Pokemon Crystal Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 




Poprzedni temat «» Następny temat
[KP] Gwen Brown
Autor Wiadomość
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 5340
Skąd: Lubelskie

Wysłany: 2016-04-24, 07:58   [KP] Gwen Brown


Imię i Nazwisko: Gwendala "Gwen" Brown
Data urodzenia: 01.07.1994
Wiek: 22 lata
Profesja: Trenerka
Profesja poboczna: Uzdrowicielka
Team: ---

Opis charakteru:
Gwen jest dość cichą i spokojną osobą. Jest też trochę nieśmiała, jednak nie przeszkadza jej to w zawieraniu nowych znajomości. Generalnie uchodzi za miłą i przyjacielską. Z całą pewnością nie można zarzucić jej braku odpowiedzialności czy lekkomyślności. Jest tym typem człowieka, który zastanowi się milion razy za nim cokolwiek zrobi. Bardzo szybko uczy się nowych rzeczy. Kocha wszystkie pokemony, jednak zdecydowanie najwyżej w jej osobistym rankingu stoją pokemony ogniste oraz smocze. Zdecydowanie nie posiada talentu wokalnego, ale nadrabia to wspaniałymi rysunkami. U innych ludzi ceni sobie spokój i opanowanie, a także szczerość. Nie znosi natomiast chamstwa, osób kłamliwych lub dwulicowych. Ważną cechą Gwen, o której trzeba wspomnieć, jest jej niezwykły talent- dziewczyna potrafi rozmawiać z pokemonami. "Rozmowy" idą jej całkiem sprawnie i nie ma trudności z nawiązaniem kontaktu ze stworkami, o ile to nie są Beedrille. Z Beedrillami nigdy nie wychodziło. Poza typowymi pogawędkami, Gwen korzysta też z krótkich kodów na bazie gwizdów i skrzeków, które rozumieją dzikie pokemony. Od niedawna posługuje się telepatią, ale jak w przypadku każdych początków, idzie jej jeszcze dosyć słabo. Gwen nie jest w stanie do końca określić czego mogłaby się jeszcze nauczyć i jak mogłaby rozwijać swój talent.

Opis wyglądu:
Jest to średniego wzrostu dziewczyna, posiadająca sięgające więcej niż połowy pleców, lekko pofalowane, blond włosy. Blond? WRÓĆ! Po perypetiach ze smoczą klątwą Gwen zyskała błękitną czuprynę. Początkowo miała chęć je "odmalować", ale szybko stwierdziła, że to gra nie warta świeczki i jej "futerko" pozostało takie jakie jest. A kiedy już się przyzwyczaiła do błękitu, pewno niespodziewane i niefortunne zdarzenie w postaci wyrżnięcia, w Bursztynkowy mocz, zmieniło kolor jej okłaczenia na ciemny brąz. Wyróżniają ja duże, zielone, wiecznie uśmiechnięte oczy. Poza tym jest szczupłą i wysportowaną osobą. W przeciwieństwie do innych dziewcząt w jej wieku stawia nie tyle na wygląd, co na wygodę i funkcjonalność. Generalnie, nie ma nic przeciwko eleganckim sukienkom lub jakiemuś modnemu ciuszkowi, jednak w butach na obcasie nikt jej nigdy nie zobaczy. Podobnie podchodzi do kwestii makijażu, który ogranicza do absolutnego minimum. Poza tym nie lubi różu, który względnie toleruje, jeśli nie ma go na sobie zbyt dużo.

Historia:
Hm… Od czego by tu zacząć? Najlepiej od początku. Urodziłam się w niewielkiej, górskiej wiosce kawałek od Pallet Town. Nie, moich rodziców nic nie zabiło (prawdę mówiąc mają się całkiem dobrze). Nie, moja rodzina nigdy nie kręciła z żadnymi podejrzanymi typami. W ogóle na początku mojego żywota nie działo się nic nadprzyrodzonego ani cokolwiek w tym guście. Szczerze mówiąc nie wyróżniałam się niczym szczególnym. Ot, zwyczajna mała dziewczynka ze zwyczajnej, wiejącej nudą wioski z nudną, ale kochającą rodziną. Obrazek sielanka jednym słowem.
Tutaj warto chybaby wspomnieć co nieco o mojej rodzinie. A więc moja rodzina odkąd sięgam pamięcią zajmowała się hodowlą pokemonów-starterów dla profesora Oaka. Moja mama, ze względu na swoją anielską cierpliwość i bardzo przyjazne nastawienie do pokemonów, zajmowała się tymi najbardziej płochliwymi lub nieśmiałymi. Tata z kolei, ze swoją stanowczością i opanowaniem, praktycznie idealnie nadawał się do poskramiania tych najbardziej niesfornych i nieposłusznych stworków. No, i jest jeszcze moja młodsza siostra, której zadaniem było utrzymywanie domu i całego obejścia w jako takim porządku.
Następnie chyba powinnam wspomnieć o okresie mojego dzieciństwa i dojrzewania. Cóż, tu też przeważnie wiało nudą. Jak każdy mały dzieciak musiałam chodzić do szkoły, aby posiąść chociaż trochę elementarnej wiedzy. Moja szkoła była niedużym budynkiem umieszczonym nieco poza wioską, do którego co rano ganiały gromadki dzieciaków również z okolicznych miejscowości. Z tego co pamiętam nie było nas zbyt dużo, jednak wystarczająco, aby nasi opiekunowie i wychowawcy nie cierpieli na brak zajęć. Wiadomo, jak to z małymi dzieciakami bywa- a to ktoś kogoś uderzył, a to pomazał obrazek… Najbardziej lubiłam lekcje o pokemonach. Mogłam godzinami słuchać o ich zwyczajach, miejscach występowania, ewolucjach… Przez całą podstawówkę nikt nie zwracał się do mnie inaczej niż Mała Encyklopedia. Chłonęłam wiedzę niczym gąbka i zapytana o jakiś szczegół dotyczący losowego pokemona bez wahania udzielałam prawidłowej odpowiedzi. Ot tak, bez zastanowienia, praktycznie instynktownie. Właśnie wtedy, jako ta Mała Encyklopedia, postanowiłam związać swe życie z pokemonami. Tak wiec z utęsknieniem czekałam na dzień, w którym mogłabym wyruszyć w swoją podróż po regionie.
Aż w końcu nadszedł TEN dzień. Dzień, w którym miałam zacząć inne życie. Wszystko wydawało się tak piękne, że nie wierzyłam, by coś mogło mi przeszkodzić. Ale niestety, było zbyt wspaniale, stanowczo za łatwo. Tata miał wypadek. Z wściekłym Nidokingiem w tle. Okres jego pobytu w szpitalu i dosyć długiej rehabilitacji wspominam prawdopodobnie jako najsmutniejszy. Wtedy po prostu musiałam zostać. Nie mogłam zostawić mamy oraz pięcioletniej wówczas siostry samych z całą robotą i domem na głowie. I tak moja wyprawa opóźniła się na prawie dwa lata. A potem szereg różnych, z pozoru nieistotnych wypadków, sprawił, że nie z tego ni z owego stuknęło mi 16 lat, a ja dalej przebywałam w rodzinnej wiosce. W końcu stwierdziłam, że ile można, spakowałam manatki i udałam się do profesora Oaka po swojego startera. I tu spotkało mnie bardzo niemiłe zaskoczenie- w tym wieku już nie kwalifikowałam się do otrzymania startera. Byłam totalnie załamana. Moja podróż życia skończyła się jeszcze zanim zdążyła się rozpocząć. W tym czasie, coraz więcej czasu spędzałam poza domem, włócząc się po lasach lub łąkach. Dość łatwo zjednywałam sobie dzikie pokemony, a ich obecność, pozwalała mi jakoś pogodzić się z brakiem własnego stworka. W sumie nic dziwnego, że mogło mieć to mniejszy lub większy wpływ na przełom, jaki pojawił się w moim życiu. Niemal z dnia na dzień odkryłam u siebie niezwykłą umiejętność- potrafiłam porozumiewać się z pokemonami. Dosłownie. Byłam jak dr. Doolittle wśród pokemonów.
Mniej więcej wtedy postanowiłam kontynuować naukę w Pallet. W końcu, świat nie potrzebuje samych trenerów i koordynatorów. W nowym otoczeniu i klasie byłam teoretycznie lubiana, ale w praktyce byłam spychana nieco na szkolny margines- w końcu byłam jedyną osobą bez jakiegokolwiek pokemona. Dodatkową niechęć u innych wzbudzał mój dar. Ludzie myśleli chyba, że nie mam nic do roboty poza słuchaniem ich pokemonów. Nie było więc nic dziwnego w tym, że szkolne przerwy spędzałam w samotności. Przynajmniej do pewnego czasu. W szkole pojawił się nowy uczeń. Z tego co udało mi się wyłapać z krążących po szkole plotek, osobnik ów miał przenieść się tutaj z Johto i dołączyć do mojej klasy. Przyznam, ze było mi to całkiem obojętne. Na początku delikwenta „obsiądą” klasowe primadonny, które krótko i dobitnie wyłożą mu z kim nie powinien się zadawać (ze szczególnym naciskiem na mnie). Wtedy dla mnie była to jedna osoba więcej do drwin i wyśmiewania się. Nawet nie miałam pojęcia, jak bardzo się pomyliłam. A zaczęło się od tego, że pewnego dnia po prostu do mnie podszedł…

---

- Hej, można?- chłopak wskazał ruchem głowy na miejsce obok mnie.
Uniosłam głowę znad podręcznika, który właśnie wertowałam.
- Jasne- odparłam, odsuwając swoje rzeczy i robiąc mu miejsce na zajmowanej przeze mnie ławce. Na mojej twarzy odmalowało się całkiem szczere zaskoczenie. Do tej pory niewiele osób chciało przebywać w moim towarzystwie. Na razie postanowiłam czekać na rozwój wypadków.
Tymczasem chłopak przysunął się bliżej i z ciekawością zerkał w moja stronę.
- Zaraz, ty czasem nie jesteś Gwen? Ta od pokemonów?- zapytał wesoło.
- Dobrze trafiłeś- odparłam.- A ty musisz być tym nowym, nie prawdaż?
- Zgadza się. Nazywam się Remington Smisse.
- Miło mi- odparłam i powróciłam do przerwanej lektury. W trakcie tej krótkiej wymiany zdań zdążyłam całkiem nieźle przyjrzeć się „nowemu”. Na pierwszy rzut oka był to wysoki, szczupły brunet, sprawiający wrażenie typowego zawadiaki. Poza tym, gość chyba lubił czerń i biel, bo nie dopatrzyłam się innych kolorów w jego ubiorze. No i oczywiście oczy. Duże, szare z tańczącymi w nich wesołymi iskierkami. Jak na razie sprawiał wrażenie miłego i sympatycznego. Ale w sumie jak każdy nowy uczeń.
Na razie siedziałam w milczeniu, sprawiając wrażenie skupionej na przeglądanym podręczniku. Już tyle czasu prawie nikt się do mnie nie odzywał, że praktycznie nie miałam pomysłów na podjecie jakiejkolwiek rozmowy. Jak się okazało po chwili o kwestie rozmów nie musiałam się martwić, bo mój nowy kolega spokojnie załatwił to za mnie.
- Wybacz, że zapytam tak prosto z mostu, ale ty na prawdę rozumiesz mowę pokemonów?
Zamknęłam książkę. Robiło się coraz ciekawiej…
- Owszem. W czymś ci pomóc?
- Ja… Tak. Znaczy NIE! Bo… Ech, ludzie coś tam gadają. Byłem po prostu ciekawy- chłopak wyglądał na nieco zakłopotanego. Najbardziej widać to było po delikatnym rumieńcu jaki pojawił się na jego policzkach. Uśmiechnęłam się lekko.
- Pewnie ci naopowiadali o mnie niestworzonych rzeczy, co? Jeśli chcesz, po lekcjach mogę ci dać mały pokazik moich możliwości. Prawdziwych, nie wymyślonych.
- Mogłabyś? Znaczy, wiesz, jeśli to nie kłopot…
- Żaden problem. Przejdziemy się w jakieś spokojne miejsce. Nie lubię gadać w tłumie.
Uśmiechnął się. Potem pogadaliśmy jeszcze chwilę o nieco bardziej przyziemnych sprawach. Prawdę mówiąc dawno nie czułam się taka… szczęśliwa? Tak, to chyba dobre określenie. Wreszcie pojawił się ktoś, kto rozmawiał ze mną swobodnie, bez względu na to co myśleli o tym inni. Już od dłuższego czasu nie wyczekiwałam tak dzwonka, zwiastującego koniec zajęć.
Po lekcjach razem z Remim wyszliśmy na miasto. Pokluczyliśmy chwilę ulicami, a następnie skierowali w stronę parku. Co prawda kręciło się tam zawsze parę osób, ale zwykle nikogo nie ciągnęło do jednych z jego starszych zakamarków. Najbardziej pewnym miejscem była stara, drewniana altana, którą tak pozarastały różne rośliny, ze była niemal niewidoczna wśród otaczających ją drzew. Nawet żwirowana ścieżka, która do niej prowadziła, praktycznie zarosła trawą. Tutaj bez przeszkód można było pogadać o czymkolwiek, bez obawy, że ktoś mógłby coś podsłuchać.
- Dobrze, tutaj raczej nikt nam nie będzie przeszkadzać- powiedziałam, przysiadając na starej ławce wewnątrz altany.
- Świetnie. W takim razie przedstawiam ci mojego przyjaciela. Pokaż się Toto!
Po chwili w altance zmaterializował się mały, niebieski krokodylek. Stworek z ciekawością rozglądał się po otoczeniu. W pewnym momencie, zatrzymał na mnie pełne ciekawości spojrzenie. Uśmiechnęłam się do pokemona.
- To Totodile, prawda? Bardzo ładnie się prezentuje. Widać, że jest zadbany i w świetnej formie- w czasie gdy mówiłam, wyciągnęłam do wodnego stworka dłoń. Pokemon powoli podszedł bliżej, wyraźnie zafascynowany moją osobą. Gdy był dostatecznie blisko, delikatnie podrapałam go po nosie.
- Staram się. Widzę, że cie polubił. To nieco u niego dziwne, zwykle najpierw gryzł, a dopiero później się przymilał. Właściwie, co powinienem teraz zrobić?
- Poproś niech coś powie. Najlepiej coś, o czym tylko wy dwaj wiecie.- odparłam stawiając Totodila na ziemi.
- Słyszałeś, Krokodylku? Opowiedz Gwen o czymś z Johto. Cokolwiek.
Stworek przechylił łebek, jakby nad czymś się zastanawiał. Po chwili z ogromnym entuzjazmem rozpoczął swój monolog. Przysłuchiwałam się mu w skupieniu, od czasu do czasu wtrącając krótkie „aha” lub „uhm”. Po paru minutach Totodile ucichł i zaczął przyglądać mi się wyczekująco.
- I co? Co powiedział?- chłopak w tym momencie wyglądał niczym kopia swego pokemona.
- Cóż, twój podopieczny całkiem obrazowo zarysował mi twoją przeszłość. Mówiąc oględnie wspomniał o kilku rzeczach. Mówił na przykład, o dniu, w którym dostałeś go od prof. Elma. Że już pierwszego dnia podróży zdążyliście narazić się paru innym trenerom. Mówił coś o jakimś pojedynku, z trenerką Chikority, niejaką Sari. Przegraliście, bo Totodile zgrywał zbyt pewnego siebie i dostał niezłe manto z Ostrym liściem w tle. Jak na razie masz jakieś zastrzeżenia?
- Nie, wszystko się zgadza. Mów dalej.
- Dobrze. Dalej było już nieco mniej kolorowo, jeśli mogę tak to określić. Twój Totodile, całkiem dokładnie opisał mi ciebie, twoja rodzinę i tym podobne.
- Co dokładniej…?- teraz Remi sprawiał wrażenie niespokojnego. Zerkał to na mnie to na swojego pokemona.
- Opowiedział mi, że wychowałeś się bez matki. Że tak naprawdę nie przeniosłeś się do Kanto z powodu pracy ojca. Uciekłeś od niego. Tak jak twój starszy brat zrobił to dużo wcześniej. Totodile mówił, że zatrzymałeś się u jakiejś ciotki, która niespecjalnie cię lubi. Że tylko sprawiasz wrażenie, jakby było wszystko w porządku. Że… Remi?
Chłopak do tej pory siedział obok zapatrzony we mnie. Z wyraźną fascynacją słuchał, czego dowiedziałam się od jego Totodila. Teraz siedział sprawiał wrażenie jakby był totalnie przygnębiony.
- Remi? W porządku? Wybacz, to moja wina. Nie powinnam była…
- Nie. To niczyja wina. Po prostu poznałaś prawdę. Trochę wcześniej niż miałem w zamiarze, ale to nic złego- w jednej chwili zmienił mu się humor.- Po prostu nie mogę wyjść z podziwu. Ty na prawdę je rozumiesz…
- Jeszcze w to wątpisz?- zaśmiałam się w odpowiedzi.

---

Mniej więcej tak wyglądały nasze pierwsze rozmowy. Teraz mam wrażenie, jakby tamte chwile były odległe o całe wieki. W tym czasie mocno się do siebie zbliżyliśmy.W między czasie wyszły na jaw inne jego sekrety, jak historia z pewną wiedźmowatą zielarką i efektem tegoż zdarzenia. W sumie ciężko byłoby mu się wytłumaczyć z niespodziewanej przemiany w kota, więc zwyczajnie mi wszystko wyłożył i wyjaśnił. Tak więc dobraliśmy się idealnie- względnie normalne dziewczę gawędzące z pokemonami i zresocjalizowany złodziejaszek przemieniający się w kota. Nic dziwnego, ze przychodziły nam do łbów rozmaite pomysły. Rany, czego myśmy nie wyczyniali! Spędzaliśmy razem praktycznie każdą wolna chwilę, nie ważne czy była to wspólna nauka do sprawdzianu, czy romantyczna przechadzka. Ot, tak po prostu. Nie było więc niczym dziwnym, że Remi stał się bardzo częstym gościem w moim domu. Na tyle częstym, że moja rodzina zaczęła go traktować niemal jak członka naszej familii. Było to na rękę w sumie dla każdego. Ja miałam wreszcie jakieś towarzystwo, rodzice kogoś do pomocy od czasu do czasu, a Remi mógł odpocząć od swojej wrednej ciotki. Mówiąc oględnie: cud, miód i orzeszki. Nie znaczyło to jednak, że po poznaniu Remiego, zaniechałam swoich wypraw „w odwiedziny” do dzikich pokemonów. Dalej odczuwałam brak własnego stworka. Na szczęście i ten problem miał się niedługo rozwiązać…
---

Razu pewnego, jak zwykle wybrałam się na jedną ze swoich przechadzek. Na początek, postanowiłam potuptać do pobliskiego, górskiego lasu, a potem zapuścić się nieco w jego wyższe partie. Doskonale znałam tutejsze lasy, więc nie obawiałam się, że może mi się coś stać. Zazwyczaj trzymałam się biegnącej przez las ścieżki, ale tym razem coś mnie podkusiło i zamiast zwykłym szlakiem, ruszyłam w „dzicz”. Po kilku minutach brnięcia przez krzaki usłyszałam chlupot wody. To oznaczało, że w pobliżu jest woda, a gdzie woda tam i pokemony. Raźnym krokiem ruszyłam w stronę źródła dźwięku i niedługo później znalazłam się nad brzegiem rwącego, górskiego potoku. Podeszłam do jednego z leżących na brzegu, dużych głazów. Coś leżącego obok niego zwróciło moja uwagę. Po szybkich oględzinach stwierdziłam, ze przypadkiem znalazłam jajo jakiegoś pokemona. Niestety, nigdzie nie było widać, żadnego potencjalnego rodzica owego jajka. Po chwili namysłu, ostrożnie je podniosłam. Niemal w tej samej chwili skorupka pękła i rozjarzyła się bladobłękitnym blaskiem. Teraz nie trzymałam w dłoniach jaja, ale małą, żywą istotkę- Dratini. Najprawdziwszą w świecie Dratini! Stworka tak rzadkiego, że przez niektórych uznawanego za legendę. Co prawda kiedyś babcia opowiadała mi, że dawniej spotykano w tych stronach Dragonairy oraz Dratini, ale nikt ich nie widział już od bardzo dawna. Aż do tej chwili. Właśnie patrzyła na mnie para dużych, ciemnych ocząt. Ich właścicielka była wyraźnie zaciekawiona moją osobą i uważnie śledziła każdy element mojej anatomii.
- Hej, maleńka. Wygląda na to, że jesteś tu sama…
W odpowiedzi Dratini wtuliła się we mnie i znacząco na mnie popatrzyła.
- No tak, jestem jeszcze ja- uśmiechnęłam się do tej pociesznej istotki. Rozejrzałam się po najbliższej okolicy- Ale wiesz, ja miałam na myśli inne pokemony, takie jak ty. Szczerze wątpię, aby udało nam się jakiegoś spotkać. W takiej sytuacji, chyba mogłabym cię przygarnąć, co o tym myślisz?
Dratini zmierzyła mnie uważnym spojrzeniem. Po chwili jej poważną mordkę rozjaśniło coś na kształt uśmiechu i pokemon kilka razy kiwnął łebkiem. Dopiero po kilku minutach dotarło do mnie co właśnie się stało. Nie dość, że znalazłam super rzadkiego pokemona to jeszcze zechciał on ze mną pozostać. Uradowana, pogłaskałam swoją nową podopieczną. Ale się ludzie zdziwią…
Niestety z chwilowego zamyślenia wyrwał mnie niepokojący odgłos, przypominający brzęczenie wściekłej osy. Od razu rozpoznałam zbliżające się Beedrille. Stwierdziłam, ze musimy jak najszybciej opuścić to miejsce. O ile z innymi pokemonami mogłam cokolwiek przedyskutować, o tyle z Beedrillami było całkowicie na odwrót- kompletnie nic nie dawały sobie przetłumaczyć. Pospiesznie ruszyłam miedzy drzewa, przytulając do siebie Dratini. Kiedy później się odwróciłam, w miejscu gdzie znalazłam jajo kręcił się rój Beedrillów. Przyspieszyłam kroku. Mimo dzielącej nas odległości od wiecznie wściekłych pokemonów- os, nie chciałam ryzykować tym, ze mogą mnie zauważyć. I byłabym tak sobie spokojnie szła, nie szkodząc nikomu… Ale to byłoby stanowczo za łatwo. Musiałam, kurde po prostu musiałam przypadkiem natknąć się na samotnego Beedrilla. Z początku stałam bez ruchy naprzeciw świdrującego mnie wzrokiem pokemona. Jeden niewłaściwy ruch i może zaboleć…
- Tini!- zawołała wesoło Dratini, wychylając się w stronę Beedrilla. I to był błąd. Niby takie nic, ale wystarczyło, aby wpienić tę przerośniętą osę. Dziki pokemon w jednej chwili rzucił się mnie, próbując użyć Ciosów Furii. Na szczęście dla mnie, w porę rzuciłam się do ucieczki. Rany, chyba nigdy w życiu nie biegłam tak szybko jak wtedy. Co z tego, ze po kilku minutach, Beedrill dał sobie spokój z pogonią. Biegłam niemal do samiutkich drzwi mojego domu, tuląc do siebie przerażoną Dratini.
Później akcja potoczyła się praktycznie sama. W domu wszyscy byli zaskoczeni przytachanym przeze mnie pokemonem. Dratini dość szybko udało mi się uspokoić, ale chyba nigdy nie wyzbędzie się strachu przed Beedrillami. Nadałam też imię swojej podopiecznej- Perła, ponieważ uznałam, że najbardziej do niej pasuje. Następnie razem z rodzinką udałam się do profesora Oaka. Po długich namowach, zgodził się wydać mi pięć pustych Pokeballi oraz osobisty Pokedex. Byłam przeszczęśliwa. Przed wyruszeniem w podróż, tata zaoferował się pomóc mi w podtrenowaniu swojego pokemona. W końcu Perła powinna mieć równe szanse, tak jak inne pokemony startery. Kilka dni później ruszyłam w swoją podróż po regionie nie dość, że w towarzystwie własnego pokemona, to jeszcze razem ze swoim chłopakiem.
---

Po wielu szalonych przygodach w moim życiu nastąpił kolejny przełom. Znalazłam się pod wpływem klątwy. Ale to dość przyjemna klątwa, ponieważ pozwala mi przybrać smoczą formę. Jestem wtedy nawet spora- dwa metry wysokości, cztery długości. A to wszystko stojąc "na czworaka". Kiedy staję na tylnych łapach robię się na prawdę spora. Skrzydła też mam niemałe - 4m rozpiętości to w końcu nie byle co. W dodatku nie jestem takim pierwszym lepszym gadem - moja smocza forma jest związana z wodą. To nawet dobrze, bo nareszcie mogę powiedzieć, że umiem dobrze pływać. Jako człowiek różnie z tym u mnie bywało. No i jako wodny gad nie jest dla mnie problemem buszować długo pod powierzchnią wody. Krótko mówiąc- wodna potęga. Poza pływaniem czy lataniem mogę też ziać ogniem. Nie zdziwiłabym się gdybym umiała też w jakimś stopniu panować nad wodą, ale tego jeszcze nie próbowałam. Ale kto wie, kto wie? Co prawda na razie to wszystko poznaję i się uczę, ale już teraz to dla mnie niesamowita przygoda!

***


Ostatnio zmieniony przez Gwen Brown 2017-07-30, 11:30, w całości zmieniany 18 razy  
 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 5340
Skąd: Lubelskie

Wysłany: 2016-04-24, 07:59   


Towarzysze:
~ Remington "Remi" Smisse - Remi przeniósł się do Kanto z regionu Johto. Początkowo tłumaczył przeprowadzkę zmianą pracy jego ojca, ale tak na prawdę uciekł od rodzica. Mówiąc najprościej, mamy tu do czynienia z klasycznym obrazkiem ojca- pijaka, z tą tylko różnicą, że pijaczenie rozpoczynało się kiedy pan Smisse wracał z pracy i przekraczał próg domu. Ojciec Remiego w ciągu dnia sprawiał wrażenie poczciwego biznesmena, a wieczorami tłukł chłopaka pod byle pretekstem. Jego matka nie żyje, a starszy brat, który do tej pory bronił go przed ojcem, dawno opuścił rodzinny dom i słuch po nim zaginął. Jako dziecko zmuszony był do kradzieży i z trudem oduczył się tego zachowania. Początkowo, w Kanto, mieszkał u swej zrzędliwej ciotki na obrzeżach Alabastii, ale w miarę pogłębienia znajomości z Gwen, zadomowił się u dziewczyny. Jest rówieśnikiem Gwen. Ma niesamowite poczucie humoru. Generalnie stroni od ludzi, ponieważ, jak sam uważa, ich towarzystwo go irytuje. Może to też być skutek pewnej przygody z dzieciństwa, ze starą, wiedźmowatą zielarką w tle. Historia długa i zawiła, ale jej skutek był taki, że staruszka rzuciła na niego pewien nico problematyczny urok. Remi zamienia się w kota. Czarnego, pociesznego mruczka, który momentalnie staje się praktycznie bezbronny. Najczęściej jest to przemiana raptowna i niekontrolowana i o tyle nieprzyjemna, że tak na prawdę nigdy nie wiadomo kiedy go "odkoci". Z tym jest rozmaicie- czasem przemiana trwa kilka minut, innym razem kilka godzin, a czasami trzyma nawet kilka dni. Dlatego nasz poczciwiec w podróżowaniu z Gwen widzi pewne wyjście z tej sytuacji- może w trakcie wędrówki, uda mu się zdjąć kłopotliwe zaklęcie, albo chociaż nauczyć się nad nim panować. Ponadto, chłopak chciałby się dowiedzieć co stało się z jego bratem Martinem i gdzie teraz przebywa. Poza tym, Remi szybko przystosowuje się do nowych sytuacji. Jest niezwykle wygadany- praktycznie zawsze wyłga się z kłopotów. Jego największymi wadami są lenistwo i bałaganiarstwo, ale próbuje na tym nieco pracować. Jego pokemonami są pocieszny Totodile o imieniu Toto, wiecznie radosna Nidoran Nicol oraz kapryśny Houndoom Flame. Potem złapał też Lopunny oraz Eternal Floette.
~ Bursztynek - uroczy piesełek, którego Gwen otrzymała od wróżek, które poratowała kiedyś w czasie hecy w innym wymiarze. Skubane musiały się jakoś wywiedzieć o jej zaręczynach oraz zaciążeniu, bo pojawienie się tego uroczego Rudopieska zbiega się z tym okresem. Psiak jest uroczy, mięciutki, uroczy, inteligentny i jeszcze raz uroczy. I cieplutki! I ma zimny, mokry nosek! I...
~ Annie - Rotom-dex. Annie jako Shiny Rotom, wniknęła do niedziałającego Pokedexu, który dziewczyna znalazła w jaskini Ninetales. Istota raczej z gatunku zarozumiałych i zadufanych w sobie. Kapryśna, lubi postawić na swoim, a przy okazji zgnoić wszystkich w swym otoczeniu i udowodnić jacy to są durni. Czasem robi na złość Gwen, praktycznie na każdym kroku wypomina dziewczynie jaką to jej zrobiła łaskę, dołączając do niej. Delikatna na ból, więc ostrożnie z kablem od ładowarki. Lubi być ładowana w świetle księżyca. Jakkolwiek męcząca i wkurzająca, poratuje swoich w razie potrzeby... zazwyczaj.
~ Lily - starsza córka Gwen i Remiego, w swej smoczej formie. Na co dzień spokojne niemowlę lubiące pospać. Ma przecudnej urody oczęta w kolorze szafirów.
~ Rose - młodsza córka Gwen i Remiego, w swojej smoczej formie. Na co dzień jest nieco żywszym niemowlęciem niż swoja siostra. Ma przecudnej urody oczęta w kolorze ametystów.

Rodzina:
Drzewo genealogiczne

***

Rodzice:
Sara Brown- matka, była koordynatorka, pochodzi z Hoenn. Sympatyczna, miła i bardzo pomocna. Poratuje każdego, jeśli się ją o to poprosi. Kocha pracę z pokemonami, wkłada w nią wiele serca. Jest "środkową" pod względem wieku swoich dwóch sióstr. Ma jeszcze starszego przyrodniego brata. Co ciekawe, posiada żyjącą i całkiem żwawą babcię.
Mark Brown- ojciec, były trener, pochodzi z Johto, ale przeniósł się do Kanto na długo przed ślubem. Obecnie pomaga tresować pokemony-startery dla profesora Oaka. Przeżył groźny wypadek, po którym, ze względu na rozległe obrażenia, do końca życia będzie mu dokuczała lewa noga. Stanowczy i pewny siebie, mimo wszystko chce uchodzić za w pełni samodzielnego i niezależnego. Choć na zewnątrz wydaje się szorstki, jest naprawdę sympatyczny. Ma dwóch braci- starszego i młodszego oraz młodszą siostrę.
Anna Brown- młodsza siostra Gwen, obecnie ma 15 lat. Na dziesiąte urodziny dostała swojego pierwszego podopiecznego- Eevee'ego o wdzięcznym imieniu Puszek. W przeciwieństwie do swojej siostry, nie pali się tak bardzo do opuszczania domu. Na razie zawzięcie trenuje, aby w przyszłości zostać wybitną koordynatorką. Generalnie jest roztrzepana i "żyje w biegu", przez co łatwo zapomina o wielu rzeczach. Ponadto jest uparta jak osioł i bardzo rzadko daje sobie cokolwiek przetłumaczyć. Chyba, że zabierze się za to jej ojciec. Cóż, pan Brown ma zazwyczaj dosyć mocne argumenty... Nie przepada za wizytami swoich kuzynów, za to uwielbia odwiedzać swoją prababcię.
Lambert i Emma, Dorotha i Felix, Maria i Sam, Jacob- pradziadkowie Gwen, odpowiednio od strony ojca i matki. Wszyscy nie żyją, a Gwen nawet ich nie pamięta
Rosemary Smith- jedyna żyjąca prababcia Gwen, nestorka rodu. W rodzinie figuruje jako "Babunia" lub "Babcia Rose". Chociaż ma już bite 103 lata jest niesamowicie żwawa i żywotna. Przez dłuższy czas ciężko było ją określić... aż do premiery 4 części "Epoki Lodowcowej". Okazało się , że Babunia jest toćka w toćkę jak babcia Sida. Jest tak samo pyskata, tak samo łobuzuje oraz... również ma swojego Skarbeńka. W przypadku Babuni jest to oczywiście Wailord, pływający sobie w morzu tuż za jej posiadłością. Babunia dorobiła się w przeszłości i teraz żyje sobie spokojnie w wielkiej willi na wybrzeżu w okolicach Petalburgha w regionie Hoenn.
Henry, Louis, Harold- nieżyjący dziadkowie Gwen
Hubert Brown- dziadek Gwen, stateczny staruszek, który uwielbia wędkować, mieszka w Lilycove w regionie Hoenn razem ze swoją żoną Christine i jej bratem Eric'em.
Christine Brown- żona Huberta, siostra Erica i babcia Gwen od strony ojca. Otwarta i prostolinijna starowinka, która nie zwykła owijać w bawełnę i chlapnie ci w twarz nawet najgorszą prawdę. Wydaje się, że to ona rządzi w domu, bo jako jedyna ogarnia hobby męża i manię brata.
Eric Stone- brat Christine, stary kawaler. Ma swego rodzaju manię na punkcie przygarniania bezpańskich i zabiedzonych pokemonów. Gdyby nie siostra, pewnie zamieniłby dom w jedno wielkie schronisko. Udało mu się jednak wynegocjować stałą opiekę nad czwórką stworków, z czego dwa Arcanine'y są bardziej zwierzakami obronno-stróżującymi, a Lillipup i Skitty pieszczoszkami domowymi.
Eleonora Smith- babcia Gwen, przyjemna starowinka, której czasami zdarza się przysnąć w trakcie rozmowy. Mieszka ze swym synem Maxem w Opelucid, w regionie Unova
Max Smith- pierwsze dziecko Eleonory z jej małżeństwa z Haroldem. Ma 3 młodsze, przyrodnie siostry. Aktualnie jest kawalerem. Przyjemny facet, z którym można pogadać o wszystkim i o niczym- bardzo dobrze słucha i umnie doradzić. Mieszka w Opelucid, opiekując się matką.
Theresa Smith- najstarsza z trójki córek Eleonory z drugiego małżeństwa. Stara panna, skupiona na swojej karierze. Dość zgryźliwa, ale do wytrzymania. Mieszka w Pastorii, w regionie Sinnoh
Maya Long- najmłodsza z trójki córek Eleonory, żona Toma, matka Amy i Kay'a. Bardzo przyjemna z charakteru, ulubiona ciocia Gwen i Anny. Często zabierała dziewczyny na różne szalone eskapady. Praktycznie niemożliwe jest wyprowadzenie jej z równowagi- nawet najgorszą upierdliwość potrafi obrócić w żart. Wszyscy mieszkają w regionie Kalos w Lumiose.
Tom Long- mąż Mai, ojciec Amy i Kay'a. Dość rubaszny, ale tak do wytrzymania. Gwen traktuje go bardziej jak takiego pajacującego kumpla niż "wujka". Najczęściej można go zobaczyć kiedy opiekuje się dziećmi.
Amy Long- ma 3 latka, strachliwa i płaczliwa. Jedynie możliwość porządnego ubrudzenia się wywołuje u niej uśmiech.
Kay Long- ma 5 lat. Uparciuch, lubi postawić na swoim. Czasem przywłaszcza sobie cudze rzeczy- głównie po to aby je popsuć.
Samantha Cove- młodsza siostra ojca Gwen (najmłodsza z całego rodzeństwa), żona Thomasa oraz matka Harrego i Bena, spodziewa się też 3 dziecka. Stateczna pani domu z nutką artystyczną. Jest malarką i praktycznie cały dom jest zastawiony jej "dziełami". Głównie dlatego, że żal jej wyprzedawać swoje obrazy- takim sposobem zajmują w zasadzie każdy kąt. Wszyscy mieszkają w Snowbelle, w regionie Kalos
Thomas Cove- mąż Samanthy, ojciec Bena i Harry'ego. Generalnie miły, ale czasami zdarzają mu się gorsze dni (kiedy uczniowie zalezą mu za skórę), wtedy zrzędzi niemiłosiernie. Pracuje jako nauczyciel fizyki w gimnazjum.
Harry i Ben- bliźniaki, synowie Thomasa i Samanthy. Mają po 13lat. W wiadomy dla bliźniaków sposób dogadują się między sobą tak, że inni nie zawsze wiedzą o co im chodzi. Obaj przejawiają zainteresowania techniczne i najczęściej grzebią przy jakichś swoich "wynalazkach". Gwen nawet ich lubi, ale jej siostrę doprowadzają do szału.
Robert Brown- starszy brat ojca Gwen, mąż Sashy, ojciec Kate. Gwen określa go jako najbardziej zramolałego osobnika w rodzinie. Nic mu się nie podoba, nic mu nigdy nie pasuje, wiecznie zrzędzi, non stop wymyśla jakieś nowe zakazy, nakazy i obowiązki... Aż dziwne, że jeszcze nie dali sobie z Gwen po mordzie, bo nie cierpią się nawzajem i wiecznie sobie dogryzają. Co ciekawe jej siostrę traktuje normalnie. Generalnie Gwen omija go szerokim łukiem i traktuje z suchą uprzejmością (co działa w obie strony). Razem z rodziną mieszkają w Johto w Blackthorn.
Sasha Brown- żona Roberta, matka Kate. W przeciwieństwie do męża, jest nawet przyjemna. Cierpi na swego rodzaju manię czystości- praktycznie na każdym rodzinnym zjeździe musi coś komuś wysprzątać. Lubi nosić stroje nawiązujące do epoki wiktoriańskiej oraz generalnie wszelakie stroje w "starszych" i stonowanych stylach. Ostatnio upodobała sobie kimona.
Kate Brown- córka Roberta i Sashy, ma 20lat. Podobnie jak Gwen jest trenerką, ale z nieco większym dorobkiem życiowym, ze względu na dużo wcześniej rozpoczętą podróż. Aktualnie podróżuje po Unovie, zajęła 3 miejsce w Lidze Johto. Generalnie obie z Gwen całkiem dobrze się dogadują.
Tony Brown- młodszy brat ojca Gwen. Bardzo sympatyczny, pracuje jako trener na siłowni. Aktualnie kawaler, ale zaliczył już kilka randek, z tym że "to jeszcze nie to". Mieszka w Azalea Town w regionie Johto.

***


Lily i Rose

_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Rezerwat | Ogródek | Zima | Poke-KP
Ostatnio zmieniony przez Gwen Brown Wczoraj 21:37, w całości zmieniany 148 razy  
 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 5340
Skąd: Lubelskie

Wysłany: 2016-07-17, 11:39   

Pokemony w drużynie:

Dragonair
Imię: Perła

Poziom: 100
Typ:
Ewolucja: Dratini (30lvl) -> Dragonair (Everstone)
Ataki: Leer, Wrap, Thunder Wave, Twister, Dragon Rage, Slam, Agility, Dragon Tail, Aqua Tail, Dragon Rush, Safeguard, Dragon Dance, Outrage, Hyper Beam
TM: Ice Beam, Thunderbolt, Attract, Thunder, Flamethrower, Substitute, Hail, Fire Blast, Protect, Toxic, Light Screen, Brutal Swing
MT: Iron Tail, Draco Meteor, Shock Wave
B: Extreme Speed, Aqua Jet, Water Pulse, Mist, Mimic, Whirlpool, Supersonic, Horn Drill, Incinerate, Swift, Dragon Breath
HM: Surf, Waterfall
Charakter i historia: Jeszcze jako jajko, została znaleziona przez Gwen nad brzegiem górskiej rzeki. Nieco różni się od "siebie" z poprzedniej ewolucji. Dalej obawia się Beedrillów, ale już w dużo mniejszym stopniu niż kiedyś. Łączy ją bardzo silna więź z Gwen. Jako Dragonair, Perła stała się dumną i pewną siebie smoczycą, która nie da sobie w kaszę dmuchać. Teraz jeszcze chętniej bierze udział w pojedynkach. Stara się zawsze wypełniać polecenia Gwen, ale czasem zdarza się jej wtrącić swoje trzy grosze.
Umiejętności: Shed Skin - Po każdej turze walki istnieje jedna szansa na trzy na wyleczenie się Pokemona ze zmian statusu.
Trzyma: - za każdym razem, gdy Pokemon posiadający ten przedmiot zada obrażenia, leczy 1/8HP od zadanych obrażeń.

Lugia
Imię: Shinonome

Poziom: 100
Typ:
Ewolucja: Lugia
Ataki: Whirlwind, Weather Ball, Gust, Dragon Rush, Extrasensory, Rain Dance, Hydro Pump, Aeroblast, Punishment, Ancient Power, Safeguard, Recover, Future Sight, Natural Gift, Calm Mind, Sky Attack
B: Twister, Telekinesis, Air Cutter, Mud-Slap, Ominous Wind, Nightmare, Swift, Brine, Whirlpool, Defog
TM: Hyper Beam, Flash, Blizzard, Return, Rock Smash, Aerial Ace, Sleep Talk, Psyshock, Shadow Ball, Thunderbolt, Earthquake, Hidden Power, Ice Beam, Steel Wing, Sky Drop, Psychic
MT: Tailwind, Iron Tail, Icy Wind, Water Pulse, Wonder Room, Earth Power, Shock Wave, Signal Beam, Giga Drain, Hyper Voice, Aqua Tail, Dragon Pulse, Zen Headbutt
HM: Fly, Surf, Strenght, Waterfall
Charakter i historia: Od wielu lat Lugia żyła pod postacią czarnego smoka w świecie stworzonym przez tajemniczą dziewczynkę, która zwabiła ją tam prośbą o pomoc, a następnie upoiła ją wonią Smoczego Kwiatu. Od tamtej pory krzywdziła każdą nową Alice, aż do czasu przybycia Gwen, która z pomocą swoich pokemonów pokonała smoka, a tym samym uwolniła Lugię z czaru. Jako pokemon jest bardzo uczuciowa, pomocna, miła oraz cholernie inteligentna. Nienawidzi krzywdy innych, dlatego zawsze przychodzi na pomoc potrzebującym. Również przez to, że spędziła tak wiele lat w innym świecie, zapomniała jak wygląda zwykły. Zachwyca się każdą rzeczą, którą dokładnie ogląda. Poznaje w ten sposób swój dawny dom na nowo.
Umiejętności: Multiscale - Kiedy Pokemon ma maksymalną ilość HP, otrzymuje o połowę mniej obrażeń.
Trzyma: - za każdym razem, gdy Pokemon posiadający ten przedmiot zada obrażenia, leczy 1/8HP od zadanych obrażeń.

Alola Ninetales
Imię: Nine

Poziom: 56,5
Typ:
Ewolucja: Alolan Vulpix (Ice Stone) -> Alolan Ninetales
Ataki: Powder Snow, Tail Whip, Roar, Baby-Doll Eyes, Ice Shard, Confuse Ray, Icy Wind, Payback, Mist, Feint Attack, Hex, Aurora Beam, Extrasensory, Safeguard, Ice Beam, Imprison, Blizzard, Grudge, Captivate, Sheer Cold, Dazzling Gleam, Nasty Plot,
EM: Moonblast, Freeze-Dry
SM: Celebrate
B Iron Tail, Ominous Wind, Ember, Incinerate
Charakter i historia: Ninetales urodziła się i wychowała w sercu dżungli. Gdy osiągnęła odpowiedni wiek, objęła władzę nad liściastym królestwem. Pełna gracji i wyrachowania, uczyniła niebezpieczny gąszcz, spokojnym i błogim rajem, w którym tylko nieliczni łamią prawo, zaś inni żyją w zgodzie z naturą. W zamiłowaniu do sekretów i magii, przy pomocy wróżkowej magii, stworzyła kryjówkę za wodospadem, przed którym zaklęła jeziorko, by prawe i czyste stworzenia mogły bez problemu stąpać po jego tafli. Spędzając ciche dni na plaży, spotkała na niej Persiana. Para zakochała się w sobie od pierwszego spojrzenia i od tamtej pory nigdy się nie rozdzielają. Planowali założyć nawet wspólnie rodzinę, niestety plany te uległy zmianom, kiedy Ninetales zgodziła się towarzyszyć Gwen w powrocie do ukochanego. Uradowana faktem możliwości zwiedzenia świata, stara się stać lepszym pokemonem, bowiem przez jej zaślepienie skrzywdziła swoją trenerką. Jako, że Ninetales urodziła się zwykłym lisem, a stała się polarnym lisem za pomocą magii, rozumie mowę zwierząt, a także jest w stanie rzucać zaklęcia. Jednym z nim było stworzenie sukni Gwen, którą jednak ta zniszczyła bez większego oporu. Zwieńczając historię Ninetales nie można zapomnieć o wspomnieniu o jej zamiłowaniu do arbuzów. Czasami można nawet ujrzeć ją z arbuzowym kaskiem na głowie. Kto wie czemu to robi.
Umiejętność: Snow Warning - Kiedy Pokemon wchodzi do walki, zaczyna padać grad. Efekt ten zanika dopiero po pięciu turach.
Trzyma: - Podnosi moc ataków typu lodowego o 20%.

Mega Shiny Lucario
Imię: Kai

Poziom: 100
Typ:
Ewolucja: Riolu(Szczęście) -> Lucario (Mega Stone) -> Mega Lucario
Zadowolenie: 100
Ataki: , Endure, Reversal, Screech, Copycat, Nasty Plot, Final Gambit, Extreme Speed, Dragon Pulse, Close Combat, Foresight, Quick Attack, Detect, Metal Claw, Counter, Feint, Power-Up Punch, Swords Dance, Metal Sound, Bone Rush, Quick Guard, Me First, Aura Sphere, Calm Mind, Heal Pulse,
B: Vacuum Wave
HM: Rock Smash, Strength
Charakter i historia: Niezwykle waleczny. Posiada duszę wojownika, ale też i serce kochanka. Jest romantyczny i kochający. A swoją nową trenerkę darzy wielkim uczuciem. Bardzo dobrze dogaduje się z Shiny Infernapem, ponieważ wyznają te same poglądy i ideały.
Umiejętnośś:Adaptability - Ataki, które mają ten sam typ, co Pokemon, są o 2 razy silniejsze niż gdy używa je inny typ (bez tej umiejętności - 1,5 raza).
Trzyma: ---

Alola Marowak
Imię: ---

Poziom: 45,5
Typ:
Ewolucja: Cubone (Alola Dusk Stone) -> Marowak
Ataki: Growl, Tail Whip, Bone Club, Headbutt, Leer, Focus Energy, Bonemerang, Rage, False Swipe, Thrash, Fling, Stomping Tantrum, Endeavor, Double-Edge, Retaliate, Bone Rush, Flame Wheel, Hex, Will-O-Wisp, Shadow Bone,
EM: Skull Bash, Iron Head, Double Kick
B: Fire Punch, Thunder Punch
TM: Ice Beam
HM: Rock Smash, Strength
Charakter i historia: Marowak, jako młoda panna mieszkała razem ze swoją trenerką, Veronicą. Po wspólnym życiu z nią pozostały jej jedynie wspomnienia i naszyjnik kobiety, który stanowi dla niej prywatny skarb. Krótko po śmierci Veronicy, Marowak została porwana przez tubylców w Aloli, gdzie po spłodzeniu pierworodnego, dziki lud zamknął ją w klatce. Wiedząc, że prędko z niej nie wyjdzie, zapieczętowała się za pomocą płomieni z kości. W czasie hibernacji była świadoma wszystkiego, widziała i słyszała cierpienie innych samic, również pozbawionych dzieci. Kilka dni przed ratunkiem, brak ognia na kości zerwał pieczęć, przywracając Marowak do rzeczywistego świata. Nie wiadomo ile lat przebywała ona pod jej działaniem, ale na pewno był to długi okres, bowiem na jej ciele widać lekkie zmarszczki. Z wiedzy na temat tego gatunku można wywnioskować, że ma około czterdziestu lat. Pozbawiona kurzu i pyłu z ciała, ukazała swoją nieco odmienną formę. Jej nowy płomień na kości jest bardziej niebieski, a jej ciało mroczniejsze i ciemniejsze od pobratymców. Mimo tego nie jest formą shiny. Pod opieką Gwen ma nadzieję na lepsze i szczęśliwsze życie. W duchu wierzy, że jej syn żyje i kiedyś ją odnajdzie. Z dziecięcych lat pozostała jej jedynie miłość do słodyczy. Oprócz tego chce po prostu na nowo cieszyć się życiem i przeżyć je, nie patrząc wstecz.
Umiejętność: Cursed Body - Kiedy zostaje trafiony atakiem, który wymaga kontaktu fizycznego, blokuje go w 30% przypadków.
Trzyma: ---

Vileplume z Valencii
Imię: ---

Poziom: 60,5
Typ:
Ewolucja: Oddish (21lvl) -> Gloom (Leaf Stone) -> Vileplume
Ataki: Absorb, Growth, Sweet Scent, Acid, Poison Powder, Stun Spore, Sleep Powder, Mega Drain, Lucku Chant, Moonlight, Giga Drain, Toxic, Natural Gift, Petal Blizzard, Grassy Terrain, Petal Dance, Aromatherapy,
HM: Cut
Charakter i historia: Pochodzi ze Specjalnej Strefy Safari. Oddish swoją niezdarnością i ciamajdowatością jednych wzrusza, a innych nieco irytuje. Zwłaszcza, gdy doda się do tego jego wrodzone zapominalstwo. Cóż poradzić, taki się już urodził i chociaż próbuje stać się bardziej zaradny, kiepsko mu to idzie. Ale ma jeden niepodważalny talent - niesamowity smak. Zna się na jedzeniu jak mało kto i nawet bez próbowania doskonale wie, co dodać do danej potrawy, aby była smaczniejsza. Najbardziej lubi owoce, a zwłaszcza jagody.
Umiejętność: Chlorophyll - Kiedy podczas walki świeci słońce, szybkość Pokemona podwaja się. Wraca do normy, gdy pogoda się zmienia.
Trzyma: ---

~~~


Box | Konto bankowe | Galeria z trofeami | Dolary

~~~
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Rezerwat | Ogródek | Zima | Poke-KP
Ostatnio zmieniony przez Gwen Brown 2017-12-10, 10:20, w całości zmieniany 340 razy  
 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 5340
Skąd: Lubelskie

Wysłany: 2016-07-17, 11:40   

Zawartość plecaka:
Główne:
- 1.575.811$
- Pokedex


Poboczne:
- Namiot
- Śpiwór
- Lina
- Koc
- Latarka
- PokeFlet
- Komórka
- Apteczka
- Pamiętnik
- Magiczna kula
- Parasol
- Zielony i srebrny kryształ
- Pokenav
- Figurka Jednorożca
- Aparat
- Sprzęt górniczy
- Wędka
- Kombinezon
- Okularki do nurkowania
- Okrycie wierzchnie
- Fartuch
- Łyżwy

Specjalne:
- Magiczna Fasolka - po oficjalnym wyjściu nowej generacji, może zostać wymieniona w dowolnym centrum pokemon na pokemona z nowej generacji
- Czerwony Nos Rudofa, za który możecie dostać dodatkową nagrodę, ale tylko w Mount Lanakila.
- Klucz do skrzyni na Pegazowej Wyspie

Jedzonko:
- 16x kanapki
- 40x Woda mineralna
- Ciastko
- 3x Herbata
- 77x Muffinka
- 3x Por
- Jogurt do picia
- Udko z kurczaka
- 10x Owoce (4xjabłko, 2xbanan, 2xbrzoskwinia, 2xgruszka)
- Wytrawne Wino
- Miód
- 5x owoce w puszce
- Majonez

Karmy dla pokemonów:
- 1kg karmy dla pokemonów typu smoczego
- 1kg karmy dla pokemonów typu normalnego
- 62kg karmy dla pokemonów
- 144kg zwykłej poke-karmy

Balle:
- 2x szklany Pokeball
- 2x Duskball
- 4x Masterball
- 9x Ultraball
- 11x Greatball
- 23x Pokeball
- 2x Cherishball
- 2x Luxuryball
- Heavyball

Medykamenty:
- 2x Super Potion
- 4x Hyper Potion
- 3x Max Potion
- 2x Max Revive
- 4x Full Restore
- 3x Antidote
- 2x Awakening
- Full Heal
- 5x Revive
- 230x Rare Candy

Jaja i skamieliny:
- Jajo Frillisha (EM: Mist)
- Jajo Oricorio (Pau Style)
- Jajo Clamperla (20% Shiny)

Przedmioty do trzymania dla pokemonów:
- Air Baloon - uodparnia Pokemony na ataki typu ziemnego.
- Big Root - Trzymany zwiększa ilość HP Pokemona o 30%, gdy ten używa ataków kradnących oraz dodających HP (np. Absorb, Leech Seed, Ingrain).
- 2x Binding Band - zwiększa ilość zadawanych obrażeń przez ataki-pułapki (np. Wrap) o 12,5%.
- 4x Black Sludge - Jeśli pokemon trzymający posiada typ lub podtyp trujący, leczy 1/16 maksymalnego HP co turę. Jeśli pokemon trzymający ma typ inny od trującego traci 1/16 maksymalnego HP co turę.
- 3x Bright Powder - zwiększa zdolność do uniku o 10%.
- 2x Damp Rock - Przedłuża długość deszczu wywołanego przez Rain Dance oraz przez zdolność Drizzle z 5 do 8 tur.
- Dragon Fang - Podnosi moc ataków typu smok o 20%.
- Eviolite - Podnosi obronę i specjalną obronę pokemona o 50%, gdy ten nie znajduje się na ostatecznej formie ewolucyjnej.
- 3x Expert Belt - super efektywne ruchy pokemona trzymającego są silniejsze o 20%.
- Flame Orb - Na koniec każdej tury, pokemon, który trzyma przedmiot, otrzymuje status oparzenia [burn].
- Float Stone - Zmniejsza wagę pokemona o połowę (w trakcie walki).
- 4x Leftovers - co turę leczy 1/16 maksymalnego HP pokemona.
- 3x Life Orb - Podnosi siłę ataku o 30%, jednak przy każdym użyciu ataku zabiera 10% max. HP Poka. Kula nie zadaje obrażeń tylko wtedy, gdy pokemon jest chroniony przez Magic Guard albo Sheer Force (umiejętności).
- 2x Light Clay - przedłuża efekty wywołane przez Light Screen oraz Reflect z 5 do 8 tur.
- 15x Mental Herb - blokuje zakochanie oraz ataki: Taunt, Encore oraz Torment. Jednorazowego użytku.
- Metronome - Gdy pokemon powtarza jeden atak, jego siła stopniowo wzrasta o 20% podstawowej mocy (base power) tego ciosu.
- Safety Goggles - Chroni pokemona od obrażeń wywołanych zmianą pogody i ataków polegających na rozsypaniu proszku (np. Sleep Powder).
- 4x Shell Bell - za każdym razem, gdy Pokemon posiadający ten przedmiot zada obrażenia, leczy 1/8HP od zadanych obrażeń.
- Smoke Ball - Pozwala pokemonowi ze 100% powodzeniem uciec z walki z dzikim pokemonem.
- 3x Smooth Rock - przedłuża długość burzy piaskowej wywołanej przez Sandstorm z 5 do 8 tur.
- Soothe Bell - Podwaja zdobyte szczęście Pokemona trzymającego ten przedmiot.
- Spell Tag - Podnosi moc ataków typu duch o 20%.
- 3x Sticky Barb - Co turę zadaje pokemonowi trzymajacemu ten przedmiot obrażenia w wysokości 1/8 max. HP Poka. Jeśli przeciwnik nie trzyma żadnego przedmiotu, to Sticky Barb jest na niego przeniesiony (użytkownik go traci).
- Toxic Orb - Na koniec każdej tury pokemon trzymający ten przedmiot otrzymuje status ciężkiego zatrucia [badly poisoned].
- Wave Incense - Podnosi moc ataków typu wodnego o 20%.
- White Herb - Usuwa każdą negatywną zmianę statystyk pokemona (np. -20% DF). Jednorazowego użytku.
- 3x Wide Lens - Zwiększa celność pokemona o 10%.
- 3x Wise Glasses - zwiększa siłę ataków specjalnych o 10%.
- 3x Zoom Lens - Zwiększa celność pokemona o 20%, jeśli ten atakuje jako drugi.
- Grip Claw - Każdy atak-pułapka (np. Bind, Wrap, Fire Spin) pokemona ma zapewnioną długość maksymalną [7 tur].
- Ring Target - Blokuje wszystkie właściwości typu.
- Miracle Seed - Podnosi moc ataków typu trawiastego o 20%.
- Silk Scarf - Podnosi moc ataków typu normalnego o 20%.
- Assault Vest - zwiększa specjalną obronę pokemona o 50%, ale może on używać tylko tych ataków, które zadają obrażenia.
- Stick - Przedmiot do trzymania wyłącznie dla Farfetch'd. Zwiększa częstotliwość występowania uderzeń krytycznych o 2 poziomy (25%).
- Black Glasses - Podnosi moc ataków typu mrok o 20%.
- Amulet Coin - podwaja ilość pieniędzy za walkę (max. może podwoić 4000$), kiedy pokemon, trzymający amulet, dołączy do niej.
- Red Card - Gdy pokemon trzymający ten przedmiot zostanie uderzony atakiem wywołującym kontakt fizyczny, rywal zostaje wyrzucony z walki.
- 2x Normal Gem
- Fire Gem
- Fighting Gem

Z-Crystals:
- Darkinium Z - Z-Crystal potrzebny do podrasowania ataków mrocznych przez Black Hole Eclipse.
- Dragonium Z - Z-Crystal potrzebny do podrasowania ataków smoczych przez Devastating Drake.
- Firium Z - Z-Crystal potrzebny do podrasowania ataków ognistych przez Inferno Overdrive.
- Icium Z - Z-Crystal potrzebny do podrasowania ataków lodowych przez Subzero Slammer.

Przedmioty ewolucji:
- 2x Sun Stone
- 3x Water Stone
- 3x Fire Stone
- 3x Moon Stone
- Mega Stone X (dla Banette)
- 3x Mega Stone
- Leaf Stone
- 4x Thunder Stone
- Pal Pad
- 6x Everstone
- 2x Protein
- Iron
- Yellow Nectar
- Pink Nectar
- Purple Nectar
- Shiny Stone
- Whipped Dream
- 2x Ice Stone
- Pal Pad
- Deep Sea Scale
- Moss Rock
- King's Rock
- Icy Rock

Skrzynka na ataki:
- HM01 Cut
- HM02 Fly
- HM03 Surf
- HM04 Strength
- HM05 Waterfall
- HM06 Rock Smash
- HM07 Dive

- MT03 Hydro Cannon
- MT61 Iron Defense
- MT68 Magic Room
- MT69 Tailwind
- MT38 Thunder Punch
- MT12 Iron Tail
- MT Focus Punch

- TM01 Hone Claws
- TM06 Toxic
- TM08 Bulk Up
- TM15 Hyper Beam
- TM17 Protect
- TM25 Thunder
- TM36 Sludge Bomb
- TM43 Flame Charge
- TM52 Focus Blast
- TM53 Energy Ball
- TM60 Quash
- TM74 Gyro Ball
- TM75 Swords Dance
- TM80 Rock Slide
- TM84 Poison Jab
- TM86 Grass Knot
- TM Swagger
- 5x Dowolny TM (z jesiennego eventu, w evencie Jikkena i 2 z eventu Pandy, 1 z jeziorka)

Pozostałe:
- 61x Heart Scale
- Okulary Szefa
- Nieśmiertelnik
- Okulary
- Telewizor
- Perła
- Diament
- Maskotka Blastoise

~~~

_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Rezerwat | Ogródek | Zima | Poke-KP
Ostatnio zmieniony przez Gwen Brown Wczoraj 20:09, w całości zmieniany 292 razy  
 
   Podziel się na:     
Gwen Brown 
Uszanowanko!








Starter: Dragonair
Profesja: trener uzdrowiciel
Wiek: 23
Dołączyła: 24 Kwi 2016
Posty: 5340
Skąd: Lubelskie

Wysłany: 2017-07-30, 11:17   


Woreczek na jagody:
Użytkowe:
- 2x Chesto Berry
- 7x Lum Berry
- 3x Persim Berry
- 9x Pecha Berry
- 142x Oran Berry

Leczące:
- 60x Sitrus Berry
- 81x Ipapa Berry

Kolekcjonerskie:
- 1x Nanab Berry
- 1x Cornn Berry
- 10x Bluk Berry
- 62x Watmel Berry

Uszczęśliwiające:
- 1x Grepa Berry
- 5x Kelpsy Berry
- 259x Hondew Berry
- 10x Tamato Berry

Niwelujące:
- 1x Wacan Berry
- 1x Yache Berry
- 5x Shuca Berry

Boostujące:
- 3x Kee Berry
- 9x Salac Berry
- 10x Liechi Berry

Legendarne:
- 1x Jaboca Berry
- 157x Enigma Berry

Na pokazy:
- 2x Ozdobna pokrywka na pokeball
- Modna Szkatułka: po 2x nalepki: ogniki, serduszka, liście, pióra, krople, gwiazdki, bąbelki, nuty, błyskawice, chmurki
- wdzianko dla pokemona: Czarno-czerwona chusta na szyję
- wdzianko dla pokemona: Opaska na głowę i bandaże na łapy
- 10x kolorowe, połyskujące chustki do zawiązania na szyi, każda w innym kolorze
- 10x Kokardy- rozmiary i kolory rozmaite
- Czarna opaska na ramię dla pokemona
- 4x Kolorowe piórka
- 5x Zwykłe piórka
- Cekiny
- Zmywalna farba do skóry i futra
- 2x Wykupiony podkład muzyczny
- Brokat
- 2x Złota biżuteria
- Peruka

Ciuchy:
- Na co dzień
- Czerwona + proste, czarne bolerko bez żadnych udziwnień, z rękawami 3/4, i czarne buty na obcasie (też bez udziwnień)
- Niebieska, elegancka
- Niebieska mniej elegancka
- Zielonkawo - bordowa
- Zielona
- Sukienka niebieskawo-zielonkawa
- Sukienka w delikatne paseczki
- Na wróżkowe pokazy
- Sweterek
- Na lato
- Wiosenno-jesienne
- Na "walczące" pokazy
- Na smocze pokazy
- Kupiona w przygodzie na zjazd rodzinny
- "Sylveon"
- "Łotrzyk"
- Dragalge
- Ślubna
- Na co dzień 2
- Na pokazy z Lugią
- Na pokazy ze Starmie
- Śmieszna opaska z króliczymi uszami

Dane levele / jagody / inne:


Jako trenerka, mam prawo dopisać, któremuś z moich pokemonów raz na miesiąc 1lvl wynikający z mojej profesji. Będę to robić zawsze w pierwszym tygodniu miesiąca.

01.12.2017 - Alola Persian (1lvl)
09.12.2017 - Reuniclus, Magcargo i Clauncher (1lvl mini-event)

Comiesięczny bonusowy atak

Styczeń - Dragonair (Horn Drill)
Luty - Dragonair (Incinerate)
Marzec - Dragonair (Swift)
Kwiecień - Lugia (Whirlpool)
Maj - Lugia (Defog)
Czerwiec - Alola Ninetales (Iron Tail)
Lipiec - Alola Ninetales (Ominous Wind)
Sierpień - Alola Ninetales (Ember)
Wrzesień - Alola Marowak (Fire Punch)
Październik - Alola Marowak (Thunder Punch)
Listopad - Dragonair (Dragon Breath)
Grudzień - Alola Ninetales (Incinerate)
_________________
KP | Bank | BOX | Trofea | Dolary | Jeziorko | Rezerwat | Ogródek | Zima | Poke-KP
Ostatnio zmieniony przez Gwen Brown 2017-12-10, 10:23, w całości zmieniany 75 razy  
 
   Podziel się na:     
Panda 
Christmas Cleaning



Wiek: 20
Dołączył: 23 Kwi 2016
Posty: 1795
Wysłany: 2017-07-30, 11:32   



_________________


| Karta Postaci | Box | Bank | Moje Trofea | MyAnimeList |

 
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandblue created by spleen modified v0.2 by warna - SITEMAP - mangi

Graficy
Sojusznicy:

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Proelium

Riverdale

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Orchard Stable

Pokemon Silver
Silver Baner

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Horizon

Into Darkness

YLO

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Czarny Horyzont

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Avengers Assemble

Wizard's World

Król Lew PBF
Król Lew



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników na użytek innych stron bez ich zgody!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.