Pokemon Crystal Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 



Poprzedni temat «» Następny temat
[+18] O małej Noibat, chcącej pokazać swą siłę
Autor Wiadomość
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener florysta
Wiek: 23
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 6365
Skąd: Lubelskie

Wysłany: 2018-04-21, 17:09   

Czekaliśmy, a w międzyczasie im bliżej był ów lecący pokemon, tym bardziej znajomo mi wyglądał. A wyglądał na sowę, na sto procent Noctowla. A kiedy ów pierzasty przyfrunął jeszcze bliżej, zorientowałam się, że to nie jakiś przypadkowy Noctowl, tylko Edgar we własnej osobie! No, kogo jak kogo, ale jego się nie spodziewałam. Złapałam za swoją torbę i zaraz wyfrunęłam z kryjówki.
- Tutaj!- zawołałam jeszcze z powietrza.
- Dzień dobry, Edgarze. Nie myślałam, że to ciebie teraz spotkam- dodałam po wylądowaniu.
A ponieważ wiedziałam już z kim mam do czynienia, i że ów ktoś jest wyjątkowo niecierpliwy, zaraz też wygrzebałam księgę, by mu ją oddać.
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Rezerwat | Ogródek | Zima | Poke-KP
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic





Wiek: 24
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 930
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2018-04-21, 19:51   

Edgar spojrzał zaskoczony w stronę, z której dobiegł twój głos i twoja osoba. Jak to on, żadnych oznak entuzjazmu z tego powodu nie okazał. Poczekał aż wylądujesz przed nim, a z tobą Noah, który postanowił milczeć. Od razu też podstawiłaś mu księgę.
- Dzień dobry Ariano. Widzę, że masz powód, dla którego tu przybyłem – mruknął, odbierając od ciebie księgę.
Położył ją przed sobą i otworzył delikatnie dziobem, by przewertować kilka stron. Obchodził się z tym ludzkim przedmiotem co najmniej jak z malutkim pisklakiem.
- A ja nie myślałem, że tutaj teraz będę – mówił w międzyczasie. – Przybyłem akurat do tego cholernego ducha, gdy ten mi mówi „Edgarze, eureka! Musisz lecieć do świątyni na północy! Ariana ma coś cennego!” Trochę nie dał mi wyboru. Niemniej widzę, że mówił prawdę. To jedna z najcenniejszych ksiąg, jakie dane mi było widzieć. Ludzie zapłaciliby fortunę żeby to mieć, a i niejeden pokemon chętnie by ją posiadł. Znalazłaś prawdziwy skarb – dodał znacznie życzliwszym niż normalnie tonem.
W końcu zamknął księgę i umieścił ją w torbie, którą miał przerzuconą przez pierś. Wyjął też z niej liściasty pakunek (to rzeczy z eventu).
- To prezent od Manimarco – rzucił Edgar.
_________________


Karta Postaci
Box | Bank | Galeria Sław
Jezioro | Kopalnia | Ogród
KP Pokemona
 
 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener florysta
Wiek: 23
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 6365
Skąd: Lubelskie

Wysłany: 2018-04-23, 21:40   

O proszę, czyli Edgar też do pewnego momentu nie wiedział, że tu będzie. Pociesznie. Tymczasem pochwalił mnie i dał mi do zrozumienia, że ta księga to takie trochę biały kruk pośród białych kruków. No, a przynajmniej tak to zabrzmiało. Właściwie chyba po raz pierwszy widziałam tego starego puchacza w tak doskonałym humorze. No szok i niedowierzanie. Ba, nawet mi przyniósł prezent w podzięce. Rzuciwszy okiem na zawartość było to kilka bardzo przydatnych prezentów, z których bez zawahania zrobiłam użytek od razu. Wyznawałam zasadę że jak dają to trzeba brać i korzystać.
- Cieszę się i dziękuję jednocześnie- odparłam w trakcie ogarniania prezent, na te wszystkie słowa jaki to on rozradowany ze znalezienia księgi.
- Właściwie, Edgarze, pewnie będę się niedługo zbierać do dalszej drogi. Nie wiesz przypadkiem gdzie mogłabym się pokręcić za jakimś innym artefaktem, albo do kogo polecieć, by mu trochę pozawracać głowę?
Nie ma co, trzeba powoli myśleć o powrocie na szlak.
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Rezerwat | Ogródek | Zima | Poke-KP
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic





Wiek: 24
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 930
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2018-04-30, 21:33   

Postanowiłaś zagadnąć Edgara o drogę do jakiegoś ciekawego miejsca, skoro była ku temu okazja. Puchacz nie miał nic przeciwko, a Noah postanowił się nie wtrącać w waszą rozmowę.
- Ariano, jesteś już blisko skraju tych w miarę bezpiecznych od ludzi gór. Jeszcze dolina, albo dwie, a znajdziesz się nad terenami, gdzie mają domy, choć jeszcze nieliczne. Głównie to drwale, pasterze, myśliwi, albo samotnicy. Jest też pewien odludny bogacz. Ma na północ stąd sporą rezydencję. Ludzi tam mało, ale pilnuje posiadłości kilka zniewolonych pokemonów, które chętnie rozszarpią intruza. Kilka ptaszków z tamtejszych lasów jednak zajrzało przez okna i doniosło mi, że ten człowiek ma tam sporo antyków. Z pewnością jest tam coś, co by „nas” interesowało – zapewne chodziło o tych, co wiedzą o magii. – Jeśli masz dość odwagi, spróbuj tam pomyszkować. Masz większe szanse na zrobienie tego po cichu niż ja – mówiąc to, klepnął się skrzydłami po jakby nia patrzeć słusznej wielkości ciele. Chwilę się jeszcze zastanowił. – A jeśli chcesz komuś pozawracać głowę, pytaj o Edwarda. To mój syn, powinien ci pomóc jak się na mnie powołasz – oznajmił.
Ło, nieźle. Ciekawych rzeczy się dowiadujesz.
- Chcesz wiedzieć coś jeszcze, nietoperzyco? Jest mi śpieszno równie mocno co tobie – dodał już normalnym dla siebie, gburowatym pohukiwaniem.
_________________


Karta Postaci
Box | Bank | Galeria Sław
Jezioro | Kopalnia | Ogród
KP Pokemona
 
 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener florysta
Wiek: 23
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 6365
Skąd: Lubelskie

Wysłany: 2018-04-30, 21:49   

Edgar wyjaśnił mi, że dosłownie kawałek stąd zaczynają się tereny ludzi. Pouczył, że choć w większości to nieszkodliwe, pojedyncze dwunogi, powinnam uważać n a rezydencję jakiegoś bogacza. Choć z drugiej strony, jeśli uznam, że podołam, mogłabym tam pomyszkować za jakimiś magicznymi artefaktami. O proszę, chyli moja bycie kurduplem może być pomocne i tam. Hm... Pomyślimy, zobaczymy. Przy okazji dowiedziałam się, że ten stary puchacz ma syna. Nieźle. Głupio przyznać, ale nie sądziłam, że zakładał kiedyś rodzinę. Jakoś... jakoś mi to nie pasowało do niego. Ale ie zaszkodzi się pokręcić koło jego syna, może to być całkiem niegłupi pomysł.
- Nie, nie, już nie zatrzymuję. Dziękuję za wszystko i... zobaczę co da się zrobić z tą posiadłością, ale nic nie obiecuję.
No nic, zostało pożegnać się z Edgarem i... jest jeszcze Noah. Do tej pory siedział cicho, ale wygląda na to, że i z nim niebawem powiem sobie "żegnaj" nim ruszę dalej.
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Rezerwat | Ogródek | Zima | Poke-KP
Ostatnio zmieniony przez Gwen Brown 2018-04-30, 21:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic





Wiek: 24
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 930
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2018-05-04, 23:09   

Edgar nieco poprawiał dziobem swoje pióra w międzyczasie słuchając twojej odpowiedzi.
- Tylko nie przeszarżuj. Nie mówię, że koniecznie musisz wygrzebać skarby tego człowieka z jego leża. Mierz siły na zamiary. A mojemu synowi przyda się jakieś zajęcie. Do widzenia, nietoperzyco – pohukał jeszcze Noctowl, po czym wrzucił do swojej torby księgę, rozwinął skrzydła i odleciał w tym samym kierunku, z którego przybył.
Zostałaś sam na sam z Noah, który postanowił się odezwać.
- Masz ciekawych znajomych i ciekawe zajęcia – stwierdził, patrząc za odlatującym. – Chcesz żebym cię jeszcze poprowadził dalej? Znam trochę teren – zaoferował.
_________________


Karta Postaci
Box | Bank | Galeria Sław
Jezioro | Kopalnia | Ogród
KP Pokemona
 
 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener florysta
Wiek: 23
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 6365
Skąd: Lubelskie

Wysłany: 2018-05-04, 23:25   

Edgar uraczył mnie jeszcze kilkoma osobistymi stwierdzeniami. W końcu jednak pożegnaliśmy się i stary puchacz odleciał w siną dal. No, to teraz został jeszcze Noah. Do tej pory siedział cicho, ale jak tylko Nocowl się oddalił, mojemu towarzyszowi głos powrócił.
- Powiedzmy, że czasem dzieło przypadku nie jest takie złe. W każdym razie można przywyknąć- stwierdziłam.
W sumie jak tak się zastanowić to nigdy nie planowałam, że moim zajęciem będzie latanie za jakimiś artefaktami magicznymi. Gdyby nie spotkanie z tą dziwną wiedźmą pewnie nawet nie udałoby mi się zahaczyć na nauki u Edgara, nie wspominając już o Manimarco. Jakie to życie potrafi być przewrotne, nie? Ale zasadniczo nie było to takie złe. A tymczasem...
- Nie wiem, chyba nie. Wskazówki od Edgara wydają się zadowalające. Z resztą, umawialiśmy się tylko na te ruiny, nie ma sensu cię ciągać dalej. Rodzina pewnie się będzie o ciebie martwić czy coś...
Tja, przemówiła Ariana mistrzyni zbywania natrętów... W sumie nie wiem czemu ja się tak z nim pieprzę jak Zangoose z Seviperem, zamiast po prostu sobie odlecieć? Choroba, jakoś jak nie ja się zaczynam zachowywać. Ale nie powiem, liczyłam, że teraz kiedy już zasadniczo byliśmy kwita i nie sterczy nade mną szacowny Papcio Smok, będę mogła rzucić krótkie "cześć" i po prostu sobie polecieć w siną dal, dalej gardzić innymi Noibatami, jak to miałam w zwyczaju. Z resztą co ja jestem? Dziecko? Umiem uważać na siebie po drodze i raczej nie uśmiecha mi się ciąganie za sobą niańki. No chyba... Chyba, że mój kompan ma jakiś argument nie do przebicia, to mooooże się jeszcze zastanowię. Mooooooże, może...
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Rezerwat | Ogródek | Zima | Poke-KP
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic





Wiek: 24
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 930
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2018-05-10, 23:04   

- Acha – mruknął Noah na twoją pierwszą odpowiedź.
Trochę chyba też wyczuł, że niekoniecznie pragniesz dalej zażywać jego towarzystwa i chwilę zastanawiał się nad odpowiedzią.
- Cóż, prawda to, że naszej wzajemnej umowy dopełniliśmy. Ja poznałem atak, ty poznałaś ruiny. Bez wątpienia też umiesz sobie radzić, inaczej takie pokemony jak Mismagius i Noctowl nie liczyłyby na ciebie. No i moja rodzina też pewnie mnie wyczekuje – jeszcze się zawahał, ale w końcu przeszedł do sedna. – Powiem co mi leży na sercu, Ariano. Chodzi o to, że smuci mnie twoja niechęć do własnego gatunku. Moja rodzina również została zostawiona przez inne Noiverny i Noibaty, ale nie znienawidziliśmy ich za to. Miałem nadzieję, że trochę wpłynę na twoje zdanie o nas i… chyba jakieś minimum sukcesu osiągnąłem prawda? W końcu jeszcze tu stoisz i nie patrzysz na mnie tak, jak patrzyłaś gdy się poznaliśmy. No cóż, nie chcę ci się nastręczać i jak wolisz działać sama, proszę bardzo. Ale mogę ci pomóc znaleźć tego Hoothoota, jeśli chcesz – zaoferował na koniec.
No cóż, kolejne ciekawe wyznanie. Jednak czy rusza ono twoją urażoną w dzieciństwie duszyczkę?
_________________


Karta Postaci
Box | Bank | Galeria Sław
Jezioro | Kopalnia | Ogród
KP Pokemona
 
 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener florysta
Wiek: 23
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 6365
Skąd: Lubelskie

Wysłany: 2018-05-11, 12:11   

Myślałam, że zaraz się po prostu rozejdziemy w swoje strony i się to to rozejdzie po kościach. Ale dupa tam! Jeszcze mnie na koniec zeźlił i "uruchomił". Na pełnym wkurwie, wspomagana Aerial Acem, po prostu zdzieliłam go i przewróciłam. Korzystając z zamieszania, użyłam też Steel Wing i przystawiłam mu je do gardła, aby nie wpadł mu do głowy jakiś durny pomysł z kontratakiem.
- Nie masz BLADEGO pojęcia jaka jestem, ani jak się z tym czuję- wycedziłam przez zęby.
- A sytuacja twojej rodziny i moja to dwie różne sprawy tak samo różne jak dzień i noc. Twoja rodzina miała wybór- mogli polecieć z resztą, a mogli zostać. Zostali, a reszta po prostu poleciała dalej. Ja nie miałam wyboru. Moja rodzina uznała, że nie kalkuluję się w ich planie na przeżycie i mnie zostawili. Jakoś innym Noibatom ktoś pomagał. Jakoś nikt inny poza mną nie został zostawiony samemu sobie. Jakoś inne matki WRACAŁY po swoje pisklęta. Po mnie wrócił tylko jeden, stary Nestor, który miał w sobie dość przyzwoitości by to zrobić. Tylko on, zupełnie dla mnie obcy i zupełnie niespokrewniony na calutkie stado i rodzinę. Myśl sobie co chcesz, dla mnie każdy "Noibat" czy "Noivern" to są zdrajcy i potwory, nie warci nawet najmniejszej litości. Mi nikt nie okazał litości, więc ja też nie zamierzam. Jeżeli myślisz, że sobie o tym zapomnę, ot tak, bo jakiś frajer robi do mnie słodkie oczy to widać jesteś jeszcze głupszy niż sądziłam.
Właściwie nie wiem czemu wcześniej nie uraczyłam go czymś takim. Już od dłuższego czasu aż mnie świerzbiło, by dać mu po łbie i zupełnie nie mam pojęcia czemu się wstrzymywałam. A że teraz mnie wkurzył i nie miałam nad sobą jego tatuśka, wprost nie mogłam przepuścić takiej okazji. Co on sobie myślał do cholery?! Z resztą, to teraz najmniej istotne. Tutaj moja robota jest już skończona, więc nie ma sensu zostawać ani chwili dłużej. Zostawiam go z jego przemyśleniami i po prostu odlatuję.
Wkurzył mnie, ale nie wiedzieć czemu nie odczuwałam takiej przyjemności z dania mu w pysk. A przynajmniej nie taką jak oczekiwałam. Nie umiałam też jednoznacznie określić targających mną uczuć, co tylko wkurzało mnie jeszcze mocniej. Jasna choroba, skąd mi się to bierze?!
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Rezerwat | Ogródek | Zima | Poke-KP
Ostatnio zmieniony przez Gwen Brown 2018-05-11, 20:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic





Wiek: 24
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 930
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2018-05-14, 23:23   

Z pewnością Noah, mówiąc swoje słowa, nie spodziewał się jaką bestię zbudził. Twoje uderzenie kompletnie go zaskoczyło, przy okazji pokazałaś, że w małym ciele wielka siła, bo nieborak został obalona i bez problemu mogłaś pokazać mu, że nie warto oddawać. Noah ze Steel Wing przy gardle nie próbował wstawać, tylko patrzył wzrokiem pytającym „za co?” Oczywiście pełna gniewu powiedziałaś mu, co myślisz i zebrałaś do odlotu. Zdążyłaś jeszcze usłyszeć jak woła:
- Ariano! Przepraszam!
Raczej po tym pokazie nie poleci za tobą, choć emocje pozostały. Wkurzona, nawet nie zwracałaś uwagi na okolicę i jak droga ci mija. Gdy wreszcie emocje opadły, byłaś już daleko od kotliny z wejściem do ruin. Ba, odleciałaś sporo od doliny zamieszkałej przez familię Noah. Słońce wskazywało na okolice południa, więc minęło kilka godzin, a skoro już wściekłość wygasła to i zmęczenie się pojawiło. Tymczasem dookoła same szczyty, porośnięte najwyżej lichymi łączkami i kosodrzewiną. Gdzieniegdzie też na niebie pojawiały się sporawe kształty. Przeprawa dalej na północ nie będzie taka lekka, a gdzieś niedaleko zaczynają się już tereny, na których mieszkają ludzie.
_________________


Karta Postaci
Box | Bank | Galeria Sław
Jezioro | Kopalnia | Ogród
KP Pokemona
 
 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener florysta
Wiek: 23
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 6365
Skąd: Lubelskie

Wysłany: 2018-05-16, 21:21   

Noah coś tam za mną krzyczał. Chyba nie leciał, ale słyszałam, że krzyknął. W sumie w tej chwili byłam w tym stadium wkurwu, że jeszcze chwila i byłam gotowa zrobić nawrót, by popełnić jakieś krwawe morderstwo. Co on sobie myślał? Już wcześniej zdarzyło mu się coś przy mnie chlapnąć, ale teraz pałka się przegła. Idiota! Debil! A najgorsze było to, że z jednej strony chciałam go udusić gołymi łapami, a z drugiej jakaś miniaturowa część mnie zastanawiała się czy ta sierota dalej leży tak jak go zostawiłam na ziemi i co zrobi. Zupełnie jakby mi zależało, ale wcale nie zależy. W każdym razie nie powinno i w ogóle to ja się na coś takiego nie godzę! A żeby go... AGH!
Leciałam przed siebie nie zważając na nikogo ani na mijane krajobrazy. Nie żebym mijała za wiele pokemonów, ale jeśli była taka ewentualność, musiała ze mnie promieniować na tyle silna furia i żądza mordu, że nikt się do mnie nie pchał. I bardzo dobrze! Właśnie tak powinno być! Leciałam i leciałam, wiatr powoli zaczynał wywiewać ze mnie całą tę złość i czułam coraz większe zmęczenie. Rzuciłam okiem na niebo. Jasna choroba, to ja leciałam kilka godzin?! No patrzcie państwo... I krajobraz się zmienił. Teraz leciałam pośród szczytów głównie porośniętych łachami trawy, a w najlepszym razie kosodrzewiną- w najgorszym to była po prostu goła skała. Znaczy się powoli, acz nieubłaganie zbliżam się do terenów ludzi. Ale na razie jeszcze nie grozi mi spotkanie z nimi- póki co jeszcze jak okiem sięgnąć przede mną rozciągają się górskie szczyty.
W końcu przycupnęłam sobie pod jednym z krzaków kosodrzewiny, by trochę spocząć. Pociągnęłam łyczek wody ze swego "poidełka" i na razie tak sobie czekałam, nasłuchując i zerkając czy nikt się do mnie nie skrada. Nie chciałam wyjadać swoich zapasów. Jeszcze nie. Właściwie to z miła chęcią spróbowałabym zapolować. Co ja jestem, jakaś tłusta Miltank, by jechać na jagodach i zielsku? Wyraźnie zapragnęłam mięsa- świeżego, krwistego i generalnie takiego, co to jeszcze chwilę wcześniej żyło na tym pustkowiu. Taaak, jak tylko odzyskam nieco sił, chętnie porozglądam się za czymś, co dla odmiany nie chciałoby zabić mnie, lecz to ja mogłabym złapać i utrupić.
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Rezerwat | Ogródek | Zima | Poke-KP
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna - SITEMAP - forum anime

Graficy
Sojusznicy:

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Księciu
raivvitch

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Re:Start

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Rainbow RPG
Rainbow RPG

Proelium

Riverdale

Eclipse
Eclipse

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

New York City

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Bleach Other World
Bleach OtherWorld

Wizard's World

Król Lew PBF
Król Lew



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.