobrego domu i wydawał polecenia Glameowi. Kot robił manto Squirtlowi należącemu do takiego zwykłego chłopaczka.
Ty tymczasem wypuściłaś trójkę pokemonów i przydzieliłaś zadania. Asheri i Armuke od razu wzięły się do dzieła. Servine stworzyła swoje klony, Flareon zaczął je likwidować miotaczem ognia i nie dopuścić do tego, by Asheri ją dotknęła. Prędzej, czy później wężowi się to udawało i oczywiście wkładała w „klepnięcie” więcej siły nie trzema, na co Armuke odpowiadała wzmożoną chęcią przypalenia sparring partnerki.
Co do Mimikyu, ta była chętna i gotowa przećwiczyć ruch Psychic. Pozbierałaś więc kamieni i zaczęłaś nimi rzucać w stronę Pini. Początkowo pociski lądowały w jej pobliżu wcale nie powstrzymany psychiczną mocą, chociaż pokemon ostro się skupiał. Dopiero po kilku próbach twoje kamienie zaczęły spowalniać z woli Mimikyu. Jeszcze później zaczynało jej udawać się zatrzymywać kamienie w locie. No całkiem nieźle. Szybki postęp.
Upłynęła wam na treningu jakaś godzinka. Cała trójka zaczęła się męczyć od nieustannego wysiłku, więc może czas już dać im odpocząć.
Za ćwiczenia Servine, Flareon i Mimikyu otrzymują po 0,5 lvla.
_________________


Mazirra | Box | Bank
Sparks | Box | Bank
Kasai | Reshi

Jezioro | Kopalnia | Ogród
  
 
 
   Podziel się na:     
Zły Orzeszek 
I comming fucking world!


Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 557
Wysłany: 2018-03-20, 23:36   

Krytycznym okiem oceniłam starania pokemonów, na pewno zrobiły postępy. Chociaż nie mogłam powiedzieć, że byłam zadowolona ale tak to właśnie jest. Trzeba ćwiczyć, bo samym byciem nic się nie zdziała. Ja też nie od razu nauczyłam się walczyć czy kontrolować tak dobrze swoje umiejętności. Gestem zwołałam je do siebie, kucnęłam przy nich i...chwilę się zawachałam. Powinnam coś zrobić? W sensie dać jakąś pochwałę czy coś w ten deseń. Ostatecznie kiwnęłam tylko głowa, po czym wyjęłam Max Potion i delikatnie spryskałam każdą z nich aby nie amrnować całego lekarstwa. W końcu muszę mieć pokemony w gotowości. Potem odwołałam je, oprócz Piny, do Pokeballa
- Mam zamiar wytrenować cię tak, żebyś mogła unosić za pomocą Psychic ciężkie pokemony. W sumie nie tylko to chcę z wami osiągnąć
Zwróciłam się do Mimikyu, chociaż nie patrzyłam na nią a gdzieś bardziej w przestrzeń. Dobra, kolejne pokemony do treningu - Sandslash, Seviper oraz Ninetales. Przydałby się jakiś obiekt do naparzania w niego atakami. No nic, jakoś sobie poradzę. Wyciągnęłam kilka pozgniatanych papierków z torby i ustawiłam je w różnych miejscach
- Shiron, masz za zadanie trafiać na przemian te papierki Confuse Ray oraz Iron Tail. To bardzo ważne abyś potrafił jak najlepiej celować tymi atakami, które i tak statystycznie mają już małą celność
Zwróciłam się do lodowego lisa a następnie do Sevipera i Sandslasha
- Takorah, masz ćwiczyć siłę swojego ognia. Im mocniejszy on będzie tym większa szansa na to, że podpalisz przeciwnika. Celuj w Sandslasha Flamethrower. Taoshi ty masz używać Shadow Claw albo Metal Claw - co uznasz za lepsze - aby "rozproszyć" płomienie którymi celuje w ciebie wąż. Gdybyś jednak czuł, że słabo ci to idzie pomóż sobie Protect. Nie obawiaj się płomieni, w razie czego mam Lum Berry
Powiedziałam i kucnęłam ponownie, chcąc dokładnie przyjrzeć się ich treningowi i spróbować znaleźć jakiś błąd. Ciekawa byłam czy Taoshi zorientuje się, że Metal Claw to słaby pomysł na obronę przed ogniem. W końcu metal jest wrażliwy na ogień.
Zanim Shiron na dobre się rozkręcił doradziłam mu
- Postaraj się najpierw nieco doskoczyć do "kulki" ale nie tak aby ta odleciała od ciebie. Skumuluj w sobie energię i poślij ją prosto przed siebie. Jeżeli nie spuścisz celu z oczu, będzie ci to iść coraz lepiej
_________________
Lorem ipsum
multi Kaiwe

________________
  
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic



Wiek: 24
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 1097
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2018-03-27, 20:26   

Pokemony posłusznie do ciebie podeszły i czekały cierpliwie. Jeśli któryś oczekiwał większej pochwały niż spryskania medykamentem, nie okazał tego. W każdym razie lek odświeżył ich siły zużyte na ćwiczenia. Zgodnie z planem zostawiłaś przy sobie tylko Pinę, a pozostała dwójka wróciła do swoich kul. Wysłuchała twoich słów stojąc niczym żołnierz na baczność. Tymczasem wypuściłaś resztę towarzystwa, również gotową do ćwiczeń i przydzieliłaś im zadania.
Shiron zabrał się za swój trening z typową dla siebie gracją i nonszalancją. Rzekłabyś tańczy, a nie ćwiczy celność. Jednak ćwiczył i szło mu w miarę. Niestety specyfika używanych technik sprawiała, że nigdy nie będą stuprocentowo celne. Niemniej czasami udawało mi się trafić jedną kulką kilka razy pod rząd tak że ta podlatywała co raz wyżej.
W przypadku Takoraha i Taosheigo nie mogłaś lepiej dobrać sparing partnerów. Ta dwójka aż się paliła, by pokazać kto jest z nich lepszy. Wąż zaczął miotać ogniem, a Sandslash, mądra głowa, nie dał się wrobić w twoją pułapkę i bronił się wyłącznie lepszym w tej sytuacji Shadow Clawem, czasami dorzucając Protect, gdy Seviper bardziej na niego naciskał.
I tak na tych treningach minęła wam kolejna godzina. Z papierowych kulek Ninetailsa wiele nie zostało, więc nie miał jak ćwiczyć dalej, Sandslash miał już nieźle opalone łapy, a Seviper taką zadyszkę, że jego płomień nie był już zbyt imponujący. Tymczasem na sąsiednich polach bitewnych trenerzy pojawiali się, by również ćwiczyć pokemony, albo walczyć, a potem odchodzili. Zatem co jakiś czas spoglądała na ciebie nowa para ciekawskich oczu, ale nikt nie przerwał ci ćwiczeń.
Shiron, Takorah i Taoshi potrzymują po 0,5 lvla za trening
_________________


Mazirra | Box | Bank
Sparks | Box | Bank
Kasai | Reshi

Jezioro | Kopalnia | Ogród
 
 
   Podziel się na:     
Zły Orzeszek 
I comming fucking world!


Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 557
Wysłany: 2018-03-30, 02:20   

Po skończonym godzinnym trenigu ponownie każdy, oczywiście oprócz Piny, został odrobinę spryskany lekarstwem a Sandslash dostalł Lum Berry. Tak na wszelki wypadek.
- Dobra robota
Powiedziałam do nich i trójka pokemonów wróciła do środka tych wesołych, czerwono-białych kulek. Też trochę dziwne, bonie tak łapałam pokemony. Jednak ciekawa alternatywa do tego co ja znałam. Faktycznie niektóre rozwiązania ludzi były pomysłowe i lepsze niż te, które można było u mnie spotkać. Złapałam Pinę za ogon i prowadziłam na ramieniu, po czym ruszyłam przed siebie. Prosto do portu, nie udałam tym samolotą. Jak statek zatonie to jest większa szansa na to, że przeżyje, niż gdyby samolot miał runąć na ziemię. Muszę się dostać do Kalos. Może tam uda mi się znaleźć Arthura, koniec końców region ten słynął z dużych lig i częstych pojedynków. Zawsze lubił oglądać walko czy to między osobami czy między pokemonami. W tak dużym regionie...Więc nie bez powodu padło na Kalos. Dopiero potem Alola i...Tak do bólu.
_________________
Lorem ipsum
multi Kaiwe

________________
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic



Wiek: 24
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 1097
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2018-03-31, 21:35   

Oporządziłaś zatem swoje dzielnie trenujące pokemony i schowawszy je do balli, opuściłaś podwórze Centrum Pokemon, ponownie wracając do krwioobiegu miasta. Wraz z nim przemierzałaś kolejne ulice, zmierzając w kierunku morza widniejącego pomiędzy wysokimi budynkami. Oczywiście im byłaś bliżej, tym zabudowa usługowo-biznesowa ustępowała pola zabudowie bardziej przemysłowej, związanej z rybołówstwem oraz przewozem towarów. W końcu dotarłaś na nadbrzeże. Nie brakowało tu zacumowanych jednostek różnego rodzaju. Małych jachtów i kutrów oraz potężnych kontenerowców. Teraz tylko znaleźć statek płynący do Kalos, przydałoby się zasięgnąć ku temu informacji. Kręciło się tu sporo osób w marynarskim umundurowaniu. Niektórym musiało się nudzić, bo jak nie uprawiali hazardu gdzieś w kącie, to toczyli pojedynki. Oczywiście ci mężczyźni nie należeli do szczególnie ułożonych osobników i gwizdali z zachwytem na widok twojej ludzkiej, iluzorycznej formy. Jeden z nich, po śmieszkach-heszkach z kamratami, stanął ci na drodze. Wyglądał na ludzkie standardy przystojnie. Wysoki, dobrze zbudowany, nawet twarz miał w miarę wygoloną.
- Cześć piękna, co powiesz na pojedynek pokemon? – jego kumple słysząc to, zrobili gest zwany lokalnie „facepalmem”. – Jak wygram, pójdziesz ze mną na randkę, a jak ty wygrasz, zrobię co zechcesz. No, co powiesz? – uśmiechnął się, w jego mniemaniu szarmancko.
_________________


Mazirra | Box | Bank
Sparks | Box | Bank
Kasai | Reshi

Jezioro | Kopalnia | Ogród
 
 
   Podziel się na:     
Kaiwe 
Creator of the Universe


Wiek: 19
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 3073
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2018-04-07, 22:33   

Obserwowałam. Jak zawsze. Nastawiałam uszu, każdy mój zmysł był na baczność, gotowa byłam złapać nawet kogoś kto stał mi za plecami. Metr ode mnie. Złapać za rękę i złamać. Oczywiście bez jakiegoś lepszego powodu bym tego nie zrobiła. Po części Ziemia wyglądała, patrząc na całkoształt, trochę jak moja planeta.
Jakieś osiem wieków temu.
Bardziej zacofana.
Umysłowo. Fizycznie. Sposobem bycia.
Ale miała też w sobie coś, czego nam brakowało. Co ja kiedyś dostrzegałam i starałam się zmienić, kiedy inni mieli to gdzieś. Mniejsza o to co to było.
Natomiast "koleżkę" który mnie zatrzymał, oczywiście tamte gwizdy i komentarze ignorowałam jak zawsze. Bo nie działało to na mnie chociażby dlatego, że nafal w teori mam partnera. Nadal mam schowaną tą głupią ozdobę na ogon którą teoretycznie muszę nosić. Złapałam go szybko za koszulkę (czy co on tam miał), przyciągając go blisko do siebie i powiedziałam szybko
- 1 vs 1. Wystawiasz pierwszy pokemona
Po czym odepchnęłam go tak, by potknął się o mój ogon który podstawiłam mu już pod nogi (czego on oczywiście nie mógł widzieć). Mogło się nie udać, w końcu to taka byle pierdoła jeżeli chodzi o to co zamierzałam osiągnąć. Ja po prostu odsunęłam się te paręnaście metrów i czekałam an to kogo wystawi. Ja postawię na Sevipera albo Snivy.
_________________


This is my world.


l Human l Box l Dragon l Rayquaza l Gold l Paradise



------------
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic



Wiek: 24
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 1097
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2018-04-13, 20:01   

Krótko rzecz ujmując, marynarz nie spodziewał się takiej odpowiedzi na jego propozycję. Jego kumple zagwizdali przeciągle, również zaskoczeni. Mężczyzna na chwilę zmiękł, ale trzeba przyznać, że szybko ogarnął emocje i zhardział.
- Zgoda – mruknął nim go odepchnęłaś.
Mimo twoich usilnych prób, nie dał się przewrócić. Choć, gdy odchodził zająć pozycję, z pewnością zachodził w głowę o co mógł się potknąć na płaskim betonie.
- No Jim, to ostra panienka, lepiej się postaraj! – zawołał jeden z jego kumpli.
Tymczasem marynarz wypuścił z balla… Wingulla, pokemona-mewę. Kumple wpadli w śmiech.
- Serio, nie masz nic innego oprócz ptaka, z którymi wszyscy kojarzą naszą robotę? – prychnął.
- Chłopaki! Zamknijcie się! – warknął Jim, po czym spojrzał na ciebie z miną gotowego do walki. – Twój ruch, piękna
_________________


Mazirra | Box | Bank
Sparks | Box | Bank
Kasai | Reshi

Jezioro | Kopalnia | Ogród
 
 
   Podziel się na:     
Zły Orzeszek 
I comming fucking world!


Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 557
Wysłany: 2018-04-15, 23:54   

Wingull. Dlaczego podejrzewałam, że ten pokemon pojawi się przede mną? Może tak jak powiedzieli jego "koledzy", że marynarze mają wręcz przypisanego tego pokemona do siebie? A cholera nie ważne. Szybko przeanalizowałam sobie w głowie to, co wiem na jego temat. Ewolucja w Pelippera, dosyć słabe statystyki, najlepsza to specjalny atak a szybkość taka ... średnia. Właściwie to elektryczne ruchy są dla niego miażdżące, kamienne to samo w końcu to ptak. Stawiam na ruchy wodne, lodowe, normalne i może jakieś proste pokroju Twister czy Knock Off. Dobra, w takim razie niech będzie Mimikyu w sumie to ona najbardziej potrzebuje doświadczenia w walce. Seviper pobawi się innym razem. Jest opcja, że nie znają tego pokemona

- Pina, na rozgrzewkę Thunder Wave jak trafisz to będzie całkiem przyjemnie dla ciebie - dla niego już nie. Następnie zamieszaj mu w głowie i stwórz kilka kopi za pomocą Double Team, który też nieco zwiększy twoją unikliwość. Na koniec dwa razy Hidden Power(rock). Pamiętaj o robieniu uników i przygotuj się, za chwilę podam ci trochę bardziej złożoną taktykę
W ogóle bardzo liczyłam na to, że ptak wywoła np. Rain Dance przez co niby jego ruchy wodne będą mocniejsze ale to też pomoże Pinie. Chciałam na początku sprawdzić co potrafią, więc uważnie obserwowałam każdy ich ruch.
_________________
Lorem ipsum
multi Kaiwe

________________
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic



Wiek: 24
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 1097
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2018-04-20, 12:40   

Tak więc bitwa się zaczęła i pokemony ruszyły na siebie. Pina jako szybsza, pierwsza miała okazję coś zrobić. Fala energii elektrycznej wygenerowana przez nią uderzyła Wingulla powodując u niego paraliż, na co jego właściciel skrzywił twarz w grymasie. Ptak próbował kontrować Supesoniciem, ale konfundujące fale dźwiękowe chybiły celu, więc Mimikyu spokojnie mogła wytworzyć swoje kopie optyczne. Niezrażona tym mewa wypluła w stronę twojej podopiecznej kulę wody i to celną. W dodatku Mimikyu nie tylko oberwała, ale zaczęła się dziwnie zachowywać. Wygląda na to, że twój przeciwnik będzie dążyć do powodowania konfuzji u twojej podopiecznej i bez wątpienia teraz mu się to udało. Mimo to mocą Hidden Power podniosła kamienne odłamki w powietrze i miotnęła nią w mewę. Wingull w odpowiedzi uderzył Pinę skrzydłem. Konfuzja także i tym razem nie powstrzymała twojej podopiecznej przed atakiem, ale Wingull w ostatniej chwili skrył się za leżącymi w okolicy skrzyniami, przez co oberwał nieco mniej. Dobre wiadomości masz dwie. Po pierwsze Pina otrząsnęła się z konfuzji. Po drugie elektryczne bzyczenie zza przeszkody oznaczało, że paraliż uniemożliwił mewie atak. Cóż, jak na razie marynarz przegrywa.

Pina
HP: 84%
+ 10% do szansy na unik

Vs

Wingull
HP: 72%
Jest sparaliżowany
_________________


Mazirra | Box | Bank
Sparks | Box | Bank
Kasai | Reshi

Jezioro | Kopalnia | Ogród
  
 
 
   Podziel się na:     
Zły Orzeszek 
I comming fucking world!


Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 557
Wysłany: 2018-04-24, 00:23   

Wyglądało to tak całkiem całkiem, jednak zobaczymy. Może grają słabych aby nas zmylić, a może są po prostu słabi i tyle. Skrzyżowałam ręce na piersi, wywróciłam oczami i powiedziałam do Piny
- Dobra teraz się uodpornij za pomocą Safeguard, żeby nie popadać więcej w konfuzję ... A przynajmniej przez jakiś czas. Teraz uważaj bo idziemy najpierw w pasywę więc skup się mocno na unikach. Korzystaj z otoczenia okej? Wznocij się Work Up po czym szybko marzyć na ptaka Telekinesis. A to wszystko po to by mieć jak największe szanse trafienia go Thunder'em. Włóż w to jak najwięcej precyzji, wyczuj dobry moment i zaatakuj go. Jzeli ci się uda najpewniej zdołasz go załatwić albo doprowadzić na skraj sił
_________________
Lorem ipsum
multi Kaiwe

________________
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic



Wiek: 24
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 1097
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2018-04-30, 21:55   

NO tak, obrona przed Confusion w przypadku walki z Wingullem to dobry pomysł. Jednakowoż użycie Safeguard nie wytrąciło kart z ręki marynarza. Mewa zaszarżowałą na Pinę, a jej skrzydła zalśniły metalicznie. Cios był naprawdę mocny i bolesny. Łojoj, to musiał być Steel Wing, a metal jest dotkliwą rzeczą dla Mimikyu. Czyli jednak nie są takimi łamagami. Twoja podopieczna tymczasem zbierała siły, a jej wróg walczył z paraliżem. Po chwili walczył też z mocami psychicznymi Piny, utrudniającymi mu latanie. Zdołał jednak sięgnąć ją ponownie Steel Wingiem. Nie mógł jednak uniknąć tego co potem nastąpiło. Pina wystrzeliła potężny grom, który musiał trafić. Wingull został tak widowiskowo porażony, że efekty świetlne przyciągnęły wzrok okolicznych ludzi. Gdy wszystko ustało, dymiąca, przypalona mewa przedstawiała kiepski widok. Zdołał jeszcze posłać w kierunku Piny tnący wiatr.

Pina
HP: 54%
+ 10% do szansy na unik
+ 10% do ataku
+ 10% do ataku specjalnego
Efekt Safeguard aktywny jeszcze przez 1 turę

Vs

Wingull
HP: 27%
Jest sparaliżowany
Pod wpływem Telekinesis przez jeszcze 2 tury
_________________


Mazirra | Box | Bank
Sparks | Box | Bank
Kasai | Reshi

Jezioro | Kopalnia | Ogród
  
 
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo



Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci

  
ROZUMIEM


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandpurple created by spleen modified v0.3 by warna - SITEMAP - opowiadania

Graficy
Sojusznicy:

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Księciu
raivvitch

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Re:Start

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Cytadela

Proelium

Riverdale

Eclipse
Eclipse

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Nemea

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

New York City

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Valor

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Over Undertale
over-undertale

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Magic Lullaby

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Drachen

The Avengers

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Bleach Other World
Bleach OtherWorld

Wizard's World

Król Lew PBF
Król Lew



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.