Pokemon Crystal Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 



Poprzedni temat «» Następny temat
Juleksissi - historia pewnego gangu
Autor Wiadomość
Matuidi 






Starter: Croagunk
Profesja: trener ewolucjonista
Dołączył: 25 Cze 2017
Posty: 54
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2017-08-20, 12:21   Juleksissi - historia pewnego gangu

W jakim regionie i mieście chcesz zacząć? :)

------------------------

- 15$, nie 10 - mruknąłeś, próbując sztucznie wytworzyć w sobie uczucie gniewu.

Zmarnowany, zakapturzony nastolatek wręczył Ci brakującą część gotówki. Jego posępny wygląd zniknął i momentalnie zaświeciły mu się oczy, gdy wręczyłeś mu woreczek z białym proszkiem. Zbił ci pionę i pospiesznie ruszył w sobie tylko znanym kierunku, kontynuując swoją podróż w smutne zakamarki ludzkiej psychiki. Zostałeś ty. I twoje wyrzuty sumienia.

Tym razem wybrałeś dłuższą trasę do swojej przyczepy i przespacerowałeś się naokoło twojego rodzinnego miasta. Budziły się w Tobie emocje. Bardzo silne uczucia związane m.in. ze wspomnieniami z dzieciństwa. Te wszystkie place zabaw, na których spędziłeś niezliczone godziny, pierwszy zapalony papieros. To już przeszłość. Kiedy życie stało się tak skomplikowane?

Tyle rzeczy wydarzyło się w ciągu ostatnich lat. Śmierć ojca, dołączenie do gangu, sprzedawanie cracku małoletnim, smutnym dzieciakom. Czy na pewno tak miało wyglądać to dorosłe życie? Przyszedł czas na podjęcie jakiejś decyzji dotyczącej twoje przyszłości.

Zadźwięczał telefon. Odebrałeś, a po drugiej strony usłyszałeś głos swojego przyjaciela, Jacoba, który wiele lat temu wyciągnął do ciebie pomocą dłoń. Bardzo zawiła i skomplikowane relacje was łączyły.
Nie miał najlepszych wieści.
Lokalny gang złamał sztamę i najprawdopodobniej będą z tego problemy. Trzeba uważać, bo mogą wkrótce wykonać pierwszy ruch. Lepiej mieć się na baczności.

Zamieniliście jeszcze parę słów i rozłączyłeś się. Wszedłeś właśnie na swoje osiedle, gdy minął cię samochód, którego raczej nie widywałeś w tych stronach.
Zaniepokoiłeś się i przyspieszyłeś kroku. Coś było nie tak. Nie wiedziałeś co, ale miałeś złe przeczucia. Dostrzegłeś jakiś dym. Zacząłeś biec.

Twoim oczom ukazała się twoja przyczepa, która była trawiona przez gęste, pomarańczowo-krwiste płomienie. Obok twój pickup już dogorywał w pożarze. Czyżby to było ich ostrzeżenie?
Stałeś i patrzyłeś, jak twój dom płonie. Definitywnie nadszedł czas decyzji.
  
 
   Podziel się na:     
juleksissi 






Starter: Growlithe
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 5
Dołączył: 05 Lis 2016
Posty: 27
Wysłany: 2017-08-20, 14:55   

Kanto, Goldenrod City. Nie trzymajmy się tak ściśle map pokemon.
------------------------
Chwile patrzyłem, jak mój dom płonie. Nawet przeszła mi myśl, że mógłbym go zgasić. Auto też się pali?! Zaraz wybuchnie! Zacząłem uciekać jak najdalej od niego. Gdy już byłem daleko od samochodu, usiadłem na ławkę. Nie była ona zbyt wygodna, oparcie było złamane w pół, ale wygodniejsze to od stania. Zaczęły męczyć mnie pytania, na których nie znam odpowiedzi ,,Dlaczego tak zbłądziłem?” ,,Gdzie będę mieszkał?".
-A to chamy... Nawet nie mam broni. Moje pokemony? Nie... Są jeszcze zbyt słabe, aby dały rade komuś zrobić krzywdę.
Mruknąłem do siebie. Zadzwoniłem do Jacoba, trochę stres mnie zżerał, ale cóż. Jacob to była pierwsza osoba, o której pomyślałem i jedyna która, mogłaby mi pomóc.
-Hej, stary pamiętasz to miejsce, gdzie kilka lat temu mnie znalazłeś. Potrzebuję pomocy, mój dom i auto spłonęły, prawdopodobnie podpali go członkowie wrogiego gangu. Podjedź po mnie, proszę. I jeszcze jedno skołuj mi broń.
-No ok, ale jeszcze raz co?
-Powiem ci wszystko w aucie.
-Dobra, zaraz będę.

Czekając na mojego przyjaciela, zacząłem zadawać sobie jeszcze więcej pytań. Po moim policzku zaczęły spływać łzy. Cały czas powtarzałem sobie, że to nie moja wina tym, kim jestem. Może to kara boska, że sprzedałem temu nastolatkowi narkotyki, w sumie ciekawe jak długo pociągnie. Chyba nie zdaje sobie sprawy, jakie to ma skutki prócz ,,odlotu". Hm... chyba tylko ja mam takie rozkminy. Wszyscy myślą, że z tego tak dużo hajsu, a to zwykła loteria. Raz podwoisz swój majątek, a raz: ktoś okradnie cię, pobije, podpali twój dom. Nie pójdziesz na policje, bo od razu cię aresztują. Jeszcze chwile zastanawiałem się nad swoim życiem. Później wpatrywałem się w drogę i czekałem na Jacoba.
  
 
   Podziel się na:     
Matuidi 






Starter: Croagunk
Profesja: trener ewolucjonista
Dołączył: 25 Cze 2017
Posty: 54
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2017-08-22, 22:51   

Trzy rzeczy:
1. Nie edytuj postu kilka godzin później/na następny dzień. Trochę się wybiłem z rytmu, bo miałem już dokładny obraz tego co napisałeś.
2. Najważniejsza sprawa. Jedyne na co masz stuprocentowy wpływ to twoje własne działania i myśli, za resztę odpowiada MG. Możesz jedynie snuć domysły nt. działań drugiej strony, wtrącić coś na zasadzie "Jak znam Jacoba, od razu wskoczy w auto i będzie tu za 5 minut", ale może być tak, że np. w mojej wizji świata Jacob Cię zdradza i wcale po Ciebie nie przyjedzie ;)
3. Jak Goldenrod, to chyba Johto? ;)

===================

To prawda - nie mamy wpływu na to, co przynosi nam życie. Mamy za to wpływ na to, jak zareagujemy na życiowe sytuacje. Nasze reakcje to nasze decyzje, które z kolei kształtują nasz dalszy los. Co więcej, wpływają także na innych. Ty podjąłeś taką decyzję i nadałeś historii określony bieg, gdy zapytałeś Jacoba o broń.
- Stary, nie możesz działać pod wpływem emocji, to zgubne - perswadował Jacob.

Nastało przeciągające się milczenie po obu stronach słuchawki. Z nieco już innym nastawieniem przerwał je ponownie twój przyjaciel. Choć panowała głucha cisza, miałeś przeczucie, że ktoś mu w tym czasie szeptał coś do ucha.
- Dobra, bądź tu jak najszybciej. Niestety nie mogę po Ciebie przyjechać. Wszystko się pierdoli - rzucił i urwał rozmowę.

Posiedziałeś jeszcze chwilę na ławce, pogrążony w strumieniu myśli, które nie potrafiły dać ci ukojenia.
Ciężko określić w imię czego działy się te wszystkie przykre rzeczy wokół ciebie. Być może był to jakiś bardzo skomplikowany dług wdzięczności wobec Jacoba, który mieszał się ze strachem i poczuciem winy.
To było twoje życie od dobrych paru lat, a teraz wszystko ułożyło się w taki sposób, że sprawy z całą pewnością zajdą jeszcze dalej. Jeśli chcesz opuścić błędne koło, to wybrałeś najgorszy moment.

Chciałeś dostać się do waszej siedziby, mieszczącej się w północnej części dzielnicy Uppertown, jak najszybciej. Choć logika podpowiadała, że lepiej i bezpieczniej iść przez centrum, targający tobą gniew poprowadził cię drogą na skróty, co wiązało się z wejściem na osiedle będące pod protektoratem gangu Nemezis.

Poruszałeś się z początku równym, pewnym krokiem. Z każdym kolejnym pokonanym metrem, zaczynał narastać w tobie niepokój i stopniowo przyspieszałeś.
Czułeś się śledzony.
Jeszcze bardziej przyspieszyłeś.
Ktoś, w bliżej nieokreślonym miejscu w przestrzeni, zaczął biec.
Rzuciłeś się do ucieczki.

Wtedy zza zaułka wyłoniła się mierząca 1,90 m barczysta postać mająca na sobie czarno-czerwony kostium - znak rozpoznawczy gangu Nemezis.
- To był twój błąd - syknął dryblas, a w twoją stronę rzucił się ze śliną w pysku i krwią w oczach Houndour.
Jego celem z całą pewnością było twoje gardło.
  
 
   Podziel się na:     
juleksissi 






Starter: Growlithe
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 5
Dołączył: 05 Lis 2016
Posty: 27
Wysłany: 2017-08-26, 21:52   

1. Spoko, postaram się.
2. Też ok.
3. Może być i Johto.
===================

Zacząłem uciekać ile sił w nogach. Nie to nie ma sensu, muszę być twardy. Jeszcze o jakieś
dwadzieścia metrów oddaliłem się od pokemona. Wyciągnąłem mój pokeball z Kłem. Wypuściłem go z niego i spojrzałem na mojego pokemona.
-Stary, nie mogę ci za długo tego tłumaczyć więc zamij się wrogim Houndourem. Użyj na nim 4 razy Bite, staraj się go ogłuszyć, a nie uszkodzić, jeśli zdecyduje się cię zaatakować odkosz jak najdalej. Trzymaj się od jego pyska daleko, skup się na jego tylnych łapach, jeśli będzie już tak uszkodzony, że nie będzie zdolny do poruszania się, ugryź go w kark a później w przednie łapy. Pamiętaj, staraj się, aby był niezdolny do walki, ale nie zabij go ani nie ma zemdleć! Może będzie jeszcze z niego jakiś pożytek.
Podszedłem do gościa i przyjąłem gardę, po czym walnąłem go dwa razy w szczękę i żebra. Na koniec splunąłem mu w twarz i kopnąłem go z całej siły w jądra. Odszedłem od niego o dwa kroki, trzymając gardę. Starałem się nie zwracać uwagi na szarpiące pokemona, ale zbyt było mi ich szkoda. Patrzyłem mu prosto w oczy, nie odwracałem od niego wzroku. Modliłem się, aby nie dotarła do niego adrenalina, oby nie miał żadnej broni.
 
   Podziel się na:     
Matuidi 






Starter: Croagunk
Profesja: trener ewolucjonista
Dołączył: 25 Cze 2017
Posty: 54
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2017-08-27, 21:56   

Plan nie do końca się powiódł. Houndour był już w biegu, gdy ty zacząłeś się od niego cofać. Gdy wyciągnąłeś Pokeball i wypuściłeś Kła, pies rzucał się już na Ciebie. Zasłoniłeś się ręką, a pół sekundy później cały twój układ nerwowy opanował straszliwy ból, gdy Houndour wbił w dłoń kły.
Polała się krew, ale nie tylko z twojej kończyny. Kieł od razu rzucił się na ratunek i wykorzystał moc swoich szczęk, po prostu rzucając przeciwnikiem w drugą stronę.
To nieco zdezorientowało mrocznego psa, ale szybko wrócił do siebie i zaczęła się regularna walka między nimi.
Kłowi udało się ugryźć kilka razy Houndoura w tylne łapy, ale w zamian przyjął kilka ciosów w okolicach swojej szyi. Kieł stracił w wyniku tej wymiany więcej siły, ale Houndourowi ciągle doskwierało ugryzienie w kark, którego doświadczył na samym początku, jednocześnie nie był już tak skoczny w wyniku pogryzień na tylnych łapach i przyjął bardziej obronną postawę.

Kieł 77% HP
Houndour 69% HP



Twój plan znokautowania przeciwnika nie wypalił, ale to dobrze. Ból w ręce bardzo Ci doskwierał, więc miałeś z góry utrudnione zadanie w pojedynku. Coś ci podpowiedziało, aby nie wdawać się w bójkę i z perspektywy czasu to była dobra decyzja. Obserwując pojedynek dwóch psów, dostrzegłeś przy pasku twojego oponenta wystający nóż.
  
 
   Podziel się na:     
juleksissi 






Starter: Growlithe
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 5
Dołączył: 05 Lis 2016
Posty: 27
Wysłany: 2017-08-29, 21:54   

Jak by co złapałem w safari Blitze, więc czy mógłbyś ją wprowadzić w przygodzie?
===================
Oplułem ranę, aby pozbyć się brudu. Na szybko podarłem koszulkę, ze skrawka koszuli zrobiłem bandaż do zatamowania rany. Spostrzegając, że przeciwnik ma broń, odsunąłem się od niego na ok. 100m i kazałem Kłowi zrobić to samo. Przez moją głowę przeszła myśl, że Jacob mógł zdradzić nasz gang... Nie to raczej nie możliwe, czemu miał nas zdradzić, jak sam zaproponował mi dołączenie. Co mi strzeliło do głowy, żeby iść dzielnicą wroga, jak bym miał broń, może bym coś zdziałał. Z tą raną i brakiem broni jestem bezbronny, jedyną moją obroną jest Kieł. Biedaczysko, staną w mojej obronie, kto by wiedział, co się stanie, gdyby mi nie pomógł. Dobra mniejsza z tym, trzeba wykończyć tego psa.
-Kieł zrobiłeś wszystko poprawnie. Znowu użyj cztery razy Bite. Tym razem zajdź go od tyłu, ugryź go jeszcze raz w kark. Jeśli będziesz widział, że nie jest na siłach, zaatakuj go w przednie łapy a później w gardło. Jeśli będzie chciał, cię zaatakować odskocz, nie będzie w stanie cię dogonić. Stary jestem z ciebie naprawdę dumny, gdyby nie ty nie wiem, co by się stało! Walcz do końca, jeśli będzie trzeba bądź przygotowany do ucieczki.
Po tych słowach jeszcze raz spojrzałem na nóż przeciwnika. Na wszelki wypadek wyciągnąłem pustego pokeballa kła, gdyby w razie czego uciec razem z nim.
 
   Podziel się na:     
Matuidi 






Starter: Croagunk
Profesja: trener ewolucjonista
Dołączył: 25 Cze 2017
Posty: 54
Ostrzeżeń:
 1/5/7
Wysłany: 2017-09-02, 21:15   

Cokolwiek dostaniesz gdzie indziej - po prostu wpisz do swojej KP i bez przeszkód korzystaj w grze. Za dużo zabawy będzie z wprowadzaniem wszystkiego ;)

--------------------------------------------

Wiele rzeczy stało się w bardzo krótkim czasie. Nic dziwnego, że przez twoją głowę maszerują te wszystkie wątpliwości. Myśl o zdradzie Jacoba dość szybko, jednak opuściła twoją przestrzeń myślową i już tam nie wróciła.
Słusznie wróciłeś uwagą do tego co się działo tu i teraz.
Taktyka nie do końca się sprawdzała. Houndour rzeczywiście przyjął bardziej obronną postawę i zaczął reagować na ruchy Kła. Często bycie reaktywnym jest przyczyną porażki. W tym przypadku - była to przemyślana taktyka i to twój ognisty przyjaciel bardziej cierpiał.
Twoje ciepłe słowa dodały impetu Kłowi, ale był to krótki wybuch namiętności, który przysporzył Houndourowi kilka dodatkowych zadrapań - tyle.
Zaraz po tym wszystko wróciło do normy i to Kieł gorzej wychodził na wymianach.

W końcu nadeszła krótka chwila oddechu dla każdego z was. Ty patrzyłeś się poddenerwowany na twojego przeciwnika, który również stał niespokojnie. Kieł łapał oddech, podobnie jak Houndour.
Nadchodzi ostateczny moment tego widowiska i jedno jest pewne. Trzeba przejąć inicjatywę, ale ciągła ofensywa nie wydaje się tu być rozwiązaniem.

Kieł 34% HP
Houndour 35% HP
  
 
   Podziel się na:     
juleksissi 






Starter: Growlithe
Profesja: trener ewolucjonista
Wiek: 5
Dołączył: 05 Lis 2016
Posty: 27
Wysłany: 2017-09-05, 20:01   

Nie za bardzo wiedziałem, co się stało. Wszystko stało się tak szybko, nie widziałem przebieg walki, ale wiedziałem, że mój pokemon nie czuje się na siłach. Spojrzałem na ranę, krew już przeciekła przez bandaż. Ból nadal doskwierał, adrenalina już przestała działać. Zaczęło mi być żal Kła jeszcze bardziej niż wcześniej. Jeśli mnie tak boli to, jak go musi to boleć przez Houndour pogryzł go bardziej niż mnie. To ostateczna runda spróbuje zagrać teraz defensywnie. Wolałbym już uciec, ale boje się, że Houndour mnie dopadnie i wtedy już po mnie.
-Dobra Kieł, zagramy teraz defensywnie. Staraj się trzymać przodem do Houndoura nie atakuj pierwszy! Użyj cztery razy Bite. Skup się, na jego krtani staraj się tam wymierzać atak. Jeśli uda ci się go złapać za krtań trzymaj, szarp i nie puszczaj! Mam nadzieje, że wiesz już wszystko. Liczę na ciebie, jesteś moją jedyną szansą przyjacielu. Postaram ci się to wynagrodzić. Jeszcze raz wielkie dzięki.
Patrzyłem na mojego przeciwnika, byłem już bardzo zmarnowany. Przegrana nie wchodzi w grę. W tym świecie zabijasz lub jesteś martwy, ja wole jednak nie zabijać, ale muszę być przygotowany, że kiedyś zajdzie taka potrzeba.
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż forum dyskusyjne za darmo





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna - SITEMAP - recenzje anime

Graficy
Sojusznicy:

Panda
35451075
Yukiyorin

Did
44021735

Daisy7
ania.daisy7

WAW Pokemon

SNM
SnM

PokeSerwis

Kurs Manga

Lucid Dream

Stray Dogs

Proelium

Riverdale

Oversoul

Morsmordre

Ninshu

Dragon - Space Trip
Dragonst

Orchard Stable

Pokemon Silver
Silver Baner

Hetaliowe Awokado

Rabbit Doubt

France

Czarodzieje

Vampire Diaries
Vampire Diaries

Disney World

Sekret Miasta

Epoka Nordlingów

Horizon

Into Darkness

YLO

Dysharmonia

Eridani

Camp of shadows

Dragon Ball New Generation Reborn
Dragon Ball New Generation Reborn

Tvedeane

Black Butler
BlackButler

Hogwart Dream
HogwartDream

Maligna

FT Path Magician

Luciferum
Luciferum zaprasza!

Stado psów

Ninja Clan Wars

Czarny Horyzont

Ardhi

Artemida - Warrior Cats

Noctus

Kraina Snów

Dragon Ball - Another Universe

Wishtown

Hoshi Fusion

Spectrofobia

X-Men RPG

Virus

Avengers Assemble

Wizard's World

Król Lew PBF
Król Lew



Design by Did, Panda & Daisy7. Only for Pokemon Crystal
Copyright 2016 by Daisy7.

Zabrania się kopiowania tekstów i obrazków autorstwa naszych użytkowników na użytek innych stron bez ich zgody!
Grafika pochodzi ze źródeł internetowych. Nie przywłaszczamy sobie do niej żadnych praw. Jeśli jesteś autorem obrazka wykorzystanego na forum i nie życzysz sobie, by się tu znajdował, napisz do administracji Pokemon Crystal, a zostanie on usunięty.
Pokemon Crystal nie czerpie żadnych korzyści materialnych z prowadzenia tej strony poświęconej serii "Pokemon" - własności Nintendo.

Pokemon Crystal launched 2011-03-23.