Pokemon Crystal Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 



Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Gwen Brown
2017-03-26, 15:29
Przygoda The Coon'a [+18]
Autor Wiadomość
The Coon 
#RemBestWaifu






Starter: Lickitung
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączył: 25 Kwi 2016
Posty: 352
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2017-05-23, 17:01   

- Ta... - Rzekłem sobie po cichu pod nosem.
Nastała niezręczna cisza i ten żenujący moment. Nie miałem pojęcia, co robić, a w głowię miałem tyle pytań. Wiele chciałem zadać samej Lisie, ale nie potrafiłem się zebrać. Nigdy nie byłem dobry w dzieci, a wizja podróży jednym z nich przerażała mnie. Nie byłem materiałem na ojca, poza tym nie miałem pojęcia jak się przy niej zachowywać, jak się do niej zwracać. Nawet nie wiedziałem, czy mam złapać ją za rękę, czy ma iść przy mnie... W kopalni wziąłem ją na ręce, ale wtedy uciekaliśmy przed wybuchem. Postanowiłem trzymać ją na dystans.
Nie wiedziałem też gdzie mam teraz iść, to nie moja pierwsza podróż po regionie, więc pewnie zrobię to, co zawsze, będę szedł przed siebie. Miałem przy sobie trochę pieniędzy, które "odziedziczyłem' wraz z pokedexem, więc powinniśmy sobie poradzić.
Wiedza, że byłem jako tako przygotowany do podróży, nie wiele mi pomagała. Jednakże już nic nie mogłem zrobić, trzeba było ruszać.
Bez słowa schowałem wszystkie swoje pokemony do kul, a trójkę najnowszych wsadziłem do przenośnej chmury. Potem się nimi zajmę, teraz trzeba było ruszać, żeby dojść jak najdalej przed zachodem słońca.
- Idziemy... - Zwróciłem się do dziewczynki z pozbawionym emocji głosem.
Mętlik w głowie i nieskończone pytania sprawiały, że zachowywałem się zimno. Wiedziałem o tym oraz wiedziałem, że nie zmienię zachowanie dopóki nie rozjaśnię sobie wszystkiego. Wiedziałem też, że nic nie pomaga na to tak, jak porządna walka, obym tylko znalazł dobrego przeciwnika.
_________________


 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 22
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 3954
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2017-05-24, 18:01   

Nie ma to jak niezręczna cisza. Co prawda wykorzystałeś ją by schować swoich podopiecznych, więc nie było jeszcze tak najgorzej. Potem zakomunikowałeś, że ruszacie. Lisa przyjęła to do wiadomości kiwnięciem głowy.
To ruszyliście, ścieżką ku miastu. A raczej miasteczku, jak się niebawem okazało. Już z daleka widać było, że za duże to ono nie było. Z daleka jednak zauważyłeś, że COŚ się tam dzieje. Raczej coś pozytywnego, w końcu nie co dzień puszczają taką głośną muzykę. Może jakiś festyn czy inne licho? Na razie jeszcze trudno stwierdzić.
- Właściwie jak mam do ciebie mówić?- zapytała niespodziewanie dziewczynka.
O masz. I oto pewne dylematy wypłynęły już na samym początku. Mała wykazała jednak swego rodzaju zrozumienie dla słabego komfortu sytuacji, w jakiej się teraz znalazłeś. Oczywiście na swój dziecięcy sposób.
- Może po imieniu? Albo "wujku"? Miałam już dużo cioć i wujków, byłoby mi wszystko jedno- zaproponowała, przy czym ostatnie zdanie wypowiedziała nieco smutnym tonem.
No, to teraz masz okazję chwycić byka za rogi... albo się wyłgać i odłożyć niewygodną rozmowę na później.
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Kopalnia | Ogródek | Poke-KP
 
   Podziel się na:     
The Coon 
#RemBestWaifu






Starter: Lickitung
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączył: 25 Kwi 2016
Posty: 352
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2017-05-31, 15:56   

- Eee... - Zaczynam niepewnie, nie wiedząc jak mam to niby przekazać. Najchętniej bym to przemilczał, ale lepiej powiedzieć to od razu, niż mieć przez to kłopoty. - Po pierwsze to mówi mi Hugh... Hugh Jackman... tak jestem zapisany w pokedexie...
Mówię, starając się ukryć zawstydzenie i obezwładniające zażenowanie.
- Sam usunąłem swoje dane, więc skoro, czy podam prawdziwe, czy wymyślone imię, to efekt będzie ten sam... Więc czemu nie użyć imienia najlepszego aktora na świecie, prawda?
Sam nie wiedziałem kogo bardziej staram się przekonać, ją czy siebie samego.
- Poza tym możesz mówić mi, tak jak ci wygodnie...
Nie bardzo chcąc kontynuować tę rozmowę, ruszam w kierunku festynu. Oby tam działo się na tyle, aby nie było miejsca na kolejne żenujące rozmowy.
Cholera, potrzebowałem jakieś walki i to migiem.
_________________


 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 22
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 3954
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2017-05-31, 16:40   

I oto możesz poznać kunszt mojej idei jak uszczęśliwić graczy wprowadzając im kilka stworków za jednym zamachem i to jeszcze tak by była w tym jakaś logika xD


Dziewczynka pokiwała głową, przyjmując twoje słowa do wiadomości. O dziwo nie zareagowała jakoś szczególnie na wspomnieni twoich danych wprowadzonych do Dexu. Równie dobrze mogłeś jej teraz powiedzieć, że w Kanto jest ładna pogoda, a Kalos nawiedziły powodzie- jej reakcja byłaby w zasadzie taka sama. Z jednej strony to nawet dobrze, ale z drugiej człowieka zastanawiało co małej może siedzieć w głowie.
Tymczasem do miasta dotuptaliście dość szybko, a potem skierowaliście się ku festynowi. Festyn zdaje się dotyczył czegoś w rodzaju Święta Wiosny, przynajmniej tak wywnioskowałeś z urywków rozmów miejscowych. Jak to na festynach było tu wszystko i nic. Muzyka, balony, stragany z różnymi różnościami i... kupa ludzi maści wszelkiej. Na razie jednak zainteresował was stragan należący do tutejszego schroniska dla pokemonów. Smutno było patrzeć na te wszystkie istotki, które nie posiadały trenerów. Jako, że okazja była całkiem nie głupia- mogłeś zaadoptować kilka z tych nieszczęśników. Przeszliście się pośród prezentowanych tu stworków. Lisie co prawda żaden nie przypadł szczególnie do gustu, ale ty wypatrzyłeś całkiem obiecująco wyglądającego Nidokinga, Combuksena i Gible'a. No cóż, głupotą byłoby nie skorzystać z okazji, więc po kilku minutach tuptałeś dalej bogatszy o trzy nowe pokemony. Miło, nie? Ale miło nie mogło być cały czas...
- Ej, dziadek! Tak, ty przychlaście!- usłyszałeś za sobą.
- To chyba do ciebie- szepnęła Lisa, odwracając się.
Za wami stał jakiś chłopaczek w wieku może jakichś piętnastu lat. Chude to to było jak szczypiór, odziane w granatowy dresik z trzema białymi paskami na nogawkach. Twarz młodzieńca nie zdradzała zbytniej inteligencji, a łysa glaca i nieco przerzedzone uzębienie tylko ten efekt pogłębiały.
- Wyzywam cię na bitwę, dziadek! Nie myśl sobie, że jesteś jakieś nie wiadomo co! Widziałem jak wychodzisz z Nidokingiem- jak wygram to mi go w podskokach oddasz, rozumiemy się?- rzucił hardo.
O widzisz, jak to los usłuchał twych modłów...
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Kopalnia | Ogródek | Poke-KP
 
   Podziel się na:     
The Coon 
#RemBestWaifu






Starter: Lickitung
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączył: 25 Kwi 2016
Posty: 352
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2017-06-01, 16:17   

Psst Mój Nidoking ma fabularnie Life Orb, czy dopiero trzeba mu je wprowadzić?

~~~

Moja drużyna rosła w imponującym tempie, co niezmiernie mnie cieszyło. Nasza sytuacja była opłakana, a im mniej będę mógł polegać na innych, a bardziej na siebie, tym lepiej wszyscy na tym wyjdziemy. Pamiętałem jednak wciąż, że dosłownie wszyscy moi podopieczni potrzebują ogromnej dawki dyscypliny i treningów. Sama liczba będzie do niczego, jeśli żadne z nich nie będzie umiało walczyć. Na szczęście właśnie po to wyruszyłem w podróż.
Postanowiłem dać wszystkie pokemony do chmury, a przy sobie zostawić tylko najsilniejsze, czyli Rem i Nidokinga. Mając swobodny dostęp do reszty, mogłem spokojnie wyciągnąć odpowiedniego pokemona w potrzebnej chwili.
Byłem tak zadowolony ze swoich "postępów", że praktycznie nie zwracałem uwagi na Lisę. Zdawałem sobie z tego sprawę i czułem się winny, w końcu sama chciała ze mną iść, a ja teraz ją praktycznie ignoruję, jednakże wciąż nie wiedziałem jak mam to niby z nią rozegrać.
Na szczęście z rozterki wyrwała mnie sama Lisa, która zwróciła mi uwagę, że ktoś mnie woła.
Przeciwnik nie wydawał się być imponujący, jakiś rozdrażniony szczeniak. No nic, lepszy rydz niż nic, przynajmniej przetestuję wspomnianego Nidokinga.
- Niech będzie. - Odpowiadam mu z udawanym znużeniem.
Prawda była taka, że nie mogłem doczekać się jakiekolwiek potyczki, a niestety byłem w wieku i sytuacji gdzie nie wypadało mi. Sięgam do pasa i wypuszczam swojego nowego fioletowego, dinozaura (To jest ten moment, w którym zaczynam żałować, że nie nazwałem go Barney).
- Darius. - Zwracam się do Nidokinga. - Pokażmy mu kim jesteśmy!
_________________


 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 22
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 3954
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2017-06-03, 21:42   

Załóżmy, że ma już ;P W ogóle czemu ty mi się nie dobijasz o charaktery dla tych pokemonów, a? Jutro ci je naskrobię i podeślę na pw.


Młody rycerz ortalionu wydawał się jakby lekko zaskoczony twoim spokojem. Ba, chyba nawet nie przewidywał, że jednak się tak łatwo zgodzisz, co poznałeś po cieniu zdezorientowania jaki przebiegł po jego szpetnej facjacie. Szczawik jednak szybko odzyskał rezon, co by nie wyjść na jeszcze większą łajzę. A przynajmniej tak mu się wydawało.
Odeszliście kawałek, coby nie bić się między straganami. O dziwo młodzik nie był aż tak szalony. Po chwili wypuściłeś wspomnianego już stwora, który drapieżnie przypatrywał się dzieciakowi, jakby liczył, że zostanie on jego posiłkiem. Dresik pogmerał chwilę przy kieszeniach i w końcu wypuścił swojego pokemona. A był to... Poliwhirl. O, czyli młody nie jest taki całkiem durny i wiedział jak grać typami. Ale typy to nie wszystko, czyż nie?
- Zaczynaj, dziadek! Dam ci fory!- krzyknął, zacierając ręce.

Nidoking - 100HP
Poliwhirl - 100HP
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Kopalnia | Ogródek | Poke-KP
 
   Podziel się na:     
The Coon 
#RemBestWaifu






Starter: Lickitung
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączył: 25 Kwi 2016
Posty: 352
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2017-06-06, 12:26   

Uśmiechnąłem się pod nosem, młodzik nie był taki durny na jakiego wyglądał, ale ciutes oleju w głowie to za mało, aby mnie pokonać.
Choć Nidoking był nowym nabytkiem, zdecydowanie sprawiał wrażenie. Potężna fioletowa bestia, gotowa aby pożreć przeciwnika, miałem szczerą nadzieję, że nie zawiedzie mnie w walce.
- No dobra Darius, pokażmy im starą szkołę! - Zwracam się, może i nazbyt, pewien siebie do swojego pokemona. - Zacznij od Hone Claws, aby zwiększyć swój atak i celność. Jesteś od niego cięższy i większy, wiec wykorzystajmy to! Zaszarżuj na niego i użyj Megahorna! Przy okazji złap go za gnaty i spróbuj podnieść go do góry! Jeśli będzie próbował coś podejrzanego, użyj na nim Confusion. Podrzuć go i sprowadź go od razu na ziemię za pomocą Chip Away! Zniszczmy go!
Taktyka nie była wybitna, ale miałem nadzieję, że jak na sam początek wystarczy.
_________________


 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 22
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 3954
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2017-06-10, 20:46   

I zaczęło się. Ty rozpocząłeś wydawanie pierwszych poleceń swemu olbrzymowi, a szczawik robił to samo ze swą... żabą. W każdym razie, twój gad tylko oblizał się drapieżnie i ruszył robić swoje.
Darius zaczął od Hone Claws, podwyższając sobie atak i celność. Aczkolwiek na wejściu zarobił od żaby z Water Gun. Zabolało. Nidoking ryknął wściekle i łypnął na rywala z największym wkurwem, jaki widziałeś do tej pory u pokemona. Oho- ktoś tu komuś zrobi zaraz z dupy jesień nowożytności...
I faktycznie- gdy zaszarżował na Poliwhirla dosłownie wbił go łbem w grunt. Żaba może i by się zebrała do jakiegoś ataku, ale po czymś co przypominało spotkanie z żywym pociągiem, jęknęła tylko rozdzierająco, ku przerażeniu jej młodocianego właściciela. Darius nie wahał się ucapić Poliwhirla. Confusion strzelił żabie prosto w pysk. Jakimś cudem konfuzji tym nie wywołał, ale i bez tego Poliwhirl wyglądał jak jakaś nieszczęsna ściera. Biedna i obolała ściera, wisząca z pewną dozą bezwładu w potężnych łapach Nidokinga. Poliwhirl próbował ratować swój honor i odpowiedzieć kolejnym Water Gun, ale wnerwiony Nidoking zwyczajnie zasłonił mu łapą mordę, uniemożliwiając atak. I oto nadszedł finał! Nidoking wziął lekki rozbieg, podskoczył nawet z gracją w powietrze, jak jakaś baletnica, a potem z całą mocą rąbnął Poliwhirlem o ziemię. Aż zahuczało, a nieszczęsny płaz ledwie wystawał nad poziom gruntu. Nidoking jednak na tym nie poprzestał, bo spadając, wylądował wprost na żabsku, tym samym fundując mu co najmniej kilka złamań (oraz małe załamanie nerwowe u dresika). Sądząc po jego wyrazie pyska odczuwał jednak pewien niedosyt. Nawet nie przeszkadzał mu taki szczegół, że przedmiot który trzymał trochę go w międzyczasie ukrzywdził- on dalej pałał wściekłością za ten pierwszy Water Gun. No i ten mord w jego ślepiach... Zeżre tę żabę, jak Boga kocham, chyba ją zeżre...

Nidoking - 70HP, atak i celność podwyższone o 1 stopień + wpływ Life orb
Poliwhirl - 30HP
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Kopalnia | Ogródek | Poke-KP
 
   Podziel się na:     
The Coon 
#RemBestWaifu






Starter: Lickitung
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączył: 25 Kwi 2016
Posty: 352
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2017-06-11, 08:41   

Widząc Nidokinga w akcji, przypomniała mi się pewna rzecze.
Dawno temu, gdy byłym jeszcze nastolatkiem, miałem kumpla, który był raperem amatorem, nie wiem co się z nim stało, ale jeden z wersów jego piosenki idealnie pasował do mojego nowego nabytku:

"Wiesz kto stoi przed tobą? To jest morderca!
Na swojej mogile, nie znajdziesz żadnego wieńca.
" *

Darius był mordercą, nie było ku temu żadnych wątpliwości. Nie przeszkadzała mi żąda mordu dopóty, dopóki się mnie słuchał. Jeśli jednak nie będzie mi posłuszny, mam przejebane, wtedy mogłem już tylko mieć nadzieję, że Rem jakoś go powstrzyma, oczywiście jeśli najpierw sama się nie przewrócić i połamię...
Nie znałem przeszłości Nidokinga, ale widziałem wiele powodów, dla którego ktoś mógł go oddać do adopcji, miałem nadzieję, że te powody nie będą tyczyły się także i mnie.
Byłem nie tylko przerażone, ale także pod ogromnym wrażeniem. Jednak musiałem zagrać to na zimno. Uśmiechałem się złowieszczo, zupełnie jakby to była cześć planu, nie mogłem przecież pokazać nikomu, że się obawiałem fioletowego gada.
W normalnych warunkach, choć tego nie pochwalałem, pozwoliłbym Dariusowi nawet zabić płaza, ale była przy mnie Liza, musiałem go powstrzymać i musiałem mieć nadzieję, że Nidokinga da się w ogóle powstrzymać.
- No dobra. - Zwracam się dresika tonem, jakbym robił mu ogromną łaskę. - Jak chcesz, możesz się teraz wycofać, inaczej pewnie wrócisz do domu sam. - Kończę z diabolicznym uśmiechem.
Mam nadzieję, że taki popis wystarczy i młody skorzysta z szansy, aby ocalić swojego pokemona i być może nawet siebie samego.







* http://c.wrzuta.pl/wi7762/a64f26fe0021de054fb93b39
_________________


 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 22
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 3954
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2017-06-11, 13:32   

No, co tu dużo mówić- twój stworek robił wrażenie. Mordercze i napawające lękiem, ale robił. Młody rycerz ortalionu nie musiał słyszeć dodatkowej zachęty. Od razu, ze łzami w oczach podbiegł do swego podopiecznego i zaczął go wygrzebywać z ziemi.
- Wal się na ryj, ty chory pojebie!- krzyknął jeszcze łamiącym się głosem, a potem puścił się biegiem, najpewniej do Centum Pokemon.
No, to byłoby na tyle jeśli idzie o pojedynek. Darius jęknął urażonym tonem, że odebrałeś mu przyjemność doszczętnego zmasakrowania płaza. Na szczęście nie próbował gonić szczawika i jego żaby, tylko przysiadł na ziemi. Zaraz jednak podeszła do niego Lisa i poklepała go po grzbiecie.
- A dla mnie spisałeś się świetnie. Dobry, dobry Nidoking.- powiedziała, głaszcząc go.
Taaak, to było... Cholera, ciężko to określić. Poniekąd mała wyglądała tak słodko, głaszcząc tego potężnego olbrzyma, który to wydawał się owym faktem lekko zakłopotany. W drugiej strony, w oparciu o wydarzenia sprzed paru minut i fakt, że Darius praktycznie rozsmarował tego Poliwhirla o grunt, pochwała dziewczynki wyglądała kapkę przerażająco. Faktycznie, dziwne dziecko.
Tak czy siak, co teraz czynicie?

+ 1,5lvl za walkę
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Kopalnia | Ogródek | Poke-KP
 
   Podziel się na:     
The Coon 
#RemBestWaifu






Starter: Lickitung
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączył: 25 Kwi 2016
Posty: 352
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2017-06-12, 16:06   

Wszystko poszło o wiele lepiej niż się spodziewałem. Gówniarz został pokonany, a Darius nie rozpoczął rzeź. Nidoking całkiem dobrze to przyjął, co prawda oklapnął trochę w smutku, ale nie mogłem pozwolić mu na mord.
Choć wszystko poszło po mojej myśli, nie mogłem przewidzieć zachowania Lisy. Nie potrafiłem tego nazwać, było to zarazem uroczę i przerażające. Wyglądało na to, że muszę naprawdę jeszcze wiele nauczyć się o niej.
Nie wiedząc jak zareagować na tę sytuację, postanowiłem po prostu ją zakończyć. Bez ceremonialnie chowam gada do pokeballa.
- Idziemy. - Zwracam się do dziewczynki, lekko szorstkim tonem. - Wynośmy się z tego miasta.
Drogi było sporo, więc nie ma co marnować czasu.
_________________


 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 22
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 3954
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2017-06-15, 21:06   

Fakt, nie ma co zostawać. Zważywszy, że nikt nie wiedział, czy szczawik nie będzie się próbował jakoś mścić. Po schowaniu Nidokinga do kuli, razem z Lisą ruszyliście dalej, ignorując dalsze atrakcje festynu i tych wszystkich ludzi. Głównie przez panujący wszędzie tłok, przejście przez całe miasteczko, a potem dojście do drogi wylotowej zajęło wam trochę więcej czasu niż sądziłeś. W pewnym momencie zrobiło się tak tłoczno, że dziewczynka mimowolnie chwyciła cię za dłoń by nie zgubić się w tym zbiegowisku. Na szczęście gdy tylko zrobiło się luźniej puściła cię i dreptała sobie obok.
W końcu wyszliście z miasteczka, kierując się drogą prowadzącą prościutko do Jubilife. Nie ma to jak z małego miasteczka wpaść na większą metropolię. Tak czy siak, na razie droga była jeszcze daleka. Zwłaszcza że...
- Nogi mnie booolą- jęknęła cicha dotąd Lisa, po kilku godzinach marszu kamienistą drogą wijącą się pośród pól i łąk.
Hm, w sumie i tak przewidywałeś taką sytuację. Mała i tak była wyjątkowo cierpliwa.
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Kopalnia | Ogródek | Poke-KP
 
   Podziel się na:     
The Coon 
#RemBestWaifu






Starter: Lickitung
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączył: 25 Kwi 2016
Posty: 352
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2017-06-18, 13:57   

- Hm... - Mówię po sekundzie zastanowienia. - Zróbmy sobie przerwę.
Przeszliśmy spory kawał drogi, nic dziwnego, że mała ma dość. Sam mogłem jeszcze iść, ale z chęcią skorzystałbym z przerwy.
Szukam jakieś większej polany na uboczy, aby sobie klapnąć i tam się udaję.
Nie miałem pojęcia w sumie, co mieliśmy spakowane. W głównej mierze szukam w plecakach prowiant i jakiś kocyk. Normalnie walnąłbym się na trawie, ale nie chciałem pobrudzić swojego stroju.
Piknik na łonie natury nie brzmiał tak źle, gorzej, że wciąż nie czułem się na siłach, aby gadać z Lisą. Szukam więc też pożywienia dla poków, jeśli je wypuszczę, przynajmniej będziemy zaobserwowani nimi. W najgorszym wypadku nakażę im, aby sami poszukali sobie jedzenia, co byłoby nie najgorsze, gdyby nie Darius, ten potwór bez oporów zje pozostałe.
Mimo wszystko i tak wypuszczam swoich podopiecznych, niech polatają i zajmą nas sobą, lepsze to od niezręcznej ciszy.
_________________


 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 22
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 3954
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2017-06-18, 19:20   

Zająłeś się przeszukiwaniem tobołków. Trzeba przyznać, że Luna pomyślała o wszystkim. Udało ci się znaleźć namiot, dwa śpiwory, koc, pięć kanapek i dwa jabłka. Po dogłębniejszym przegrzebaniu wszystkich zakamarków znalazło się jeszcze 3 kg karmy dla pokemonów.
Z zadowoleniem stwierdziłeś, że wyprawienie pikniku ma szansę się udać. Lisa z nieskrywaną ulgą przysiadła na kocu, a potem zaczęła pałaszować kanapkę. Ty tymczasem wypuściłeś podopiecznych, by i oni mogli rozprostować kończyny. Darius na szczęście zachowywał się nad podziw spokojnie. Po prostu zległ sobie na ziemi. Rem co prawda zaliczyła kilka razy glebę, ale właśnie umilała sobie czas zbierając jakieś kwiatki w pobliżu. Sądząc po odgłosach parę razy ucięła ją pszczoła, ale chyba niespecjalnie ją to ruszało.
- Wiesz, może ją też będę zbierać odznaki... Bo ty chyba będziesz, prawda?- odezwała się w pewnym momencie Lisa.
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Kopalnia | Ogródek | Poke-KP
 
   Podziel się na:     
The Coon 
#RemBestWaifu






Starter: Lickitung
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączył: 25 Kwi 2016
Posty: 352
Skąd: Gdańsk
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2017-06-19, 16:58   

- Wiesz... - Odpowiadam z nieskrywaną dumą. - Już kiedyś je zebrałem. - Mówię z lekkim uśmieszkiem, wspominając stare dobre czasy. Kto wie jakby wyglądało teraz moje życie, gdybym nie porzucił marzenia o mistrzostwie na rzecz Omniverse.
Zdaję sobie jednak szybko sprawę, że wcale nie odpowiedziałem na pytanie Lisy.
- Myślę, że tak. W końcu ktoś musi sprawdzić, czy liderzy zrobili jakieś postępy od moich czasów! - Kończę z zawadiackim uśmiechem.
Może za bardzo dawałem się ponieść, ale miałem wrażenie, że pokemony to jedyny temat jaki łączy mnie z dziewczynką. Więc przynajmniej w ten sposób mogłem się do niej... zbliżyć?
W jej pytanie znalazłem furtkę do rzeczy, o którą w sumie sam chciałem ją zapytać.
- Skoro chcesz zbierać odznaki, to masz już jakiegoś pokemona? Czy może chcesz dopiero jakiegoś złapać? - Pytam się jej bezpośrednio.
Jeśli naprawdę chciała zostać trenerem, była to kwestia, którą należało od razu rozjaśnić.
_________________


 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna - SITEMAP - opowiadania

Administracja:
Sojusznicy:
Daisy7 (administrator)
ania.daisy7

Gwen Brown (administrator)
38162565

Panda (grafik)
35451075
Yukiyorin

Did (grafik)
44021735
WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Last Bastion

Kurs Manga

Hentai Island

Lucid Dream

Stray Dogs

Vampire Kingdom

Riverdale

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Darkest Night

Orchard Stable

Paradise City

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

Czarodzieje

Yggdrasil

Disney World

Sekret Miasta

Horizon

Alola

YLO

Dysharmonia

SPQR

Ego Draconis

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Sayamino School

Dzikie Psy

Ezereth

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

FT Path Magician

Hetalia Ekipa RPG

Ninja Clan Wars

Dragon Domination

Artemida - Warrior Cats

Veneficium

Mortis

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Avengers Assemble

Hetarium

Król Lew PBF
Król Lew



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników na użytek innych stron bez ich zgody!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.