Pokemon Crystal Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 



Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Daisy7
2018-04-21, 22:05
Doktor Zumi i Pan Lev - Gra Zumiego
Autor Wiadomość
GwiezdnyBurek
Forumowy Burek


Dołączył: 31 Paź 2017
Posty: 152
Wysłany: 2018-02-08, 13:50   Doktor Zumi i Pan Lev - Gra Zumiego

Shuppet spokojnie lewitował obok Ciebie, kiedy kroczyłeś ścieżką w stronę Cherrygrove City. Pogoda nie była najlepsza, ciemne chmury zasnuły większość nieba. Pomimo wczesnej jesczze pory, wydawało się, jakby był już wieczór. Nie minęło dużo czasu, kiedy na Twoją głowę zaczęły skapywać pierwsze krople. Droga wydawała się ciągnąć w nieskończoność. W końcujednak dotarłeś do miasta. Co ciekawe, przez całą drogę Lev siedział cicho. Dopiero kiedy przekroczyliście mury miasta, usłyszałeś chichot gdzieś z tyłu głowy.
- Tyle duszyczek! Pięknie! Tyle żyć do zmarnowania! Może zaczniemy od Twojego, co?
Złośliwy rechot ponownie rozległ się w Twojej głowie, jednak nie było czasu, żeby specjalnie się nad tym rozstrząsać, gdyż właśnie przebiegł obok ciebie chłopak, wyraźnie się spiesząc. Mijając Cię, uderzył Cię ramieniem, jednak nawet się nie obejrzał. Dopiero po chwili mogłeś dostrzec, że upuścił jakieś bezkształtne, szarpiące się zawiniątko.
- Podniesiesz to, czy będziesz się tak gapił jak cielę w malowane wrota?

///
Wybacz proszę, że tak długo, musiałam troszku pomyśleć nad początkiem przygody ;-;
_________________

Karta Postaci Box Bank
 
   Podziel się na:     
Zumi 
Szukam graczy :v


Wiek: 22
Dołączył: 10 Gru 2017
Posty: 170
Wysłany: 2018-02-10, 20:14   

Szliśmy sobie spokojnie do miasta. Lev na całe szczęście nie zagadywał, to też podróż minęła w miarę spokojnie. Robiło się strasznie ciemno i ponuro. Szare chmurzyska nie wprawiały w zbyt dobry nastrój, toteż i moja mina nieco zrzedła. Kiedy już mówiłem sobie, że w sumie mogło być gorzej, to akurat wtedy spadła pierwsza kropla deszczu. Czyli to jest ta zwana kropla przepełniająca czarę goryczy. Westchnąłem tylko i założyłem kaptur. Saburo lewitował sobie koło mnie. Najwyraźniej deszcz mu nie przeszkadzał, troszeczkę mu w tej kwestii zazdrościłem. Miałem nadzieję znaleźć jakiś sklep i kupić coś bardziej odpowiedniego na taką pogodę. Przydałby się również jakiś nocleg. Czy w Centrum Pokemon mają jakieś pokoje dla trenerów? Nie wiem.
Kiedy doszliśmy w końcu do Cherrygrove City, Lev postanowił jednak dać o sobie znać.
Zarechotał coś o wymordowaniu całego miasta.
- Tak, tak ,jasne... Wymorduj wszystkich, to na pewno na s nie złapią służby specjalne i nie wpakują do pierdla. Powodzenia. Mi pasuje, przynajmniej nie osiągniesz swojego bezsensownego celu. - Odpowiedziałem mu w myślach. Nim jednak zdążyłem rzucić kolejną obelgą w stronę mojego "towarzysza" obróciłem się gwałtownie pod wpływem uderzenia. Komuś się najwyraźniej bardzo spieszyło, bo nawet nie przeprosił. Jako, że byłem zmęczony powstrzymałem obelgi i krzyknąłem tylko za gościem. Chyba nie usłyszał. Kiedy już miałem ruszyć dalej z zamiarem mruczenia pod nosem, przeklinając cały świat zauważyłem małe zawiniątko na drodze. Najwyraźniej ten ktoś musiał je upuścić, kiedy się zderzyliśmy. Chłopak już dawno zniknął mi z oczu. Wysłuchałem obelgi Leva i podniosłem ową zgubę z zamiarem otwarcia. Nie wyglądało to na nic niebezpiecznego, gdyby miało wybuchnąć, to wybuchło by raczej w momencie zderzenia z ziemią. Taką miałem przynajmniej nadzieję.
_________________

|Zumi|KP|Box|Bank|Trofea|
 
   Podziel się na:     
GwiezdnyBurek
Forumowy Burek


Dołączył: 31 Paź 2017
Posty: 152
Wysłany: 2018-02-13, 10:15   

Plac w Cherrygrove był, no cóż, nie ma co się rozwodzić, PUSTY. Pewnie dlatego, że lało jak z cebra. Saburo jednak wydawał się tym zupełnie nie przejmować. Szarpiące się zawiniątko natomiast wydawało z siebie piski, wyraźnie nieszczęśliwe, że moknie. No cóż, ja też nie znoszę deszczu.
- No otwórz to, sieroto, mam Ci wysłac zaproszenie?
Wysyczał Lev gdzieś z tyłu Twojej głowy. Kiedy odsunąłeś poły zawiniątko, wyjrzała na Ciebie para wielkich brązowych oczu. Niewielki nosek poruszył się, kiedy krople spadły na niewielka główkę.
- Co to za szczur? Weź to wywal. Jeszcze się czymś zarazimy.
Lev chyba nigdy nie widział szczura, bo Eevee, którego trzymałeś na rękach nigdy nawet obok szczura nie stał. Wypadałoby go chyba zabrać do Centrum Pokemon, jako, że stworek wyglądał, jakby coś go porządnie poturbowało. Miał kilka otarć i zadrapań, z niektórych leniwie sączyła się krew. Eevee wydawał się jednak wyjątkowo zainteresowany Twoją osobą. Wyszczerzył lekko zęby i ugryzł Cię w palec, jednak wyjątkowo lekko. Wciąż trzymając palec w zębach, uniósł na Ciebie wzrok, po czym zaczął troskliwie lizać ugryzione miejsce. Padało coraz mocniej. W Centrum Pokemon zapewne będziesz miał szansę zapoznać się z Pokemonem, zjeść coś ciepłego i może nawet przespać noc, lub przynajmniej przeczekać ulewę. Gdzieś w oddali trzasnął piorun, a stworek w Twoich rękach podskoczył niespokojnie. Saburo jedynie przyglądał się z zainteresowaniem Pokemonowi, na razie nie okazując żadnych oznak przyjaźni czy wrogości.
_________________

Karta Postaci Box Bank
 
   Podziel się na:     
Zumi 
Szukam graczy :v


Wiek: 22
Dołączył: 10 Gru 2017
Posty: 170
Wysłany: 2018-02-19, 20:15   

Spojrzałem na znalezisko. Szarpiące się i wydające piski wzbudziło we mnie lekki niepokój. Otworzyłem je czym prędzej. Zobaczyłem małego słodkiego Eevee. Patrzył na mnie sobie tymi swoimi czarnymi ślepiami i ugryzł lekko w palec. Nie bolało, ale maluch nie puszczał. Najwyraźniej był bardzo głodny. Zignorowałem złośliwe komentarze Leva.
- Toż to nie żaden szczur. - Powiedziałem do niego. - Bierzemy go ze sobą, i tak idziemy do centrum pokemon i nie obchodzi mnie czy chcesz inaczej. Ja w deszczu siedział nie będę, jak chcesz to możemy się zamienić i zobaczysz czy to przyjemnie.
Powiedziałem szybko i nie zważając na jakiekolwiek złośliwe uwagi z strony towarzysza obejrzałem dalej małego słodziaka. Dopiero teraz zauważyłem rany i małe ślady krwi. Zrobiło mi się smutno. Współczułem maluchowi, musiał dużo wycierpieć. Kto mógł zrobić coś takiego? Po co? Toż to nie ma sensu.
- Chodźmy Saburo, pomożemy biedakowi. No spójrz na niego, poraniony, ledwo zipie i kto wie co mu się może jeszcze przytrafić. - Powiedziałem z zamiarem odszukania najbliższego centrum pokemon.
_________________

|Zumi|KP|Box|Bank|Trofea|
 
   Podziel się na:     
GwiezdnyBurek
Forumowy Burek


Dołączył: 31 Paź 2017
Posty: 152
Wysłany: 2018-03-03, 16:14   

Saburo pokiwał lekko łebkiem i razem ruszyliście do Centrum Pokemon. Deszcz lał Ci się na głowę, przemaczając całe ubranie, podczas gdy Eevee wtulił się w Ciebie, popiskując cicho. Co ciekawe, Lev umilkł, co jakiś czas tylko rzucał jakieś kąśliwe uwagi, które chyba jednak było lepiej puszczać mimo uszu. W końcu jednak przekroczyliście, czy raczej Ty przekroczyłeś, próg szpitala Pokemon. Ociekałeś wodą, podobnie jak i Eevee, który trząsł się z zimna. Siostra Joy powitała Cię i wstawiła czajnik elektryczny, proponując Ci gorącej czekolady na rozgrzanie. Bez zbędnych pytań zabrała od Ciebie Eevee.
- Nie martw się, masz jakieś ubrania na zmianę? Tam jest łazienka, możesz się przebrać jeśli chcesz. I nie myśl, że gdziekolwiek wyjdziesz tej nocy - Tutaj już zagłuszył ją Lev, rechocząc cicho, a z Twoich ust wyrwało się
- Mam to traktować jak propozycję?
Siostra Joy przerwała swój monolog i uniosła brwi, marszcząc je lekko. Oczywiście nie zdawała sobie sprawy, że to Lev narzucił Ci to zdanie. Saburo zamrugał i pokręcił energicznie łebkiem w stronę kobiety.
- Mam nadzieję, że to pomyłka. Nie życzę sobie tego typu komentarzy. Czy to jasne?
Podała Ci klucz do pokoju numer osiem, a kiedy zza lady rozległo się pikanie, spojrzała na Eevee, który wyglądał znacznie lepiej. Dalej był podrapany, jednak Chansey zajęła się naklejaniem opatrunków na co poważniejsze zadrapania, oczyszczając te mniejsze. Lev zaśmiewał się w najlepsze.
- O typie, jej mina była bezcenna! Swoją drogą, niezła panienka, ma czym tam pomachac pod tym fartuszkiem. Może się do niej wybiorę dzisiejszej nocy...? Swoją drogą, Ty chyba jeszcze nie byłeś nigdy z nikim, nie? W sumie, teoretycznie, to gdyby użył Twojego ciała, to ona by Cię rozdziewiczyła, czy jednak ja? Cholera, te dylematy....
Tymczasem Eevee zerwał się ze stolika i podbiegł do Ciebie, radośnie merdając ogonem.
_________________

Karta Postaci Box Bank
 
   Podziel się na:     
Zumi 
Szukam graczy :v


Wiek: 22
Dołączył: 10 Gru 2017
Posty: 170
Wysłany: 2018-03-08, 21:09   

Szybkim krokiem starałem się jak najszybciej dojść do Pokemon Centrum, starałem się jednak z prędkością nie przesadzać, coby jeszcze bardziej nie uszkodzić biednego Eevee. Dotarliśmy w końcu na miejsce. Przywitałem siostrę Joy skinieniem głowy i bez słowa oddałem malucha. Biedaczek bardzo zmarzł i pewnie wiele się nacierpiał. Miałem nadzieję, że uda mu się jakoś pomóc. Co prawda nie wyglądało to tragicznie, ale jak to miałem w zwyczaju martwiłem się troszkę na zapas. Perspektywa gorącej czekolady podniosła mnie nieco na duchu.
Siostra Joy poleciła, żebym już nigdzie nie wychodził i zaproponowała mi prysznic. Na co Lev, bez mojej zgody, sam jej nieuprzejmie odpowiedział. Okropne uczucie, kiedy słowa same lecą z twoich ust, a ty nie możesz nic zrobić. Pierwszy raz coś takiego zrobił i już mi się nie podobało. Czułem się związany i bezsilny. Najgorszy jednak był wstyd. Cały czerwony na twarzy pokiwałem tylko na groźbę rozmówczyni. Saburo najwyraźniej wiedział o co chodzi, a przynajmniej tak mi się zdawało. Albo to, albo był równie zawstydzony co ja.
Zebrałem się jednak na odwagę.
- Przepraszam... To... Taka choroba... staram się nad tym panować, ale... Sama pani widzi...
Wydukałem, po czym zrobiłem się zapewne jeszcze bardziej czerwony. No nic, próbowałem jak mogłem. Zazwyczaj nie mam problemu z prowadzeniem rozmowy z kimkolwiek, ale to było zbyt zawstydzające.
- A tą czekoladę... to bardzo chętnie, dziękuję.
A na komentarz Leva odpowiedziałem oschle i krótko.
Nie wiem, kto by mnie rozdziewiczył, ale grunt że to nie twoja stara.
W tym czasie Eevee najwyraźniej poczuł się lepiej. Po nałożeniu kilku opatrunków zeskoczył ze stolika i pospieszył prosto do mnie. W sumie nie powinienem się dziwić.
- Hej maluchu - Uśmiechnąłem się do futrzaka - Aż tak mnie polubiłeś? - Pogłaskałem go po łebku. - Ja ciebie też, ale chyba będziemy musieli odnaleźć twojego właściciela. - Powiedziałem z zauważalną nutką smutku w głosie. Nie chciałem zostawiać biedaka, szczególnie, że prawdopodobnie nie miał właściciela, bądź był po prostu dupkiem. Ale tak niestety trzeba. Serce mi się krajało na myśl, że ktoś mógł zrobić coś takiego takiemu słodziakowi. Oczywistym było, że ów właściciel na żadnego pokemona nie zasługuje, ale istniała możliwość, że Eevee został zabrany siłą, lub coś w ten deseń. Tak czy siak reakcja malucha powinna rozświetlić nieco sytuacją.
_________________

|Zumi|KP|Box|Bank|Trofea|
 
   Podziel się na:     
GwiezdnyBurek
Forumowy Burek


Dołączył: 31 Paź 2017
Posty: 152
Wysłany: 2018-03-26, 13:32   

Kobieta uniosła brew ponownie, po czym westchnęła. Wydawałoby się, że rozumie, iż nie panujesz nad swoim językiem. Chansey obrzuciła Cię niepewnym spojrzeniem, kiedy Eevee podbiegł do Ciebie, jednak widząc, że stworzenie wyraźnie Ci ufa, odeszła na zaplecze. Jako, że teraz miałeś dostęp do pokoju, mogłeś wziąć ciepły prysznic. Siostra Joy przyniosła Ci wielki kubek gorącej czekolady z bitą smietaną i uśmiechnęła się nieco cieplej. Następnie przyłożyła podłużny pilot do Eevee, a urządzenie zamigało na czerwono. Kobieta lekko zmarszczyła nosek.
- Wygląda na to, że Eevee niezbyt ma do kogo wracać. Nie ma przypisanego do siebie Pokeballa.
Nie zraziło to lisa, który radośnie machał ogonem, patrząc to na Ciebie, to na pielęgniarkę. Wyglądało na to, że stwór wyraźnie polubił Twoje towarzystwo. Może warto by zabrać go do pokoju, pobawić się trochę, może zaproponować Pokeball? Saburo bezdźwięcznie przekrzywił łebek i zbliżył się do lisa, po czym pacnął go łebkiem. Zachęcony do zabawy Eevee odpacnął go łapą i zapiszczał wesoło.
_________________

Karta Postaci Box Bank
 
   Podziel się na:     
Zumi 
Szukam graczy :v


Wiek: 22
Dołączył: 10 Gru 2017
Posty: 170
Wysłany: 2018-04-02, 20:44   

Z uśmiechem przyjąłem kubek gorącej czekolady.
- Dziękuję bardzo. - opowiedziałem i od razu upiłem łyk.
W miedzy czasie siostra podeszła do pokemona. Przyłożyła do niego urządzenie podobne do pilota, która zamigało. Wytłumaczyła mi, iż oznacza to że Eevee jest...niczyja. Uśmiechnąłem się. Futrzak otarł się o moją nogę. Może zdobyłem nowego kompana? Podziękowałem, po czym zwróciłem się do słodziaka.
- No i co by tu z tobą zrobić? - Uśmiechnąłem się - Jak myślisz Saburo? Podoba ci się taki nowy towarzysz przygody?
Przeciągnąłem się. Tak czy siak najpierw prysznic i odpoczynek. Zerknąłem na zegarek, bo już straciłem rachubę czasu.
- Chodźmy najpierw odpocząć troszkę. - Powiedziałem do pokemonów i ruszyłem w stronę drzwi.
Rozejrzałem się po pomieszczeniu, szukając czegoś w stylu grzejników, żeby powiesić na nich mokre ubrania do wyschnięcia. Może w łazience będzie coś takiego w razie problemu. Tak czy siak postawiłem plecak obok takiego właśnie kaloryfera, ewentualnie obok łóżka, powyciągałem potrzebne do kąpieli rzeczy i udałem się pod prysznic. Modląc się o w miarę ogarnięty kran, nad którym nie spędzę godziny, próbując ustawić wodę, która nie będzie ani za zimna ani za gorąca. Wszedłem pod strumień wody i czując ciepło wody na skórze odetchnąłem głęboko. Rozluźniłem mięśnie, zamknąłem oczy i spróbowałem się odprężyć.
Po skończonej kąpieli wróciłem do pokoju, żeby zobaczyć, czy zwierzaki nic nie nabroiły.
- To jak? Dogadaliście się jakoś? Chodźcie, rozejrzymy się troszkę po Centrum Pokemon, może ktoś nam powie, gdzie jest najbliższa sala? - Powiedziałem wesoło. Ubrałem się szybko w świeże ciuchy, uprzednio zostawiając mokre do wysuszenia i ruszyłem w kierunku holu. W końcu wpadło mi do głowy, żeby dyskretnie zapytać siostrę Joey o płeć Eevee, coby potem nie popełnić jakiejś gafy.
_________________

|Zumi|KP|Box|Bank|Trofea|
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo



Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci

  
ROZUMIEM


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna - SITEMAP - recenzje mang

Graficy
Sojusznicy:

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Księciu
raivvitch

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Re:Start

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Proelium

Riverdale

Eclipse
Eclipse

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

New York City

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Bleach Other World
Bleach OtherWorld

Wizard's World

Król Lew PBF
Król Lew



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.