Pokemon Crystal Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 




Poprzedni temat «» Następny temat
Bridge of Szop (When You Can't Give Up The Fight)
Autor Wiadomość
DJSonaX 
Day & Night





Starter: Poochyena
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Lip 2016
Posty: 579
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-12-25, 14:19   Bridge of Szop (When You Can't Give Up The Fight)

Bridge of Szop


Spis treści:

Rozdział 1. Lament o Północy............#1

Rozdział 1. Lament o Północy



"Te światło
Wkrada się pod moje powieki
Pokazuje mi wiele wspaniałych światów ponad gwiazdami

Te światło
Ta poświata którą rzucasz
Przypomina mi o dawnym życiu, które zostało w tyle

Więc kładę się i myślę o tobie
Z światem u twych stop
Kiedy zaczynasz pojawiać się na wschozie

Teraz śpiewasz
Czas spać, śnić czas
Kiedy ja odpływam w dal
Zobaczymy się w moich snach
Mam nadzieję

Te gwiazdy
Wiszące na niebie
Będę patrzył jak dziś świecą
Tylko nie mów, że to sen

I obudzę się
Przy świetle dnia
A moje sny przeminą
Przysięgam, że słyszałem jak mi śpiewasz

Ta pieśń
Która utkwiła w mojej głowie
Niczym echo krąży po wszystkich myślach

Ta pieśń
Którą została spisana tamtego dnia
Mam nadzieję, że tej nocy zaśpiewamy ją ty i ja

Teraz śpiewasz
Czas spać, śnić czas..."



Było już dawno po północy. Ciemne niebo było przepełnione jasnymi gwiazdami, lecz najjaśniejszym punktem tej nocy był księżyc. Naturalna satelita ukazała się w całej swej okrągłej okazałości, nawet jedna chmurka nie śmiała zasłonić jej tego dnia.
Czułaś na sobie kojące i ciepło światło księżyca, niczym uścisk kochającej matki.
Leżałaś na ziemi w lesie, ale nie było ci zimno. Ognisko buchało delikatnie, spalając kolejno odłamki drewna.
Leżałaś na zielonej trawie, utulona zielonym kocykiem, czułaś się jak larwa w kokonie. Pod twoją główką leżał Houndour, któremu nie przeszkadzało to, że służył ci za poduszkę.
Z każdym jego oddech czułaś jak głowa idzie ci w górę i w dół, było to przyjemne uczucie, jak bujane krzesełko.
Pies zasnął od razu, to był dla was obojga ciężki dzień, przeżyliście razem wiele wrażeń i zostawiło to na was swoje piętno. Sama ledwo, co trzymałaś otwarte powieki.
Trwałaś jednak, wsłuchana w melodyjne szarpanie strun gitary oraz w piękny, spokojny głos. Melodia i słowa formowały się w cudowną i harmonijną całość.
Dawno nie czułaś się tak dobrze i tak bezpieczna oraz tak bardzo kochana.
Wkrótce zasnęłaś z ogromnym uśmiechem na swojej twarzy.

~~~ Jakiś czas wcześniej ~~~


To już była któraś godzina waszej wspólnej podróży. Mimo niby niewyczerpanej dziecięcej energii, powoli nóżki zaczynały cię boleć. Houndour mógłby pewnie dalej iść, ale był zbyt mały, aby cię unieść, a nie specjalnie kwapił się do samotnej podróży.
Piekielny ogar wcale nie pracował nad swoim tytułem. Był niezwykle bojaźliwy i potulny, prędzej by się rozpłakał, niż skrzywdziłby muchę.
Była to ciekawa kompozycja, bo stawiała cię w zupełnie nowej roli, opiekuna. Gdy tylko jakiś liść zaczął się ruszać, pokemon stawał sparaliżowany w miejscu, a ty musiałaś udać się tam i pokazać mu, że wcale nie ma się czego bać.
To była miła odmiana, w domu byłaś najmłodsza i każdy traktował cię protekcjonalnie, choć traktował to dobre słowo. Odkąd Alice opuściła dom, praktycznie nikt już się tobą nie zajmował. Co najlepsze, mimo upływu godzin, wyglądało na to, że wciąż nie przejęli się faktem, iż sześciolatka wyszła sama z domu.
Skoro im na tobie nie zależało, rzeczywiście nie było po co tam wracać. Szłaś zaparcie naprzód, choć nie miałaś pojęcia dokąd zaprowadzi cię droga przez las.
Otuchy dodawał ci Houndour, który wpatrywał się w ciebie jak bohaterkę.
Po jakimś czasie kolejne krzaki się zatrzęsły. Ogar ponownie stanął jak wryty i zaczął strzyc uszami. To nie była pierwsza taka sytuacja, ale tym razem było inaczej, sama wiedziałaś, że coś za nimi jest.
Same krzaki były wyższe od ciebie, a falujące i trzęsące liście wskazywały, że nie mógł to być wiatr, ani jakieś małe i niegroźne stworzonko.
_________________
  
 
   Podziel się na:     
Bella Premunt







Starter: Houndour
Profesja: koordynator ewolucjonista
Dołączył: 23 Gru 2017
Posty: 38
Wysłany: 2017-12-31, 10:18   

Spokojnym krokiem przemierzała las, z uśmiechem rozglądając się na boki na przeróżne krzaki i drzewa. Nigdy nie była do tak późna poza domem! To była zupełnie nowa, ale jakże interesująca przygoda! Poznała też nowego przyjaciela, którego musiała bronić przed, o ironio, drżącymi liśćmi, pokazując mu, że w zaroślach nic się na niego nie czai. Nigdy tak nie czuła. Największą odpowiedzialnością, jaką obdarzył ją ktokolwiek to możliwość użycia czajnika do zrobienia herbaty, a tu proszę! Teraz chroni niemal równego sobie wzrostem pokemona przed niebezpieczeństwami mogącymi czyhać w zaroślach. Ale nie na nich, prawda? No bo skoro nic do tej pory ich nie zjadło to znaczy, że nie zje!
Wzrok zatrzymał się na szeleszczących krzakach, które to zdecydowanie nie były wywołane wiatrem. Chwilę przypatrywała się z zaciekawieniem, jak listki na drobnych gałązkach drgają, po czym wystąpiła parę kroków przed swojego podopiecznego, uśmiechając się ciepło w kierunku kogoś nieznajomego.
- Cześć! Nazywam się Patience, a to jest Drżący Liść. A ty? Jak masz na imię? I co robisz w krzakach? - zaczęła od standardowego przedstawienia i siebie, i czarnego psiaka, po czym zadała dwa z pytań, które już się kształtowały powoli w jej główce. Była osobą bardzo ciekawą świata, a pytanie o wszystko, co dotyczy najbliższego otoczenia czy rozmówcy było sposobem dziewczynki na jego poznawanie. Po wypowiedzeniu tych słów, przekrzywiła lekko głowę w bok i czekała, aż tajemniczy jegomość wyjdzie. Przecież nie musi się już ukrywać!
 
   Podziel się na:     
DJSonaX 
Day & Night





Starter: Poochyena
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Lip 2016
Posty: 579
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2018-01-09, 12:42   

Zakładając, że skoro do tej pory nic was nie zaatakowała, to pewnie już nic tego nie zrobi, śmiało podstąpiłaś naprzód i zagadałaś do krzaków.
Houndourowi wcale nie dodało to odwagi. Nauczyłaś go już, że nie ma czego się bać, jeśli nic nie ma za krzakami, ale jeszcze nie doszliście do lekcji, co robić, kiedy coś jednak się za nimi znajduje.
Na dźwięk twych słów liście jeszcze bardziej zaczęły się poruszać, co dało wam pewność, iż ktoś za nimi jest. Szczeniak u twego boku pisnął żałośnie i zaczął trząść się, gdyby nie twoja obecność, już dawno by go tutaj nie było.
Trwało to jeszcze chwilę, ale w końcu z krzaków coś się wyłoniło. Był to mały, brązowy niedźwiadek.

Uroczy stworek trzymał łapkę przy pyszczku, jego czarne oczka były smutne, jakby bliskie płaczu. Maluszek rozglądał się uważnie, widocznie czegoś szukał.
Nie zdawało się, aby miał złe zamiary, ale Houndour i tak drżał jak osika.
_________________
 
   Podziel się na:     
Bella Premunt







Starter: Houndour
Profesja: koordynator ewolucjonista
Dołączył: 23 Gru 2017
Posty: 38
Wysłany: 2018-01-13, 11:11   

Jej spojrzenie skierowało się na małego niedźwiadka, uśmiechając się do niego szeroko, po czym przeniosła wzrok na trzęsącego się pieska, patrząc na niego trochę z troską, a trochę również z radością, żeby młodego osobnika nieco uspokoić.
- I widzisz? Nie było się czego bać! Pewno jest bardziej przerażony niż ty, bo jest zupełnie sam - powiedziała do pieska, po czym stanęła przodem do miśka, kucając w bezpiecznej dla nieznajomego odległości.
- Cześć. Nazywam się Patience, a to jest Drżący Liść. Nie musisz się nas bać! Też wędrujemy po lesie. Zgubiłeś się? - zaczęła mówić, starając się nie przesadzić z głośnością swojego nieco piskliwego, dziecięcego głosu, aby nie wystraszyć już i tak mocno zestresowanego pokemona. Ten misiek wyglądał dla dziewczynki jak takie małe, przestraszone dziecko, które zgubiło swoją rodzinę i nie może wrócić. Nie zauważała, że to jest alegoria jej samej, tylko na razie szatynka nie dostrzegała, jak ważne miejsce w jej życiu zajmowała rodzina. Od zawsze lubiła podróże, a rozluźnienie kontaktów z rodzeństwem i rodzicami tylko ułatwiało wyprawy. A ta zapowiadała się na bardzo długą.
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandblue created by spleen modified v0.2 by warna - SITEMAP - opowiadania

Graficy
Sojusznicy:

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Proelium

Riverdale

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Orchard Stable

Pokemon Silver
Silver Baner

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Skraj

Horizon

Into Darkness

YLO

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Czarny Horyzont

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Wizard's World

Król Lew PBF
Król Lew



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników na użytek innych stron bez ich zgody!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.