Pokemon Crystal Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 




Poprzedni temat «» Następny temat
[+18] O małej Noibat, chcącej pokazać swą siłę
Autor Wiadomość
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 5169
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2017-05-20, 20:23   

To wróciliśmy. Trasa była krótka, więc i nie było co liczyć na jakieś "zawirowania" czy przygody. Chwila moment i wlecieliśmy do jaskini.
Pani Matka, zdaje się niedawno ululała mniejsze nietoperki. Jak się wywiedziałam z jej rozmowy z synem, Papcia coś dzisiaj nieco sponiewierało i średnim humorze poszedł spocząć. Właściwie to i na mnie pora. Tak jak zaplanowałam- łyczek wody i spać. A nie powiem spało mi się całkiem nieźle.
Tak czy siak, gdy się obudziłam, niechybnie był już ranek. Cóż, dziś już nie będę uszczuplać zapasów swych gospodarzy. Wydobyłam z torby jedną jagodę Hondew, załatwiając tym samym kwestię głodu i pragnienia na jakiś czas. Hm... Przed odlotem koniecznie będę musiała uzupełnić swój zapas wody, jeśli już się tu grzebię w dobytku. Przed jaskinią płynął jakiś strumyczek, zdaję się...
No nic, zbieram dobytek i zwarta oraz gotowa, maszeruję zacząć nowy dzień. Noah miał mnie zaprowadzić do jakichś ruin, ale na razie bardziej ciekawiło mnie czy już w ogóle wstał.
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Rezerwat | Ogródek | Poke-KP
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic





Wiek: 23
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 671
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2017-05-25, 14:53   

A zatem pochłonęłaś sobie jagódkę na śniadanie i tym samym zapobiegłaś głodowi. Potem zwinęłaś caluśki swój dobytek, po czym po raz ostatni wyszłaś z pokoju gościnnego rodziny nietoperzy. Znalazłaś się w głównej komorze jaskini. Było tutaj jeszcze pusto, a ognisko wygasło dawno. To oznaczało, że jest wczesny ranek, a reszta domowników jeszcze śpi, zaś Noah wraz z nimi. Cóż, nie można się było spodziewać, że będzie tutaj czekał na ciebie zwarty i gotowy. Raz, że nie umawialiście się na konkretną porę. Dwa, pokemony nie używają budzików. Będziesz musiała poczekać aż w stanie, ale za to masz teraz czas nabrać wody, jeśli chcesz. W końcu strumień przepływa tuż pod wyjściem z jaskini.
_________________


Karta Postaci
Box | Bank | Galeria Sław
Jezioro | Kopalnia | Ogród
KP Pokemona
 
 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 5169
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2017-05-26, 13:56   

No tak. Okazało się, że swoim zwyczajem zerwałam się dość wcześnie. Właściwie najwcześniej ze wszystkich. Ciężko byłoby się teraz fochać i wymagać, by Noah też już wstał. Ostatecznie nie umówiliśmy się KIEDY ma mnie zaprowadzić do tych ruin. Trudno, trzeba będzie cierpliwie poczekać. Tyle mogę zrobić.
Stwierdziłam, że wykorzystam ten czas by uzupełnić zapas wody w strumieniu. A potem po prostu sobie przycupnę przy wejściu do jaskini, żeby mnie było widać ze środka i sobie pozażywam beztroski, wygrzewając się w porannym słońcu. Pobudka pozostałych była raczej kwestią czasu. Mogłam sobie teraz siedzieć i gdybać co zastanę w tych ruinach. Mam tylko nadzieję, że nie trafię na jakiegoś człowieka. Akurat spotkań z tymi upierdliwymi dwunogami wolę uniknąć. A może to też siedlisko jakichś pokemonów duchów? To raczej byłyby typowe dla nich klimaty. Hm...
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Rezerwat | Ogródek | Poke-KP
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic





Wiek: 23
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 671
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2017-05-29, 17:50   

A zatem ruszyłaś do wyjścia z jaskini. Strumienia nikt przez noc nie ukradł, więc zeszłaś nad jego brzeg, by napełnić wodą swoją tykwę. Cała operacja trwała ze 3 minuty, więc wróciłaś się do wyjścia i sobie usiadłaś, patrząc na poranne niebo. Słońca nie zobaczyłaś, wszakże jaskinia znajdowała się w dość głębokim wąwozie wyrzeźbionym przez rzeczkę u twoich łapek. W końcu usłyszałaś za sobą ruch, ale kroki były za ciężkie na Noah. TO Abram. Faktycznie nie wyglądał za specjalnie. Jego ciało nosiło wiele śladów po oparzeniach i zadrapaniach. Z czymkolwiek się mierzył to było coś silnego.
- Witaj, Ariano – powitał cię, kiwając głową. – Już nas opuszczasz? – zapytał się ciebie, również stając w wejściu.
Z wyraźnym zadowoleniem dawał się owiewać wiatrowi gnającemu doliną.
- Dziś będzie przyjemny dzień – stwierdził, po czym sobie usiadł.
Po prostu usiadł. Widać, czasami lubił tak posiedzieć sobie przed swoim domem.
_________________


Karta Postaci
Box | Bank | Galeria Sław
Jezioro | Kopalnia | Ogród
KP Pokemona
 
 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 5169
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2017-05-29, 18:29   

Po napełnieniu tykwy mogłam sobie pozażywać beztroski. Przysiadłam przed jaskinią i po prostu obserwowałam co się dzieje na zewnątrz. Jak strumyk opływa leżące tu i ówdzie kamyki. Jak wiatr porusza rosnącą kawałek dalej trawą.
Po chwili usłyszałam czyjeś kroki. O, Papcio wstał.
- Dzień dobry- odparłam, kiedy przysiadł obok.
Chwilę siedzieliśmy w milczeniu. Hm, faktycznie coś go nieźle sponiewierało poprzedniego dnia. Rany, oparzenia... Coś co go tak urządziło było zdecydowanie mocniejszego kalibru.
- Tak, raczej nie ma sensu zostawać dłużej. Czekam na Noah, wczoraj obiecał mnie podprowadzić kawałek w zamian za naukę Shadow Balla. Właściwie nigdzie mi się nie spieszy, więc tak sobie siedzę i czekam- stwierdziłam.
- Fakt, chmury idą raczej na pogodę- mruknęłam, jakoś tak mimowolnie powtarzając powiedzonko Nestora, kiedy zerkałam na niebo.
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Rezerwat | Ogródek | Poke-KP
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic





Wiek: 23
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 671
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2017-06-15, 16:57   

- Rozumiem. Będziesz pędzić dalej przed siebie jak ten liść niesiony przez wiatr – rzekł Abram filozoficznym tonem. – Jednak dobrze jest czasem usiąść, znaleźć swoje miejsce, którego nie opuścisz i które będziesz bronić ze wszystkich sił – rozejrzał się po swoich „włościach”. – Wczoraj mierzyłem się z człowiekiem, który posiada jako niewolników silne pokemony. Odpędziłem go, ale radzę ci odtąd bacznie na nich uważać. Im bardziej na północ tym więcej ludzi kręci się po górach, w końcu natrafisz na samotne chaty, potem na wioski, a w końcu opuścisz góry i zobaczysz ich miasta. Co zrobisz wtedy? Nie, nie odpowiadaj. Nie zamierzam cię do niczego przekonywać. Dokonasz wyboru, tak jak ja zrobiłem zostając w dolinie moich narodzin. Cóż, zdaje się, że nadchodzi mój syn – rzekł, oglądając się na wejście jaskini, gdzie człapał zaspany Noah, ziewając oraz przecierając oczy.
W końcu zobaczył ciebie i Abrama.
- Zatem żegnam cię Ariano w imieniu swoim oraz Sarath. Żywię cichą nadzieję, że po spotkaniu z nami dasz cień szansy następnym spotkanym pokemonom z twojego gatunku – rzekł uroczystym tonem, po czym odleciał.
- Udał się polować – mruknął Noah, znowu ziewając. – O czym rozmawialiście? Oh, widzę, że już jesteś rozbudzona i gotowa. Długo musiałaś czekać na mnie? – zapytał się.
_________________


Karta Postaci
Box | Bank | Galeria Sław
Jezioro | Kopalnia | Ogród
KP Pokemona
 
 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 5169
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2017-06-15, 20:25   

O proszę, Papciowi się włączył wewnętrzny filozof. Aczkolwiek miło z jego strony, że ostrzegł mnie o ludziach. Czyli już wiedziałam co go tak sponiewierało. Jako, że i tak na razie nie miałam nic do roboty, po prostu go słuchałam. W międzyczasie obudził się Noah, dreptał ku nam zaspany.
- Dziękuję za naukę. Do widzenia- powiedziałam, żegnając się z Papciem, który to zaraz udał się na polowanie.
- Bo ja wiem? Nie na tyle długo, by się niecierpliwić, ostatecznie nie umawialiśmy się na jakąś porę- odparłam, gdy Noah zapytał jak długo czekałam.
- Co do naszej rozmowy... W sumie to tak o wszystkim i o niczym. Trochę o pogodzie, trochę o uważaniu na ludzi po drodze. Takie tam, nic specjalnego.
No nic, to teraz musiałam poczekać jeszcze chwilę, niech nietoper się kapkę rozbudzi i coś podje. Wewnętrznie jednak aż mnie skręcało by już lecieć. Ech, spokojnie. wytrzymałam tyle, wytrzymam jeszcze trochę...
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Rezerwat | Ogródek | Poke-KP
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic





Wiek: 23
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 671
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2017-06-16, 20:43   

- No nie umówiliśmy – przyznał Noah, po czym podszedł do rzeczki.
Gdy cię minął, zobaczyłaś, że również ma ze sobą torbę. Łapkami chlusnął sobie chłodną, górską wodą w pyszczek, otrzepał się i zaczął wyglądać na znacznie bardziej rześkiego.
- Od razu lepiej – mruknął z ulgą, po czym wyjął ze swojego tobołka jagodę. – Jeszcze wtrząchnę małe śniadanko i możemy lecieć – dodał, po czym zaczął pałaszować.
Kiwnięciem głowy dał znak, że usłyszał co mówiłaś o swojej rozmowie z jego ojcem. Gdy skończył jeść, otarł pyszczek i podszedł do ciebie.
- Ale z tymi ludźmi to faktycznie musimy uważać, Ariano, skoro mój tato na własnej skórze potwierdził, że zawitali do doliny. Moi rodzice nie często latają w stronę ruin, więc nie pomogą nam w razie tarapatów, a inne pokemony raczej wolą unikać ludzi niż z nimi walczyć. Mam nadzieję, że nie zjawił się żaden amator ruin i nie trafił w tamto miejsce – powiedział jeszcze Noah, po czym spojrzał w niebo. – Ale o pogodę to chyba nie mamy co się martwić. Dobra. Gotowa? – zapytał wreszcie, rozpościerając skrzydła.
_________________


Karta Postaci
Box | Bank | Galeria Sław
Jezioro | Kopalnia | Ogród
KP Pokemona
 
 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 5169
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2017-06-17, 18:46   

Kiedy Noah tuptał do strumyka, zauważyłam, że też ma swój tobołek. Niby nic wielkiego, ale gdzieś w głębi duszy poczułam obawę czy czasem nie uroił sobie, by powlec się za mną, kiedy już dotrzemy do tych ruin. Nie uśmiechało mi się to, ale na razie nie zdradzałam się z podejrzeniami.
- Wierz mi, nie musiałam spotykać twego ojca, by wiedzieć, że na ludzi trzeba uważać- stwierdziłam, wymownie strzygąc swym postrzępionym uchem.
- Cały czas. Prowadź- odparłam, gdy zapytał o moją gotowość do lotu.
Hm, ciekawe co zastaniemy po drodze i na miejscu. Miałam tylko nadzieję, że nie ludzi. Wystarczy mi, że na razie musiałam znosić jego- upierdliwe dwunogi mi do kompletu nie potrzebne.
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Rezerwat | Ogródek | Poke-KP
Ostatnio zmieniony przez Gwen Brown 2017-06-17, 18:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic





Wiek: 23
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 671
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2017-06-18, 15:08   

Zapuściliście „silniki” w postaci par skrzydeł i wystartowaliście, wznosząc się ponad kanion wycięty w skale przez potok. Mijaliście właśnie plac treningowy nietoperzy, kiedy Noah się odezwał.
- Póki co powinniśmy mieć spokój Ariano. Nie ma w tej dolinie drapieżników silniejszych niż moi rodzice, a cała reszta wie, że marnie by skończyli, gdyby połasili się tutaj na Noibata – poinformował cię.
I w zasadzie miał rację. Lecieliście sobie nie niepokojeni w kierunku zachodnim, a pod sobą mieliście dobrze ci znane górskie lasy dolinne. Gdzieniegdzie wystawała jakaś większa skała, albo widziałaś trawiasty placek będący polaną. Nic fascynującego. Dolina nie była też jakaś niesamowicie rozległa. Kilka godzin później, gdy dopiero co dochodziło południe, zbliżaliście się już do jej zachodnich granic. Okazało się, że znajduje się tam imponująca, pionowa ściana skalna. Oczywiście nierówna i poszarpana, ale czuło się respekt. Lecieliście dalej wzdłuż niej aż natrafiliście na wielką szczelinę, do której z dołu prowadził porośnięty drzewami nasyp. Noah tam się skierował, a ty za nim. Chwilę później znaleźliście się w mniejszej, idealnie kolistej dolince, która mogła być kalderą po istniejącym niezliczone pokemonowe pokolenia temu wulkanie. Wtedy zobaczyliście coś, co wam się nie spodobało. Dym unoszący się ponad korony drzew. Nie wyglądał to ani na pożar, ani na starcie silnych pokemonów. Towarzysz dał ci znak, że powinniście się na moment oddalić, po czym skierował w stronę skalnej ściany. Znalazł tam dogodną dla waszej dwójki wnękę, gdzie wylądował i dał ci znak, abyś do niego dołączyła na naradę.
_________________


Karta Postaci
Box | Bank | Galeria Sław
Jezioro | Kopalnia | Ogród
KP Pokemona
 
 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 5169
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2017-06-18, 19:29   

I ruszyliśmy. Po drodze Noah wspomniał, że raczej nikt nie powinien nam się naprzykrzać, ze względu na jego rodziców. Miło było lecieć spokojnie i nie być niepokojonym przez innych. Takim sposobem bez żadnych problemów, około południa dolecieliśmy do wspaniałej, wyglądającej potężnie skalnej ściany. Lecieliśmy kawałek wzdłuż niej, a potem skierowaliśmy się do pewnej szczeliny, by z niej trafić do dość ciekawej kaldery. Chętniej bym się jej poprzyglądała, ale efekt psuł nieco dym, który dostrzegliśmy nad drzewami. Nie fajnie. Nie wyglądało to jak "naturalny" dym. Od razu zaświeciła mi się czerwona lampka w głowie. Ludzie. To musiała być sprawka ludzi. Szlag, już sobie pozwiedzałam te ruiny...
Ruszyłam za Noah, a potem oboje schowaliśmy się w jakiejś niedużej, skalnej wnęce.
- I co teraz? Obstawiam ludzi i niespecjalnie chcę się im pchać przed oczy. Z drugiej strony... nawet nie wiemy czy w ogóle jeszcze tu są.- podzieliłam się z nim swymi przemyśleniami.
Obejrzałam się jeszcze na dym, aby mu się kapkę przyjrzeć. Czy wygląda jakby ogień dalej płonął, czy może już przygasał? Hm...
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Rezerwat | Ogródek | Poke-KP
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic





Wiek: 23
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 671
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2017-06-20, 12:19   

- Też obstawiam ludzi, zwłaszcza że jednego spotkał wczoraj mój tato. Nie mówiłem ci, ale to było w pobliżu. To znaczy nie jakoś bardzo blisko, ale dość by w ciągu jednego dnia dojść tam i się wrócić – odparł Noah, spoglądając podejrzliwie na dym. – Mogą wciąż tam być, ale możesz mieć też ty rację i ich już nie ma, a to tylko ślad po ich obozowisku. Na pewno nie jest to dym ze świeżo zapalonego ogniska – zaczął się nad czymś zastanawiać. – Jeśli nie boisz się zaryzykować, mam pewien plan – odezwał się po chwili i wskazał punkt w kalderze na wprost szczeliny którą tutaj wlecieliście. – Tam jest wejście do ruin. Jak widać dym unosi się z lasu w pobliżu tego miejsca, ale nie rozłożyli się przed samym wejściem. Moglibyśmy polecieć wzdłuż ściany, a potem zniżyć lot i sprawdzić jak wygląda sytuacja z zarośli. Jeśli mam rację, powinniśmy dać radę się przedostać do środka niezauważeni, nawet jeśli faktycznie są tam ludzie – przedstawił ci swój pomysł i czekał teraz na twoje zdanie.
Zgadzasz się, masz inny pomysł, a może wolisz zawrócić i nie ryzykować?
_________________


Karta Postaci
Box | Bank | Galeria Sław
Jezioro | Kopalnia | Ogród
KP Pokemona
 
 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 5169
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2017-06-21, 08:48   

Oboje przypatrywaliśmy się strużce dymu, unoszącej się ponad drzewami. Nie wyglądała na "świeżą", możliwe, że płonący tam ogień już dawno zgasł i po został tylko tlący się żar.
- No wiesz? Poczułam się urażona- odparłam, na ten kawałek o baniu się zaryzykować.
Ech, ostatecznie większość mojego życia to takie trochę ryzyko. Takie uroki samotnictwa. Tymczasem wysłuchałam jego planu. W sumie miał sens. Przemknąć się, obadać sytuację i albo lecieć dalej, albo się wycofać- sama bym tak zrobiła.
- W porządku, spróbujmy.
Plan działania na tę chwilę? Lecieć cichuteńko i nie rzucać się w oczy. Ech, jak to dobrze, że natura wyposażyła mnie w osobisty "nasłuch". W tym wypadku bardziej niż zwykle robię użytek z uszu. Ostatecznie co może pójść nie tak? Najwyżej władujemy się na ludzi, co tam...
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Rezerwat | Ogródek | Poke-KP
 
   Podziel się na:     
Galliusz 
Do some magic





Wiek: 23
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 671
Skąd: Magic Place
Wysłany: 2017-06-25, 20:56   

Zgodziłaś się bez jakichś uwag, więc zaraz znowu lecieliście, trzymając się ściany kaldery. Uważnie się przy tym wpatrywaliście w okolice, z których unosił się dym, ale żadne latające stworzenie nie wyłoniło się z tych okolic, więc obyło się bez alarmów. W końcu Noah dał ci znak, że czas zniżyć lot. Wkrótce osiągnęliście ziemię i otoczyły was drzewa oraz krzaki. Wtedy zaczęliście się przekradać w stronę wejścia do ruin. Oczywiście twój towarzysz był na ziemi sprawniejszy od ciebie, ale nadążałaś za nim. Co ciekawe, nie spotkaliście żadnych pokemonów. Noah też to zauważył, ale nie rzekł nic. Jakiś czas później, spostrzegłaś przez wyrwę w zielonym baldachimie nad wami, że struga dymu jest już bardzo blisko.
- Jeśli dobrze myślę, za tymi krzakami jest źródło dymu. Można by wyjrzeć i zobaczyć o co chodzi. Jeśli wolisz, pójdę sam. Wtedy, jeśli coś się stanie, zdążę cię ostrzec – zaproponował Noibat.
_________________


Karta Postaci
Box | Bank | Galeria Sław
Jezioro | Kopalnia | Ogród
KP Pokemona
 
 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 5169
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2017-06-25, 21:48   

Więc polecieliśmy. Droga minęła nam w miarę spokojnie i bez większych trudności. Było nad podziw spokojnie. Na mój gust zbyt spokojnie. Najwidoczniej ludzie skutecznie wypłoszyli swoją obecnością tutejsze pokemony. Przekradając się w końcu zniżyliśmy lot, a potem wylądowaliśmy. Kawałek musieliśmy przejść na piechotę. Noah oczywiście poruszał się zwinnej ode mnie, a le i tak dawałam radę. Zaprawdę, jednak trzeba będzie kiedyś i to poćwiczyć...
Tymczasem przyszła ta wiekopomna chwila by ruszyć na większe przeszpiegi.
- W porządku. W razie czego będę w pogotowiu.
Hm, a bo to zawsze muszę nadstawiać karku. Z miłą chęcią zrzuciłam to jarzmo na Noah'a. Krzaczory były gęste, nijako było dojrzeć co jest za nimi, tak by nie wyłazić. A więc ktoś wyleźć musiał, tak czy tak. No nic, być może ludzi już tutaj nie ma...
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Rezerwat | Ogródek | Poke-KP
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna - SITEMAP - forum anime

Graficy
Sojusznicy:

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Lucid Dream

Stray Dogs

Proelium

Riverdale

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Orchard Stable

Pokemon Silver
Silver Baner

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Horizon

Into Darkness

YLO

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Czarny Horyzont

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Avengers Assemble

Wizard's World

Król Lew PBF
Król Lew



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników na użytek innych stron bez ich zgody!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.