Pokemon Crystal Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 



Poprzedni temat «» Następny temat
[juleksissi] - Michael Bloods "Nowe życie"
Autor Wiadomość
Maxwell 







Starter: Ralts
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 17
Dołączył: 24 Cze 2017
Posty: 159
Wysłany: 2018-03-25, 13:57   

No, poza paroma nożami w nogawkach, które były przywiązane liną, pistoletem w kieszeni marynarki, pokeballami w kieszeniach, to nic nie miał.
- Cholera, on to przy sobie miał?- Usłyszał głos Velmy, która z zainteresowaniem obserwowała, jakie to cuda wyciąga Mike.- Heh, a my dostaliśmy informację, że to zwykły biznesmen, no i jeszcze się szarpał, to uznaliśmy przeszukiwanie za zbyteczne.- Blitzle położyła się koło niego, ciężko kładąc na nim głowę, co wywołało cichy jęk Paczki.
- I tak zaraz będziemy na miejscu.- Powiedział Willson. Reszta drogi przebiegła bez problemów, co najwyżej tylko czasami Paczka pojękiwał, ale Blitzle skutecznie uciszała go, zmieniając pozycję głowy, aby znaleźć wygodniejszą. W pewnym momencie, samochód się zatrzymał, a wszyscy wysiedli z pojazdu. Po pewnym czasie, tylne drzwi otwarły się, a Willson wziął cel, przerzucił przez ramię i wyciągnął dłoń ku Mike'owi, najpewniej czegoś wyczekując.
_________________
http://twokinds.keenspot.com/comic/1/ <- Pierwsza strona komiksu TwoKinds.
 
   Podziel się na:     
juleksissi 







Starter: Growlithe
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 44
Dołączył: 05 Lis 2016
Posty: 84
Wysłany: 2018-03-25, 19:33   

Szybko domyśliłem się, że Willson najpewniej oczekuje swojego pistoletu. Wyjąłem go ze spodni, po czym mu go oddałem. Wziąłem wszystkie przedmioty które „paczka” miała pochowane po kieszeniach. Zapewne szef będzie je chcieć. Wyszedłem z auto, kulejąc. Tę ranę będę musiał sobie zabandażować i najlepiej zrobić to jak najszybciej. Odwróciłem się w stronę mojego pokemona.
-Dzięki za pomoc a teraz proszę wróć do balla.
Zwróciłem się do Will'a.
-Te jego „gadżety” też chcesz?
 
   Podziel się na:     
Maxwell 







Starter: Ralts
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 17
Dołączył: 24 Cze 2017
Posty: 159
Wysłany: 2018-03-25, 21:15   

Blitzle posłusznie zniknęła, w tej małej zaawansowanej technologicznie kuleczce, która jest produkowana na skalę światową, w niemożliwie potężnych ilościach. Niemniej, Willson na jego pytanie machnął ręką.
- Nie, są twoje zasłużyłeś.- Powiedział, po czym zaczął iść w stronę... zniszczonego budynku Ugnosów. Jeszcze się dopalał, co strażacy usilnie próbowali ugasić. W oddali zobaczył szefa, który jak tylko dostrzegł swoich, wskazał niewielki budynek, który znajdował się niedaleko. Wszyscy więc tam poszli, w tym też Willson, dźwigając Paczkę. Co ciekawe, mógł rozpoznać tutaj większość ważniejszych "dyplomatów", z innych gangów. Zjeżdżały się też inne wozy, z innymi członkami, a każdy z nich rozchodził się gdzie indziej. Niektórzy też mieli porwanych, inni nic, a mała garstka dziwne przyrządy. Niemniej, nikogo innego tutaj nie było, a strażacy się temu nie dziwili.
_________________
http://twokinds.keenspot.com/comic/1/ <- Pierwsza strona komiksu TwoKinds.
 
   Podziel się na:     
juleksissi 







Starter: Growlithe
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 44
Dołączył: 05 Lis 2016
Posty: 84
Wysłany: 2018-03-26, 20:58   

W sumie to nie nasz budynek spalono, czyli nie zbyt mnie to rusza. Nie jestem pewien czy to nie nasi tego nie spalili. Choć jeśli tak jest to nie zbyt dobre posunięcie, bo Ugnosi są od nas większym gangiem i szybko zrobią odwet. Nawet jeśli to nie my to i tak mamy przerąbane, bo od razu nas zaatakują. Ciekawiło mnie czy w pokeball'ach „paczki” jest jakiś pokemon. Podszedłem do budynku naszego gangu, pistolet „paczki” włożyłem do spodni, z kilkoma nożami zrobiłem to samo, a jeden włożyłem do buta. Tak na wszelki wypadek. Wziąłem jego ball'e i po kolei sprawdzałem, czy coś tam jest. Jeśli znajdę coś ciekawego, to jeszcze na mnie chwile poczekają.
 
   Podziel się na:     
Maxwell 







Starter: Ralts
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 17
Dołączył: 24 Cze 2017
Posty: 159
Wysłany: 2018-03-27, 21:56   

Pokeballi było z cztery, z czego jeden pusty, a w trzech kryły się takie oto rzeczy: W jednym była różnego rodzaju broń, w kolejnym narkotyki, a w ostatnim skóry, jak i futra z pokemonów. Wszystkie te rzeczy były nielegalne. Zauważył to Henric, który podszedł do niego, po czym przyjrzał się temu. Warto dodać, że widział całą tę akcję. Kiedy się przyjrzał, odwrócił się w stronę towarzysza.
- Daj mi te balle i leć na spotkanie. Ty masz tam być obecny, ja niekoniecznie. I lepiej się pospiesz, szef jest dzisiaj nie w sosie. Jakby się o mnie pytali, powiedz że załatwiam coś pilnego...- Powiedział, po czym wyciągnął rękę po owe pokeballe. W tym czasie, ludzie dziwnie się patrzyli na to, że coś poza pokemonami wychodzi z pokeballi. Niektórzy się odsunęli, inni podchodzili zaciekawieni, ale i tak ostatecznie poszli do swoich gangów, zachowując się jakoby wymazali sobie z głowy to wydarzenie i omijali je szerokim łukiem, usilnie się tam nie patrząc.
_________________
http://twokinds.keenspot.com/comic/1/ <- Pierwsza strona komiksu TwoKinds.
 
   Podziel się na:     
juleksissi 







Starter: Growlithe
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 44
Dołączył: 05 Lis 2016
Posty: 84
Wysłany: 2018-03-29, 17:54   

Byłem wyraźnie zdziwiony tym, że w ball'ach może być coś innego niż pokemony, ale najwidoczniej nie ja jedyny. Szybko schowałem wszystkie przedmioty z powrotem do ball'i z nadzieją, że tych przedmiotów nie zobaczył nikt nieodpowiedni. Gdy wszystko było z powrotem w piłeczkach, oddałem je Willowi.
-Już lecę do szefa. Wiesz co, najlepiej z tym zrób. Broń porozdawaj wśród nowych członków naszego gangu. Skóry sprzedaj, wśród projektantów luksusowych ubrań na pewno się na to rzucą i sprzedamy to na pewno za nie małą cenę. W sumie mieliśmy dziś dostać działkę od jednego dilera, to powinno nam to zrekompensować. Tylko najpierw załatw, co musisz załatwić. No to nara.
Po wypowiedzi odszedłem od niego. Kierowałem się do budynku gangu. Kiedy już tam byłem rozglądałem się za szefem lub przynajmniej za innymi członkami gangu.
 
   Podziel się na:     
Maxwell 







Starter: Ralts
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 17
Dołączył: 24 Cze 2017
Posty: 159
Wysłany: 2018-03-31, 01:17   

- Już ja wiem co z tym zrobić. Oto się nie bój.- Powiedział, po czym ruszył w swoją stronę, uprzednio biorąc pokeballe. Dotarł do budynku bez problemów, a w nim znajdowała się część "tych ważniejszych" w gangu, a mianowicie: Szef, Jesterro czyli jedyny haker, który w dodatku jest jednym z lepszych w mieście. Zajmuje się głównie czyszczeniem kartotek osób, ale dla swojego gangu daje zniżkę, zamiast paru tysięcy poke-dollarów, to tylko wyświadczenie przysługi. Dalej, drobny kieszonkowiec Albatros. Nie jest jakoś wybitnie znany, co ułatwia mu okradanie nawet policjantów. Potrafi też nie zwracać na siebie zbytniej uwagi, więc często bywa w terenie. Następnie pewna zdolna aktorka, Jenny,która zazwyczaj jest wtyką w innych gangach. Co prawda, jest już jakoś rozpoznawalna, więc obecnie nie jest zbyt pożyteczna, ale mimo to szacunek ma, bo zdobyła sporo przydatnych informacji. Ostatni był tak zwany "przydupas" szefa, to jest Tenny Kenny. Może i wygląda jak spaślak, ale gibkości mogą mu pozazdrościć sportowcy. Do tego dochodzi też niesamowity czas reakcji. Szkoda tylko, że nie zabija, co obezwładnia, jak i ogólnie brzydzi się korzystać z broni palnej. A z tych mniej ważnych, cała obsada samochodu, poza Willsonem i Henrciem. No i Paczką, rzecz jasna. Szef spojrzał się powoli na Mike'a, po czym powiedział.
- O, miło że już jesteś. Proszę, wejdź tam i pobaw się z nim, dopóki nie załatwimy własnych spraw, dobrze?- Po wypowiedzeniu tych słów, wskazał ręką jedyne tutaj drzwi- poza wejściowymi.
_________________
http://twokinds.keenspot.com/comic/1/ <- Pierwsza strona komiksu TwoKinds.
 
   Podziel się na:     
juleksissi 







Starter: Growlithe
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 44
Dołączył: 05 Lis 2016
Posty: 84
Wysłany: 2018-04-12, 21:02   

Nie musiał mi pokazywać drzwi, w które mam wejść, sam bym się domyślił. Każą na siebie czekać, średnio mi się to podoba. Właściwie mogłem przyjść kilka minut później i nic wielkiego by się nie stało. Wszedłem do drzwi wskazanych przez szefa. Ból w nodze nadal był silny. Dobrze by było teraz oczyścić i opatrzyć ranę. Zanim dostanie się tam jakieś zakażenie. Byłoby źle, gdybym znalazł się w szpitalu. Stanąłem nie mal, że w progu i powiedziałem.
-Ma ktoś tu jakąś apteczkę. Albo jakiś bandaż i alkohol?
 
   Podziel się na:     
Maxwell 







Starter: Ralts
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 17
Dołączył: 24 Cze 2017
Posty: 159
Wysłany: 2018-04-17, 20:45   

Podczas jego drogi tam, nikt nawet na niego nie spojrzał. Ba, nawet nic nie mówili, najpewniej czekając aż sobie pójdzie. Kiedy już tam doszedł i zadał pytanie, wszyscy zgodnie w ciszy i jakby jednocześnie, odwrócili się w stronę czarnoskórego. Szef siedział właściwie najbliżej niego. Nie dostrzegł na jego twarzy żadnych emocji, czy to pozytywnych czy negatywnych, jakby był w kwestii Michaela zupełnie obojętny. W końcu przemówił nieco znudzonym tonem.
- W środku znajdziesz. Poprosisz, a ci dadzą, co będziesz chciał.- Słowa jego brzmiały, jakby odpowiedź nasuwała się sama, a pytanie Mike'a było zarazem bezsensowne, jak i zbędne, po czym odwrócił wzrok od Mike'a, jakby zapomniał o jego obecności, po czym wrócił do rozmowy z resztą zespołu. Z środka natomiast dobiegał głos, który mógł rozpoznać.
- Już idę szykować wszelkiej maści opatrunki. A ty łaskawie już wejdź i nie przeszkadzaj.- Głos ten należał do Wollsona. Po jego słowach, spojrzenia reszty zaczęły ciążyć na Michaelu, najpewniej czekając aż przestanie naruszać ich prywatność.

Ukryj: 
Jak coś źle napisałem, chociażby z tymi drzwiami, napisz wpierw pw.
_________________
http://twokinds.keenspot.com/comic/1/ <- Pierwsza strona komiksu TwoKinds.
  
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna - SITEMAP - recenzje mang

Graficy
Sojusznicy:

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

Księciu
raivvitch

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Anime Centrum
anime online

Lucid Dream

Stray Dogs

Proelium

Riverdale

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Orchard Stable

Genetrix

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Skraj

Dragon Domination

Horizon

Into Darkness

Life Sucks

YLO

Inno Świat

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Kundle

Zmiennokształtni
www.zmiennoksztaltni.wxv.pl

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Mortis

Czarny Horyzont

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Mystery Town

Avengers Assemble

Wizard's World

Król Lew PBF
Król Lew



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników bez ich zgody na użytek innych stron!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.