Pokemon Crystal Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 



Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Daisy7
2017-10-07, 14:01
Rabarbar z Karaibów
Autor Wiadomość
Rabarbarossa 
Ruina Włóczynoga




Profesja: trener hodowca
Dołączyła: 10 Wrz 2017
Posty: 100
Wysłany: 2017-09-24, 17:28   

Pocałunek był dla mnie tak wielkim szokiem, że omal nie wypuściłam pistoletu z nagle bezwładnej dłoni. Odskoczyłam i wpatrywałam się w N z rosnącym zmieszaniem, gdy moje uszy wychytywały nieprawdopodobne wyznanie. Próbowałam wyczytać z jego oczu: mówi prawdę, czy po prostu się mną bawi? Ze wszystkcih sił starałam się wydobyć z pamięci jakieś wspomnienie, jakikolwiek mały wycinek z przeszłości, który mógłby mi pomóc, ale byłam jak ślepiec celujący w ucho igielne. Co robić? Czekać na więcej wyjaśnień od niego, czy przejść do...
Wzdrygnęłam się, gdy N rykiem nakazał mi strzelać. W tym momencie wszyscy moi towarzysze nieoczekiwanie znaleźli się na zewnątrz swoich Pokeballi. Ich obecność dała mi pewność: trzeba to zrobić teraz, dla nich i dla wszytskich innych.
I zrobiłam to. N padł na ziemię, tryskając krwią, a potem zniknął. Tak po prostu. Bezwładnie osunęłam się na kolana i wtuliłam twarz w futro Absola, przygarniając ramieniem dwójkę pozostałych towarzyszy. Spojrzałam w ich rozpromienione twarze i.... wybychnęłam dzikim szlochem.
-Już wszystko dobrze - mruknęła Quri uspokajająco, trącając mnie pieszczotliwie nosem po twarzy.
Wówczas rozbrzmiał dźwięk walącego się budynku i inny, potężny głos. Uniosłam głowę. Legendarne trio widziałam bardzo niewyraźnie przez zasłonę łez, ale z mowy Groudona każde słowo bardzo wyraźnie odbijało się echem w mojej czaszce. Gdy usłyszałam, że jako jedyna mam pamiętać o tym wydarzeniu, nie mogłam powstrzymać gorzkiego, obłąkanego chichotu - cóż za żart ze strony losu! A potem coś błysnęło.
Uniosłam głowę i rozejrzałam się niepewnie dokoła. Co się stało? Poduszka i łóżko tutaj? Czułam się równie oszołomiona jak wówczas, gdy przebudziłam się po raz pierwszy po tym, kiedy Quri mnie odnalazła. Tylko że tym razem pamiętałam wszytsko z porażającą dokładnością. Jak dobrze byłoby i teraz zapomnieć... I wówczas do pokoju wszedł N! Podskoczyłam gwałtownie, a moje dłonie odruchowo chciały znaleźć pistolet. Jak to możliwe? Przecież sama go zabiłam, widziałam na własne oczy!
- Co ty tutaj robisz? - wyrwało mi się.
Wyjaśnienia zielonowłosego, zamiast mnie uspokoić, wprawiły mnie w jeszcze większą konfuzję. Czyli że to wszystko było jedynie sennym urojeniem? Ta cała bitwa, Groudon i reszta? Leżałam przez chwilę w bezruchu, próbując znaleźć element, który ostatecznie pozwoli mi ułożyć wszystko w jedną całość.
Riolu! Oczywiście. Muszę koniecznie wypuścić Riolu z Pokeballa. Jeśli ona istnieje, historia musiała wydarzyć się naprawdę.
 
   Podziel się na:     
jKDx 







Starter: Eevee
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 16
Dołączył: 03 Lip 2017
Posty: 235
Wysłany: 2017-09-24, 18:27   

Chłopak popatrzył na Ciebie. -Tak jak Ci już mówiłem. Jestem okolicznym lekarzem i tylko chciałem Ci pomóc. Coś jest nie tak? Może potrzebujesz jeszcze chwilę odpocząć. - Chłopak uśmiechnął się do Ciebie i wyglądał bardzo szczerze jednak przerażało Cię to, że był to ON. Wypuściłaś Riolu z kulki i jak najbardziej była ona w twoim posiadaniu. Uśmiechnięty piesek, który po chwili został przez ciebie odwołany. -Ależ słodki pokemon. Naprawdę podziwiam ludzi, którzy lubią trenować pokemony i gdyby nie to, że jestem lekarzem pewnie zostałbym trenerem. - Wszystko wydawało się być strasznie podejrzane, ale może nie przypadkiem legendy przywróciły N do twojego życia.
 
   Podziel się na:     
Rabarbarossa 
Ruina Włóczynoga




Profesja: trener hodowca
Dołączyła: 10 Wrz 2017
Posty: 100
Wysłany: 2017-09-24, 19:53   

Riolu była jak najbardziej rzeczywista. Co więcej, uśmiech na jej pyszczku wskazywał na to, że wszystko jest w porządku. Wie, że ze strony N nie ma czego się tym razem obawiać, czy ona też niczego nie pamięta? Przecież Groudon powidział, że tylko u mnie zostaną wspomnienia.
- Dobrze wyglądasz. Cieszę się, że jesteś już w formie... Anu. - Nie wiedziałam, skąd to imię pojawiło się w mojej głowie. Po prostu miałam dziwną pewność, że do niej należy.
Odwołałam Riolu w głębokim zamyśleniu. A co z jej wspomnieniami o poprzednim trenerze? Wiedziałam przecież doskonale, co to znaczy stracić pamięć; Anu powinna czuć się teraz strasznie zagubiona. Zatem legendy stworzyły coś na kształt alternatywnej rzeczywistości? Spojrzałam z zaciekawieniem na mężczyznę. Czy jego rola w tej rzeczywistości będzie lepsza, niż była w poprzedniej?
- Powiedz mi: czy mnie pamiętasz? - spytałam. Tamten N wiedział kim jestem; co z tym tutaj? - A może... masz brata, który jest do ciebie podobny? Powiedz mi, jak się nazywasz - poprosiłam. To było głupie; czułam, że to jest N, ale musiałam mieć pewność.
Po uzyskani odpowiedzi zadałam jeszcze jedno pytanie:
- Jak długo byłam nieprzytomna?
Chyba będzie trzeba po raz kolejny przystosować się do nowej rzeczywistości.
  
 
   Podziel się na:     
jKDx 







Starter: Eevee
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 16
Dołączył: 03 Lip 2017
Posty: 235
Wysłany: 2017-09-24, 20:54   

Chłopak rozejrzał się, a następnie poszedł do drzwi i zamknął je na klucz, aby upewnić się, że nikt nie będzie słyszał waszej rozmowy. Usiadł przy tobie i zaczął mówić. -Słuchaj. Spałaś 3 dni. Nie wiem jak dziwnie zabrzmi to wszystko. I proszę nie bój się. Mam na imię N. Pora chyba na dłuższą opowieść. Wszystko zaczęło się w pierwszym świecie, który oboje pamietamy.. Bynajmniej oboje stamtąd pochodzimy, bo jeśli byś pamiętała to wiedziałabyś kim jestem. Tam się urodziliśmy i wychowaliśmy, cały czas byliśmy przyjaciółmi. Jednak ja w końcu poczułem coś więcej. Byłem w stanie oddać dla Ciebie wszystko, jednak ty uznałaś, że jestem nienormalny. BYŁEM W STANIE ZA CIEBIE ODDAĆ ŻYCIE. I wtedy to wszystko się stało, to czego nie pamiętasz. Wtedy myślałem, że straciłem Cię na zawsze, ale zyskałem dar, wiedziałem co mogło się dziać. Cały świat został odbudowany przez legendy. Tak samo jak ostatnio tylko, że wtedy to ja ratowałem świat. Jedyne czego żałowałem to tego, że nie ma Ciebie. Wtedy postanowiłem, że zostanę kimś wielkim. Szybko dostałem się na szczyt w teamie Plasma i chciałem zniszczyć świat. Wtedy jednak miałem wizję. Byłaś tam ty, ty która mnie zabija. Wiedziałem, że to się spełni, ale byłem niezwykle uradowany, że będę mógł Cię znów zobaczyć. I wtedy gdy Cię zobaczyłem naprawdę chciałem tego pocałunku. Było mi to potrzebne, cóż jednak nie udało mi się przeżyć. Przynajmniej tak myślał każdy w tym ja. Ale w końcu obudziłem się, w jak się okazuje świeżo zbudowanym świecie jako hmm. zwykły lekarz. Myślałem, że znów nigdy się nie spotkamy, a tu o proszę. Co najlepsze pamiętam wszystko, pierwszy, drugi jak i obecny świat. Ja, szczerze nie chciałem doprowadzić do tego co się stało w tamtym świecie, ale cóż, byłem zrozpaczony po stracie ciebie nawet jeśli mnie nie chciałaś. Czemu legendarne trio zostawiło mnie przy życiu? Nie mam pojęcia, ale najwidoczniej mieli jakiś powód. Słuchaj nie ważne w jakim wszechświecie żyjemy i ile jeszcze razy ten świat upadnie, nie ważne też ile razy jeszcze mnie zapomnisz. Dla mnie zawsze będziesz całym światem. Przepraszam, że mówię Ci to jako w sumie obco bliski dla Ciebie facet, ale po prostu ja Cię kocham i nie chcę Cię stracić po raz kolejny, bo tego ciosu już nie wytrzymam. - Chłopak mówił to wszystko ze łzami w oczach cały czas trzymając Cię za ręce.
 
   Podziel się na:     
Rabarbarossa 
Ruina Włóczynoga




Profesja: trener hodowca
Dołączyła: 10 Wrz 2017
Posty: 100
Wysłany: 2017-09-25, 10:09   

Zakluczenie drzwi wywołało u mnie chwilową panikę. Jednak N nie zdradzał morderczych skłonności, wręcz przeciwnie. Przemawiał łagodnie i smutnie, żeby nie powiedzieć - żałośliwie. Być może dlatego nie wyrwałam dłoni z jego uchwytu; w gruncie rzeczy ten dotyk wcale nie był dla mnie nieprzyjemny. Tylko kiedy patrzyłam na jego twarz, uparcie powracała do mnie wizja krwi wylatującej przez usta i wspomnienie demonicznego rechotu.
- Tak, to ma jakiś sens. Na swój pokrętny sposób - mruknęłam do siebie, gdy opowieść dobiegła końca.
Oto miałam przed sobą pozostałość z mojego wcześniejszego życia i miałam teraz szansę dowiedzieć się kim byłam. Tylko czy tego chcę - budować swoją tożsamość na nowo? Widziałam łzy w oczach N, co wcale nie pomagało mi w uporządkowaniu sprzecznych emocji. To łzawe wyznanie, wstyd przyznać, dość mocno połechtało moje ego, ale przede wszystkim obudziło we mnie współczucie, a także nieznośne poczucie osaczenia. Jak wyjść z tej sytuacji? Trzeba jakoś wziąć się w garść i przedstawić mu wszystko w sposób możliwie racjonalny. Jemu - racjonalnie? Przecież ten facet pod wpływem emocji próbował rozwalić świat! Ignorując wewnętrzny sprzeciw, wzięłam głęboki oddech i możliwie delikatnie powiedziałam:
- Posłuchaj, N... Sam wiesz, że ja ciebie pamiętam jedynie z tych kilku ostatnich minut z poprzedniego świata. Nie znam innego twojego oblicza, a to, które mi wtedy pokazałeś... no cóż, nie było zbyt sympatyczne. A ty tak naprawdę również mnie nie znasz. Ja nie jestem tą dziewczyną, którą pamiętasz sprzed kilku laty. Może ta osoba, którą teraz jestem, zbyt mocno różni się od tej, za którą tęsknisz? - Oparłam głowę o wezgłowie łóżka i przymknęłam na chwilę oczy, by całkiem uporządkować myśli. Potem niepsodziewanie uśmiechnęłam się sama do siebie i ponownie spojrzałam na N: - Słuchaj, proponuję taki układ. Ja spróbuję odsunąć w niepamięć to, co się stało, a ty też postaraj się zapomnieć o tym, jaką mnie kiedyś znałeś. Patrzmy na to, co widzimy teraz. Tak więc: jesteśmy dwójką nieznajomych, która widzi się dziś po raz pierwszy i dopiero zaczyna się poznawać. A jeśli się pozna lepiej... no, wtedy będzie można coś ustalić.
W tym momencie do rozmowy włączył się mój brzuch, który głosnym burczeniem upomniał się o swoje prawa. Wielki Arceusie, przecież ja nie jadłam niczego od trzech dni!
- Muszę coś zjeść. Moje Pokemony też pewnie są strasznie głodne. Najlepiej gdzieś na zewnątrz, potrzebuję odetchnąć świeżym powietrzem. - ...i zobaczyć w końcu świat, który nie jest jedną wielką kupą gruzu, dodałam sama sobie w myślach. - Możemy kontynuować rozmowę w czasie posiłku, jeśli chcesz.
  
 
   Podziel się na:     
jKDx 







Starter: Eevee
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 16
Dołączył: 03 Lip 2017
Posty: 235
Wysłany: 2017-09-25, 21:31   

Mężczyzna próbował się otrząsnąć się i ogarnąć łzy. Po chwili puścił twoje ręce. Poszedł otworzyć drzwi i zaczął mówić do Ciebie. -Więc cóż.... będzie mi ciężko to zrobić moja droga, ale postaram się. Niech będzie taki układ. Widzimy się dziś pierwszy raz..... Wydajesz się być bardzo sympatyczną osobą i chyba bardzo się polubimy, ale nie pora na to. Skoro jesteś głodna to chodźmy coś zjeść. Lubisz może włoskie jedzenie? Bo znam dobrą włoską restaurację, która znajduje się bardzo blisko naszego obecnego miejsca, oczywiście karmią tam też pokemony. To co idziemy? - Chłopak uśmiechnął się i i liczył na to, że zgodzisz się iść z nim na obiad. Początkowo tylko pomógł Ci wstać, a potem podał twój płaszcz.
 
   Podziel się na:     
Rabarbarossa 
Ruina Włóczynoga




Profesja: trener hodowca
Dołączyła: 10 Wrz 2017
Posty: 100
Wysłany: 2017-09-25, 22:57   

No i proszę, jak chcemy to i potrafimy się ładnie uśmiechnąć. Takie wydanie N zdecydowanie bardziej mi odpowiadało. Nie żaden niszczyciel świata ani tragiczny kochanek, tylko zwykły młody człowiek, z którym można nawiązać nić porozumienia. Bez trudu odwzajemniłam przyjazny uśmiech.
- Cóż, drogi nieznajomy, trafiłeś w dziesiątkę. Makarony mogłabym jeść całymi dniami - zadeklarowałam. Pospiesznie wstałam, z powodu osłabienia przyjmując wyciągnięte ramię i wciągnęłam na siebie płaszcz, popędzana przez tragicznie pusty żołądek. Potem pozwoliłam sobie koleżeńsko klepnąc N w bark. -Prowadź zatem, bo głodna jestem jak Mightyena. A po drodze możesz mi opowiedzieć co nieco o sobie. Masz jakieś ciekawe zainteresowania lub plany na przyszłość?
Z pewnym zdziwieniem uświadomiłam sobie, jak szybko odzyskałam swoją dawną swobodę bycia. Tak jakby to, co się wydarzyło, było tylko snem. Tylko czasem, gdy zerkałam na N, na ułamek sekundy powracały do mnie obrazy z jego poprzedniego wcielenia.
 
   Podziel się na:     
jKDx 







Starter: Eevee
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 16
Dołączył: 03 Lip 2017
Posty: 235
Wysłany: 2017-09-29, 17:52   

Ruszyliście w stronę restauracji, która zaproponował twój zielonowłosy przyjaciel. Po drodze zaczął opowiadać. -Nazywam się N. Jeśli chodzi o moje plany. Do niedawna je miałem, ale postanowiłem zmienić styl życia i moje nastawienie do niego. Może to dziwnie zabrzmi, ale bardzo lubię pakować się w tarapaty. Zawszę lubię jak coś dzieję się w moim życiu, a adrenalina rośnie w trybie natychmiastowym. Czasami się czuje jakbym już parę razy umarł, ale zawsze przeżywał dlatego niczego się nie boje. Momentami porównując się do innych czuję się jak człowiek nie z tego świata. Zawsze miałem marzenie, aby ujrzeć jakiegoś legendarnego pokemona, spoza regionu Hoenn. O, już jesteśmy praktycznie pod restauracją. Nasza droga szybko minęła. - Faktycznie bardzo szybko wam się szło. Byliście już w restauracji. N uśmiechnięty zaprosił Cię do stolika i kulturalnie odsunął krzesełko. Restauracja nie wyglądała na jakąś byle pierwszą do której mógł iść każdy, a wręcz przeciwnie. Wyglądała jakby była bardzo prestiżowa i mało kto byłby w stanie jeść tu codziennie. -To moja ulubiona restauracja w okolicy. - Powiedział N. Po chwili podszedł do was kelner i powiedział. -Witam Szanownych Państwa. Co podać? - Bardzo niskim głosem, rzekł dość młody kelner. N odparł mu na to. -Poproszę najlepszy makaron jaki macie w menu. Cena nie gra roli. Wszystko co najlepsze dla tak urokliwych pań jak moja dzisiejsza koleżanka. - N odpowiedział kelnerowi i uśmiechnął się do Ciebie. Czy to znaczy, że N jest dobrze wykształconym, bogatym lekarzem, który z jakiegoś powodu nie mieszka w wielkiej villi w centrum stolicy regionu.
 
   Podziel się na:     
Rabarbarossa 
Ruina Włóczynoga




Profesja: trener hodowca
Dołączyła: 10 Wrz 2017
Posty: 100
Wysłany: 2017-09-29, 21:25   

Restauracja, do jakiej wprowadził mnie N, robiła spore wrażenie. Nie miałam okazji poznać zbyt wiele lokali, jednak nie ulegało wątpliwości, że to miejsce jest naprawdę wyszukane. Nieco zakłopotana usiadłam na podsuniętym krześle i z zaciekawieniem zaczęłam obserwować otoczenie.
- Ależ chyba nie zamierzasz za mnie zapłacić? -zaniepokoiłam się, gdy N złożył zamówienie. - A już na pewno nie tak dużo. Poproszę po prostu coś, co jest dość szybkie i sycące - zwróciłam się do kelnera. - I coś dobrego dla moich czterech Pokemonów.
Uśmiechnęłam się do N i wypuściłam drużynę.
- Przedstawiam ci moich przyjaciół. Kalessin, Anu, Nanuse... Uważaj na nią, bo lubi zabawę elektrycznością... I Quri, która uratowała mnie wtedy z gruzów. Dzięki niej tu jestem.
Pogładziłam po grzbiecie Absol, która uważnym spojrzeniem mierzyła zielonowłosego.
 
   Podziel się na:     
jKDx 







Starter: Eevee
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 16
Dołączył: 03 Lip 2017
Posty: 235
Wysłany: 2017-09-29, 22:12   

N wtrącił się w twoje zdanie. -Nic szybkiego i sycącego. Poproszę to co zamówiłem wstępnie oczywiście razy dwa. - Popatrzył na Ciebie zielonowłosy. -Nie ma opcji moja droga. Dziś ja stawiam i zjesz to co najlepsze. - Po chwili przyszedł do was chłopak, który przyszedł, aby zaopiekować się twoimi pokemonami. Zabrał je do specjalnego pokoju dla pokemonów. Kelner przyniósł wam wasze makarony i życzył smacznego. Cóż nawet jeśli nie chciałaś byłaś bardzo głodna i spróbowałaś makaronu. Okazał się on być fenomenalny. -I jak smakuje Ci? - Zapytał Cię N i sam zaczął spożywać makaron.
 
   Podziel się na:     
Rabarbarossa 
Ruina Włóczynoga




Profesja: trener hodowca
Dołączyła: 10 Wrz 2017
Posty: 100
Wysłany: 2017-09-30, 12:30   

Spojrzałam na N spode łba. Doceniłam gest i hojność z jego strony, rzecz jasna. Ale fakt, że próbował podejmować za mnie decyzje bez pytania o zdanie, mocno mnie zirytował. Tak mocno, że w pierwszej chwili nawet miałam ochotę odmówić jedzenia, ale głód zwyciężył dumę.
- Może i smakuje. Ale to w tej chwili nieważne - odparłam dyplomatycznie między jednym zgłodniałym kęsem a drugim. - Nie ma to wpływu na fakt, że wolę, jak mi się zostawi wolną rękę w kwestii decyzji. Wiem, czego chcę, a czego nie i chciałabym, abyś przy następnej okazji wziął to pod uwagę.
Starałam się mówić to możliwie spokojnie, żeby przypadkiem nie urazić mojego towarzysza. W końcu był dość emocjonalny i kto wie, jak on może to odebrać.
 
   Podziel się na:     
jKDx 







Starter: Eevee
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 16
Dołączył: 03 Lip 2017
Posty: 235
Wysłany: 2017-10-05, 16:29   

N popatrzył na Ciebie i zaśmiał się. -Przepraszam. Nie chciałem urazić twojego honoru. Chciałem Ci po prostu sprawić przyjemność i tyle. A może chcesz coś do picia? - Zapytał Cię zielonowłosy. Uśmiechnięty chłopak kończył już jeść swoją porcję, a tobie też już dużo nie zostało. Mogliście jeszcze chwilę posiedzieć i porozmawiać o czymś, a może teraz była pora, abyś to ty rozwinęła temat. Może warto porozmawiać na jakiś kompletnie losowy temat, a może porozmawiać o nim, a może.. o tobie.
  
 
   Podziel się na:     
Rabarbarossa 
Ruina Włóczynoga




Profesja: trener hodowca
Dołączyła: 10 Wrz 2017
Posty: 100
Wysłany: 2017-10-06, 14:34   

Reakcja N znacznie mnie uspokoiła. Z uśmiechem i większym zapałem zabrałam się za pałaszowanie reszty porcji.
- Tak, chętnie się czegoś napiję. Sok jabłkowy powinien być ok - odparłam. Czując cudowną sytość w żołądku, rozsiadłam się wygodniej i zaczęłam mówić: - Powiedziałeś mi trochę o sobie, to teraz moja kolej. Niedawno wyruszyłam w podróż trenerską, jak zapewne już się sam zorientowałeś. Mam zamiar łapać nowe Pokemony, zaprzyjaźniać się z nimi i z ich pomocą wygrywać walki, zdobywać odznaki. Tak jak wiele młodych osób - powiedziałam, wzruszając ramionami. -Sypiam z reguły pod gołym niebem, lubię dalekie wędrówki, wspinaczkę, pływanie. Jeszcze nie miałam okazji poznać z imienia zbyt wielu ludzi, stosunkowo niedawno wróciłam do ich świata. Dziś pod wieczór pewnie już ruszę w dalszą drogę.
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna - SITEMAP - forum anime

Graficy
Sojusznicy:

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Lucid Dream

Stray Dogs

Proelium

Riverdale

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Orchard Stable

Pokemon Silver
Silver Baner

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Horizon

Into Darkness

YLO

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Czarny Horyzont

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Avengers Assemble

Wizard's World

Król Lew PBF
Król Lew



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników na użytek innych stron bez ich zgody!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.